Reklama

Przymierzają się do chipowania psów

Strzelno
     Przymierzają się

     do chipowania psów
     W tej chwili komendant Straży Miejskiej Paweł Namieśnik przygotowuje symulację kosztów przeprowadzenia tej operacji dla budżetu gminy.

   Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej powróciła prowadzona od wielu miesięcy pomiędzy Strażą Miejską, a radnymi i burmistrzem Strzelna, dyskusja dotycząca rozwiązań, które ukróciłyby chociażby taki proceder, o jakim piszemy obok, o nieludzkim traktowaniu psa. Takim rozwiązaniem miałoby być wprowadzenie elektronicznej identyfikacji zwierząt, polegającej na wszczepieniu psu elektronicznego chipa. Posiadałby on zakodowaną informację o danym zwierzęciu.
   Czynność tę wykonuje się tylko raz w życiu psa i jest ona całkowicie bezpłatna. Wszczepione na karku pod skórę urządzenie zawiera unikatowy 15-cyfrowy numer, któremu odpowiadają dane zapisane w elektronicznej bazie. Odczytu dokonuje się za pomocą specjalnego czytnika. W ten sposób można stworzyć jednolitą bazę danych, pozwalającą określić ile jest psów w danym mieście. Ale to nie jedyna korzyść z chipowania. Urządzenia te zawierają takie dane, jak rasa i maść psa, jego imię oraz wiek, a także dane personalne jego właściciela. Ta część informacji pozwoli szybko doprowadzić zaginionego psa do jego właściciela nawet jeżeli będziemy w innych krajach UE. Trwałość urządzenia określana jest na kilkadziesiąt lat, to oznacza, że odczytanie zawartych w nim danych jest możliwe nawet długo po śmierci zwierzęcia.
   Wiele polskich miast podjęło już akcję wszczepiania chipów. Pod koniec ubiegłego roku robiła to Warszawa. W 2009 r. akcję prowadził także Poznań. Miasta wprowadzają chipowanie na podstawie uchwały Rady Miejskiej. Wprowadzana już na terenie kraju rejestracja i identyfikacja zwierząt rozwiązuje problem ich bezdomności w najbardziej znany i humanitarny sposób, jakim jest identyfikacja elektroniczna, czyli chipowanie. Przeznaczone ono jest dla miast i gmin, a jego głównym założeniem jest uporządkowanie problemu psów bezdomnych, poprzez przypisanie psa do właściciela właśnie za pomocą mikrochipowej identyfikacji zwierzęcia. Program porządkuje sprawy sanitarno-epidemiologiczne na terenie miasta i jest przede wszystkim bezpłatny dla właściciela psa, a tym samym powszechny.
   - Ta czynność, żeby była skuteczna musiałaby być wprowadzona zarówno w gminie Strzelno jak i w gminach ościennych. Z praktyki wiem, że szereg takich nieludzkich zdarzeń odnotowaliśmy w obrębie granic gminy Strzelno - mówi reporterowi Pałuk Paweł Namieśnik.
   Podczas grudniowej sesji o konieczności chipowania mówił radny z Jeziorek Stanisław Popielewski. Poparł działanie w tym kierunku Straży Miejskiej: - Pies nie wie, gdzie przebiega granica gminy, stąd konieczność chipowania wspólnie z ościennymi gminami. Bardzo bym prosił pana burmistrza, żeby podjął takie rozmowy z sąsiednimi gminami i doprowadził do rozwiązania tej sprawy i możliwości chipowania piesków.
   W rozmowie z naszym reporterem burmistrz Ewaryst Matczak powiedział, że chipowanie piesków byłoby najlepszym rozwiązaniem w gminie. - Trzeba byłoby znać koszty takiego przedsięwzięcia. Takie chipowanie z całą pewnością chociaż częściowo rozwiązałoby problem utrzymywania czystości przez właścicieli piesków, ściągalności podatku za posiadanie psa oraz porzucania psów przez ich właścicieli - powiedział burmistrz Matczak.
   Na dzień dzisiejszy komendant Straży Miejskiej w Strzelnie Paweł Namieśnik zobowiązany został przez burmistrza Ewarysta Matczaka do sporządzenie symulacji kosztów, jakie ewentualnie musiałaby ponieść w związku z tym programem gmina Strzelno. Symulację taką komendant musi mieć gotową przed lutową sesją Rady Miejskiej w Strzelnie. Jak dowiedzieliśmy się od Pawła Namieśnika, koszt jednego mikrochipa wyniesie 15 zł. Do tego dochodzi kwota 1.400 zł i jest to  koszt zakupu dwóch urządzeń-czytników, którymi posługiwaliby się strażnicy w identyfikacji czworonogów. Komendant powiedział nam, że jest w ścisłym kontakcie z weterynarzem, by ustalić najbardziej przybliżoną liczbę psów na terenie gminy. - Na dzień dzisiejszy 1.500 psów jest systematycznie szczepionych i tym samym są one zarejestrowane. Jednak wstępnie ustaliliśmy, że oprócz psów zarejestrowanych druga taka ilość nie jest objęta żadna rejestracją - wyjaśnia komendant Namieśnik. Po pierwszych wyliczeniach, zakładając, że w gminie znajduje się około 3.000 psów, koszt, jaki pochłonąłby budżet miasta na chipowanie wyniósłby około 46.000 zł.   
   Po ewentualnym podjęciu przez Radę Miejską stosownej uchwały zachipowanie psa byłoby wówczas obowiązkowe, tzn., że brak wszczepionego mikrochipa byłoby wówczas wykroczeniem, za które funkcjonariusz Straży Miejskiej mógłby ukarać posiadacza psa odpowiednim mandatem.
Końcowym etapem dokonania w gminie elektronicznej identyfikacji psów byłaby możliwość przystąpienia gminy do Ogólnopolskiej Bazy Danych oraz Europejskiego Systemu Baz Danych z siedzibą w Brukseli prowadzoną w Polsce przez program Identyfikacji i Rejestracji Komputerowej Zwierząt Podaj łapę.
   Powyższy fakt zabezpiecza wszystkie oznakowane psy na terenie całego kraju i Europy, a nie tylko własnej gminy.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 935 (2/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości