Reklama

Przyszłość: rozwój albo socjal

Głosowanie radnych podczas sesji budżetowej nad uchwaleniem wieloletniej prognozy finansowej gminy 

    fot. Magdalena Lachowicz

Strzelno, budżet, radni, RIO
     Przyszłość: rozwój albo socjal
    Radni mieli mnóstwo uwag do projektu budżetu: nie nastąpiła reforma sieci szkół; lokatorzy zalegają za komunalne mieszkania już ponad 1 mln zł; gmina nie urealniła wysokości pobieranych stawek czynszów i dzierżaw; nie zlikwidowano ukrytych wydatków na prace interwencyjne w wydatkach za oczyszczanie miasta; gmina nadal woli płacić karne odsetki od zobowiązań, których nie uiszcza w terminie. W końcu w gminie szczycącej się tym, że jest socjalną, burmistrz Matczak okroił o 100.000 zł budżet Opieki Społecznej.

     NEGATYWNE ZJAWISKA
     Regionalna Izba Obrachunkowa zaopiniowała budżet Strzelna na 2014 r. pozytywnie, ale z uwagami. Opinia nie była zaskoczeniem dla radnych, gdyż w wielu miejscach powiela ona wnioski, które również składała komisja budżetowa i finansów.
     Według opinii RIO, zadłużenie gminy z tytułu zobowiązań zaliczanych do tytułów dłużnych na koniec III kwartału 2013 r. wynosiło 14.755.864,52 zł, tj. 37,8% planowanych dochodów budżetu, w tym zobowiązania wymagalne w kwocie 1.567.569,97 zł oraz kredyty krótkoterminowe w wysokości 800.000 zł. W relacji do analogicznego okresu roku ubiegłego oznacza to spadek ogólnego poziomu zadłużenia gminy o 542.396,60 zł, jednocześnie nastąpił wzrost poziomu zobowiązań wymagalnych gminy o kwotę 424.893,28 zł.
     W ocenie składu orzekającego RIO, w Strzelnie występują dwa negatywne zjawiska. Pierwszym z nich jest wysoki poziom zobowiązań wymagalnych gminy, który na koniec III kwartału 2013 r. wyniósł 1.567.569,97 zł, tj. 4% planowanych dochodów budżetu. RIO zauważyła, że za okres trzech kwartałów 2013 r. gmina wypracowała nadwyżkę budżetu w wysokości 1.556.614,74 zł. Dopuszczenie do powstania zobowiązań wymagalnych na dzień 30 września w powyższej kwocie, przy jednoczesnym wypracowaniu w tym okresie sprawozdawczym nadwyżki budżetowej w wysokości odpowiadającej zobowiązaniom wymagalnym - zdaniem RIO - świadczy o niewłaściwym zarządzaniu gospodarką finansową gminy, powodując trudności w utrzymaniu bieżącej płynności finansowej.
     Utrzymywanie się takiej sytuacji w przyszłości może uniemożliwić realizację ustawowych zadań własnych gminy - czytamy w opinii RIO.
     Drugim negatywnym zjawiskiem jest wysoki poziom należności wymagalnych, które na koniec III kwartału 2013 r. wynoszą 2.666.560 zł, tj. 6,8% planowanych dochodów budżetu. Zdaniem RIO należy podjąć bardziej skuteczne działania windykacyjne.
     Mając powyższe na uwadze należy podjąć takie działania, które przywrócą gminie płynność finansową, a tym samym umożliwią bieżące regulowanie zobowiązań gminy - czytamy dalej.
     ROLNA BEZ UWAG
     Komisja rolna i mieszkalnictwa Rady Miejskiej z przewodniczącym Ryszardem Sają nie wniosła zastrzeżeń do projektu budżetu.
     ZWIĘKSZYĆ PENSJE W KULTURZE
     Kilka wniosków wypracowała komisja zdrowia i oświaty. Jeden z nich dotyczył M-GOPS i konieczności pilnego zwiększenia budżetu tej jednostki o 100.000 zł na jej prawidłowe funkcjonowanie. Przewodniczący komisji Piotr Dubicki apelował także o zwiększenie budżetu dla Domu Kultury ze względu na wzrost kosztów utrzymania oraz koszty wypłat jubileuszy dla pracowników. - Trzech pracowników obchodzić będzie jubileusz 35- i 40-lecia pracy. Kwota, która jest konieczna do normalnego funkcjonowania ośrodka kultury, to zwiększenie jego budżetu o 33.000 zł - mówił Piotr Dubicki.
     Komisja wnioskowała także o urealnienie wynagrodzeń w kulturze oraz administracji szkół podstawowych i gimnazjum, głównie pracowników obsługi. Zdaniem radnego, większość zatrudnionych ma długoletni staż pracy, a wynagrodzenie na dzień dzisiejszy wynosi 1.400 zł. Ta kwota liczona jest wraz z wysługą lat, gdzie minimalna wysługa lat wynosi 300 zł. Tak, że jeśli od przyszłego roku najniższe wynagrodzenie wzrośnie o 80 zł, to praktycznie wszyscy pracownicy Domu Kultury będą zarabiać na poziomie minimum egzystencji, a to dotyczy też pracowników obsługi oświaty, gdzie do ich zasadniczego wynagrodzenia włączana jest kwota za wysługę lat i pracownik im dłużej pracuje, tym gorzej na tym wychodzi.
     - Pracownicy pisali już do wielu instytucji, w tym do Sądu Pracy, walczymy o to od kilku lat. Poprzedni sekretarz gminy (Andrzej Konieczka przyp. mal) oświadczył tylko, że on wie, że jest to niemoralne, ale zgodne z przepisami i można tak robić. Oczywiście niemoralne z tego względu, że ci pracownicy są świadomie krzywdzeni przez pracodawcę - dodał Piotr Dubicki.
     Przewodniczący komisji budżetu i finansów Marian Mikołajczak stwierdził, że komisja rozmawiała z burmistrzem na temat podwyżki, ale ten wniosek nie znalazł się we wnioskach komisji dlatego, że burmistrz Matczak miał powiedzieć, że planuje te podwyżki w wysokości 50 zł.
     - To ja dziękuję panu burmistrzowi. 50 zł brutto, to jest około 23 zł na rękę, a z samej tylko niewypłacanej inflacji mamy już 400 zł do tyłu. Tak, że te 23 złote to chyba scedujemy na jakąś fundację - irytował się radny Dubicki.
     PILNOWAĆ LOKATORÓW
     W imieniu przewodniczącego komisji ładu i porządku Piotra Cieślika opinię komisji odczytał radny Bartłomiej Zbytniewski. Mówił, że członkowie komisji doceniają ograniczenie przez burmistrza inwestycji wobec ograniczonych możliwości finansowych gminy. Komisja zaleciła burmistrzowi lepszą ściągalność należności od lokatorów mieszkań komunalnych.
     CIĄĆ WYDATKI NA WIEJSKĄ OŚWIATĘ
     Przewodniczący komisji rewizyjnej Stanisław Popielewski oznajmił, że komisja zwróciła po raz kolejny uwagę na konieczność ograniczania wydatków na oświatę wiejską, ale jej zdaniem z propozycją co do sposobu oszczędzania powinien wystąpić pan burmistrz lub jego przedstawiciel. Przewodniczący również mówił o sytuacji w MGOPS oraz o poprawieniu ściągalności należności od lokatorów mieszkań komunalnych.
     W RATUSZOWEJ TOALECIE
     Komisja finansów i budżetu Rady Miejskiej wypracowała 11 uwag do projektu budżetu, odniesiemy się do tych najważniejszych.
     Pierwsza uwaga dotyczyła nadwyżki w projekcie budżetu w kwocie 1.210.340,84 zł, która będzie przeznaczona na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu pożyczek i kredytów. O takie rozwiązanie komisja zabiegała od trzech lat. - Jest to wirtualna nadwyżka, dlatego, że zobowiązania wymagalne już wynoszą chyba 1.500.000 zł. Jedynym pozytywnym aspektem jest to, że w poprzednich projektach budżetu w ogóle nie było nadwyżki, był deficyt, a teraz przynajmniej mamy tę nadwyżkę chociaż na papierze - mówił przewodniczący komisji Marian Mikołajczak.
     Komisja przypomniała, że według zobowiązania się burmistrza w przedstawionym Harmonogramie zmian w oświacie na 2013 rok, według których oszczędności miały przynieść ponad 800.000 zł, nie zostały podjęte żadne działania realnie obniżające wydatki w oświacie. - Propozycje burmistrza były bardzo skromne, realne oszczędności w granicy 100.000 do 150.000 zł - mówił radny Mikołajczak.
     Radny mówił, że komisja widzi możliwość znaczącego ograniczenia wydatków na oświatę i zmniejszenia kwoty dokładanej do subwencji ze środków własnych gminy poprzez zmianę sieci szkół. Działania w oświacie już podjęte - zdaniem komisji - mają jedynie charakter wizerunkowy i znacząco nie zmniejszają kwoty dokładanej do subwencji oświatowej. - Wiem, że jest to problem trudny, sam jestem nauczycielem, ale jeśli chcemy naprawić sytuację finansową gminy, to przed tym problemem nie uciekniemy. Albo coś w tym kierunku zrobimy, albo godzimy się z tym, że powoli się staczamy - mówił Marian Mikołajczak.
     Niepokojąco wysoki - zdaniem komisji - jest poziom zadłużenia lokatorów mieszkań komunalnych, który na 30 września 2013 r. wynosił ponad 1 mln. Radni mówili, że jest wiele przypadków dłużników, którzy mogliby na bieżąco regulować swoje zobowiązania, a tego nie czynią. Dlatego komisja proponuje znaleźć pieniądze na stworzenie kilku mieszkań rotacyjnych, do których kierowani byliby lokatorzy uchylający się od płacenia czynszu, mimo iż ich sytuacja materialna nie usprawiedliwia takiego zachowania. Miałoby to działanie psychologiczne.
     Komisja ponowiła swój ubiegłoroczny wniosek o weryfikację wysokości czynszu i dzierżaw oraz urealnienia ich wysokości do wartości rynkowych. - Wynajmujący wynajmuje od nas lokal płacąc 600 zł czy 800 zł. Tymczasem podobny lokal - tyle że swój - wynajmuje innemu podmiotowi biorąc za to 2.000 czy 3.000 zł. Coś jest tutaj nie tak, rodzi pewne niezadowolenie i z takimi uwagami się spotykamy - mówił radny Mikołajczak.
     Niepokój komisji budzi wysokość poziomu wydatków na oczyszczanie miasta (ponad 1.300.000 zł). A jak mówią członkowie komisji, zdaniem wielu mieszkańców nie znajduje to żadnego potwierdzenia w estetyce miasta. - Ten dział to są po prostu zakamuflowane wydatki na pracowników interwencyjnych. Komisja ma świadomość, że gmina musi prowadzić działalność socjalną, musi pomagać ludziom, ale w naszej gminie uległa zachwianiu pewna równowaga pomiędzy prospołecznym, a prorozwojowym kierunkiem funkcjonowania gminy. Zwracaliśmy panu burmistrzowi na ten problem wiele razy uwagę, ale pan burmistrz zawsze twierdził, że dopóki on będzie burmistrzem, gmina Strzelno będzie gminą socjalną. To jest kwestia wyboru. Albo rozwój albo socjal - mówił radny Mikołajczak.
     Komisja uważa, że koniecznie należy podjąć działania zmierzające do likwidacji praktyki płacenia przez gminę karnych odsetek za nieterminowe regulowanie zobowiązań. Na koniec listopada 2013 r. suma karnych odsetek zapłaconych przez gminę wynosiła 60.796,74 zł. - W ciągu dwóch lat jest to kwota około 200.000 zł karnych odsetek. To są pieniądze wyrzucone w błoto. To jest najlepsze potwierdzenie tego, że my nie mamy płynności finansowej, bo gdybyśmy mieli płynność finansową nie musielibyśmy płacić karnych odsetek. Problem polega na filozofii konstruowania budżetu i później wykonywania jego. Przecież gmina Strzelno nie jest jakąś wyspą nieszczęścia na oceanie dobrobytu. Inne gminy też, a może i mają jeszcze trudniejszą sytuację i jakoś potrafią sobie radzić i ten problem tam nie występuje. A u nas były zalecenia, dyscyplinarki, ale pan burmistrz nie reaguje - mówił Marian Mikołajczak.
     Według komisji, do planowanej modernizacji schodów do Urzędu Miejskiego należałoby dodać kwotę 10.000 zł na poprawienie estetyki wewnętrznej biur i korytarzy Urzędu.      - Ja się za głowę złapałem, jak jedna z pracownic zaprowadziła mnie do toalety damskiej na drugim piętrze. Tam przebywanie w tej toalecie grozi nieszczęściem, tam odpada tynk z sufitu. Panie sprzątające mogą tutaj cudów dokonywać, jeśli będą dziury w ścianach, będą grzyby - mówił radny Mikołajczak.
     Zdaniem komisji finansów należy wydzielić także kwotę 5.000 zł na wymianę tablic z nazwami ulic. Środki te można pozyskać na przykład z planowanych wydatków na promocję gminy lub z oczyszczania miasta. - Uwagi radnej Doroty Repulak w tej kwestii pozostają bez echa. Strzelno odwiedza sporo turystów, zatrzymują się wycieczki. Wydatek niewielki, a myślę, że estetykę bardzo by to poprawiło - dodał Marian Mikołajczak.
     Z OCZYSZCZANIA DO PROMOCJI
     Po wystąpieniu radnego Mikołajczaka przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Pieszak odczytał pismo burmistrza, który ze względu na pogrzeb w rodzinie nie uczestniczył w sesji. Burmistrz zaznaczył, że wszystkie wymienione uwagi komisji budżetu i finansów zrealizuje w uchwale zmieniającej budżet na 2014 rok na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
     - Nie wiem, dlaczego chce to zrobić dopiero na następnej sesji - zastanawiał się Marian Mikołajczak. Skarbnik Dorota Rawska mówiła, że burmistrz nie poinformował jej i ona nic o tym nie wie, że przyjmuje te wszystkie wnioski komisji.
     Przewodniczący Pieszak zauważył, że nic nie stoi na przeszkodzie by przesunąć 15.000 zł, skoro nie zwiększają one deficytu i wydatków, a zmiany są kosmetyczne. - To jest tylko kwestia przesunięcia ich z działu oczyszczania miasta do promocji miasta i inwestycji w Urzędzie. Są jeszcze wnioski innych komisji, ale rozumiem, że one zostały odrzucone - mówił Piotr Pieszak.
     OKROIŁ M-GOPS
     Burmistrz Matczak nie uwzględnił wniosku komisji zdrowia o zwiększenie budżetu opieki społecznej o 100.000 zł. Potwierdziła to skarbnika Rawska.
Kierownik M-GOPS Małgorzata Nowak tłumaczyła: - Na zadania zlecone otrzymujemy, tak jak planujemy, natomiast na zadania własne, w tym wynagrodzenia, utrzymanie ośrodka zostało odrzucone, nie wiem dlaczego. Nie planuję w ogóle zwiększyć ilości zatrudnienia, a jednak zostało to odrzucone i to dość sporo, bo 80.000 zł. Zapowiedziała, że zakłada w 2014 roku pracę 12 opiekunek, a w ciągu roku może okazać się, że potrzeba będzie ich jeszcze więcej.
     Kierownik zwróciła uwagę, że miesięcznie na zasiłki celowe, czyli bezpośrednią pomoc dla mieszkańców, ma 6.000 zł.
     - To jest prawie nic. Trzeba przyjść do Ośrodka i popatrzeć, jak ludzie przychodzą z receptami, przychodzą z różnymi problemami, a już nie mówić, gdyby stał się jakiś przypadek losowy, to naprawdę nie mam czym rządzić. Jakoś ten rok zakończyłam, ale duże problemy były. Były kłopoty z płaceniem ZUS, ja nie chcę by to się powtórzyło w 2014 roku. Proszę radnych o rozważenie tej kwestii, bo może być ogromny problem - apelowała Małgorzata Nowak.
     Radny Marian Mikołajczak twierdził, że komisja budżetu i finansów także sygnalizowała ten problem burmistrzowi. Odpowiedź burmistrza miała być taka, że Opiece Społecznej, ile by pieniędzy nie dać, to wszystkie pieniądze zostaną skonsumowane. - Pan burmistrz nie zgodził się - stwierdził Marian Mikołajczak.
     - Z naszego gadania i tak nie będzie więcej budżetu, bo w wielu przypadkach słyszałem tutaj koncert życzeń, no każdy chciałby mieć dużo pieniędzy. Wiadomo, że ta kołderka budżetowa jest tak krótka, że jak się przykryje głowę, to odkryje się nogi. Czy by spadła nam góra pieniędzy, to też byśmy mieli problem z ich podzieleniem - mówił radny Trawiński.
     Radny Popielewski zwrócił uwagę, że komisja budżetu wskazała, skąd można przełożyć pieniądze na Opiekę Społeczną i jego zdaniem nigdzie nie zauważył, by był to koncert życzeń. Komisja zaproponowała potrzebne pieniądze dla M-GOPS przesunąć z oczyszczania miasta, gdyż prace interwencyjne, to - zdaniem komisji - również pomoc społeczna udzielana mieszkańcom. Ostatecznie w związku z tym, że w sesji nie uczestniczył burmistrz, po konsultacji z radczynią Urzędu stwierdzono, że nie można dokonać zmian pod nieobecność burmistrza. Radni obiecali, że na najbliższej sesji Rady Miejskiej spróbują przekonać burmistrza do przesunięcia 100.000 zł z oczyszczania miasta do M-GOPS.
     BUDŻET W BÓLACH
     Na sesji obecnych było 12 radnych, nie uczestniczyli w niej: Magdalena Harasimowicz-Zawodniak, Piotr Cieślik i Jan Szarek. 7 radnych było za przyjęciem budżetu, 4 radnych wstrzymało się od głosu - Dorota Repulak, Marian Mikołajczak, Ryszard Kotliński i Piotr Pieszak. Tylko radny Piotr Dubicki głosował przeciw budżetowi.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1144 (3/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości