Jak się dostać do lekarza specjalisty w Mogilnie i Strzelnie
Przy rejestracji podajemy PESEL
Od teraz każdy pacjent 3 dni przed wyznaczonym terminem wizyty u lekarza specjalisty musi potwierdzić swoje przyjście. Inaczej wypadnie z listy oczekujących.
Starosta słucha wyjaśnień dyrekcji SPZOZ w sprawie rejestracji do specjalistów O tym, jakie poradnie specjalistyczne funkcjonują od 1 stycznia w SPZOZ Mogilno, piszemy w artykule na str. 1, str. 6 i na str. 7. Części poradni, które NFZ zakontraktował w Mogilnie, nie ma w Strzelnie. Część poradni pokrywa się specjalnościami. Nigdy nie ma jednak takiej sytuacji, że jest jakaś poradnia zakontraktowana w Strzelnie i nie ma jej w Mogilnie. Dyrekcja SPZOZ tłumaczy to przepisami prawa, które pod rygorem ogromnych kar, od 1 stycznia 2011 r. na to nie pozwalają.
Jak się ma zatem zachować chory, który ma skierowanie do poradni specjalistycznej? Pytał o to na poniedziałkowym spotkaniu w Strzelnie radnych z dyrekcją SPZOZ lekarz Ryszard Cyba.
Wicedyrektor Barbara Buzała zapewniła, że SPZOZ ze swojej strony gwarantuje od 1 stycznia na listach zapisów do specjalistów wyznaczoną ilość miejsc dla pacjentów ze Strzelna. Wygląda to tak, że jeżeli dzienna pula przyjmowania pacjentów do specjalisty wynosi na przykład 12 osób, to 1/3 jest z gminy Strzelno. Więc jeżeli do danego specjalisty może dostać się 12 osób, to wtedy z gminy Strzelno dostaną się 4 osoby.
Gdy usłyszał o obowiązku podawania przy rejestracji nr. PESEL wyciągnął książeczkę RUM-owską - Bywały takie sytuacje i to nierzadkie, gdzie dochodziło nawet do 50% osób, które się nie zgłaszały po zarejestrowaniu i tym samym blokowały miejsca. W związku z tym wprowadzamy system obowiązku potwierdzenia zgłoszenia się do lekarza specjalisty - mówiła Barbara Buzała. Od teraz każdy pacjent na 3 dni przed wyznaczonym terminem wizyty jest zobowiązany do potwierdzenia swojego zgłoszenia. Nie musi to być osobiste potwierdzenie, może ono być telefoniczne. Jeżeli nie będzie potwierdzenia, w to miejsce wchodzi pacjent z listy oczekujących.
- Fundusz Zdrowia oczekuje od nas tworzenia list oczekujących, list pacjentów uprawnionych do korzystania poza kolejnością i będziemy przestrzegać kwestii potwierdzania zgłoszenia się do lekarza. Chcemy uniknąć takich sytuacji, że lekarz chce przyjąć pacjentów, a ich nie ma - dodała dyrektor Buzała.
Radna Dorota Repulak pytała, że skoro liczba osób zarejestrowanych uzależniona jest od limitu na daną poradnię specjalistyczną wyznaczonego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, to co z faktyczną liczbą osób, które chciałyby się zarejestrować.
A chwilę później gdzieś zadzwonił Dyrektor Buzała odpowiedziała, że są nadlimity, że ilość punktów, które przyznaje fundusz zdrowia jest za mała. - To nie jest tylko problem naszego ZOZ-u, naszej gminy, czy naszego powiatu. Wszędzie słyszymy o tym, że jest za mało punktów. I nie jesteśmy w stanie przyjąć w krótkim czasie pacjentów, dlatego tworzone są listy kolejkowe. My jesteśmy zobligowani do przesłania tych list do funduszu zdrowia i nie możemy zgłosić większej ilości pacjentów - tłumaczyła Barbara Buzała.
Natomiast dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger mówił, że zasada zapisywania się pacjenta na zasadzie numeru PESEL jest po to, żeby pacjenci nie rejestrowali się w tym samym czasie u kilku specjalistów na raz, bo takie praktyki były stosowane. - Chciałbym tylko żebyście państwo zrozumieli, że kolejki były, są i będą - mówił.
Ryszard Cyba stwierdził, że rzeczywiście trzeba przestrzegać limitów. Prosił tylko, żeby od samego początku zorganizować w miarę możliwości bardzo sprawne działanie rejestracji i przestrzeganie kolejki. - To będzie podstawa jakiegoś rozwiązania. Bo w tej chwili jest prawdziwy sajgon. Ja nie mam pretensji do dyrekcji SPZOZ, że taka jest ilość porad, bo takie są przepisy, a życie zweryfikuje to za pół rok i może wtedy już nie być pani Ewy Kopacz - mówił.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 987 (2/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze