Reklama

Pusty fotel ginekologiczny

Gmina Dąbrowa, opieka ginekologiczna, NFZ, SPZOZ, umowa
     Pusty fotel ginekologiczny
     Od 1 stycznia gmina Dąbrowa pozbawiona została opieki ginekologicznej świadczonej do tej pory w NZOZ Bożeny Morzyńskiej. Nie pozwalają na to wymogi stawiane przez NFZ - czyli przyjmowanie pacjentek 3 razy w tygodniu po 4 godziny. Dyrektor SP ZOZ Mogilno wiedział o tym, że w 2012 NFZ nie podpisze już umowy na Dąbrowę, gdyż na 2011 r. podpisał ją warunkowo. Mieszkanki Dąbrowy nie były tego świadome, teraz mają jeździć do ginekologa do Mogilna lub Strzelna.

Fotel ginekologiczny zakupiony przez lekarza rodzinnego Bożenę Morzyńska od 1 stycznia 2012 r. nie jest używany
      fot. Joanna Świetnicka

     BEZ GINEKOLOGA
     Od 1 stycznia w Dąbrowie zlikwidowana została poradnia K. Gabinet ginekologa zlokalizowany był w pomieszczeniach Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej lekarza r odzinnego Bożeny Morzyńskiej przy ul. Dworcowej.
     Przypomnijmy, iż przychodnia Bożeny Morzyńskiej do użytku oddana została w listopadzie 2009 r. Znajdujące się w placówce pomieszczenia wykonane zostały zgodnie z unijnymi standardami. Pacjenci mogą liczyć na przestrzenne gabinety lekarskie i zabiegowe. Jeden z tych gabinetów wyposażony został w sprzęt ginekologiczny.
     Doktor Morzyńska zakupiła w tym celu m.in. fotel ginekologiczny.
     Gabinet wynajmował SPZOZ w Mogilnie, skąd do końca 2011 r. raz w tygodniu na 2 godziny przyjeżdżał lekarz ginekolog. To SPZOZ Mogilno kontraktowało usługi ginekologiczne. Od stycznia przyjazdy ginekologa przestały być możliwe, bowiem przepisy na to nie pozwalają.
     Narodowy Fundusz Zdrowia wymaga, aby specjaliści, w tym również ginekolodzy, przyjmowali pacjentów w jednym miejscu przynajmniej 3 razy w tygodniu po 4 godziny, w tym raz po południu. W tak małej gminie jak Dąbrowa ginekolog nie jest potrzebny 3 razy w tygodniu. Na miejscu z opieki ginekologicznej, jak dowiedzieliśmy się od właścicielki dąbrowieckiej przychodni Bożeny Morzyńskiej, korzystało blisko 2,5 tysiąca kobiet.
     Od 1 stycznia wszystkie kobiety będą musiały jeździć do poradni w Mogilnie lub Strzelnie.
     RAZ W TYGODNIU WYSTARCZYŁO
     - Budując ośrodek zadbałam o gabinet dla ginekologa wraz z wyposażeniem i kabiną. Doktor przyjeżdżał tylko ze swoim USG. Gabinet, który wynajmowałam, nadal jest użytkowany, bo jest tam również gabinet zabiegowy, ale sprzęt, jak m.in. fotel ginekologiczny, stoi teraz bezużytecznie. Wszystko związane jest z wymogami NFZ. W takiej miejscowości jak nasza ginekolog nie jest potrzebny 3 razy w tygodniu. Zresztą fizycznie nie jest to możliwe, bo ja gabinetu na tyle godzin też nie mogłabym wynajmować. Niemniej jednak kobiety miały dobrze, bo zawsze raz w tygodniu przez 2 godziny miały zapewnioną opiekę ginekologiczną. Wiem, że mieszkanki są z tego powodu oburzone. Teraz muszą jeździć do Mogilna, co dla niektórych z nich jest sporym utrudnieniem. Nie ukrywam, że lekarz ginekolog, który przyjeżdżał do Dąbrowy, chętnie nadal by tutaj przyjeżdżał. Ja z przyjemnością dalej wynajmowałabym ten gabinet, ale SPZOZ w Mogilnie nie jest w stanie przeskoczyć tych przepisów. Niestety ten problem jest ogólnopolski. Dotknął szczególnie małych miejscowości - przyznała doktor Bożena Morzyńska
     PO 39 LATACH
     Na uwagę zasługuje fakt, że opieka ginekologiczna była świadczona w gminie Dąbrowa nieprzerwanie od 1973 r., gdy wybudowano ośrodek zdrowia. 1 stycznia 2012 r. zamknięcie gabinetu ginekologa w dąbrowieckiej lecznicy wymusiły wymogi NFZ. Fakt ten potwierdziła zastępczyni dyrektora SPZOZ w Mogilnie Barbara Buzała.
     - Nie jesteśmy w stanie zapewnić w tak małym ośrodku lekarza - w tym przypadku ginekologa - 3 razy w tygodniu. Pacjentki z Dąbrowy mają prawo wyboru, z usług której poradni chcą teraz korzystać. Mogą przyjeżdżać do Mogilna lub do Strzelna - dodała Barbara Buzała.
     DOJAZD KŁOPOTEM
     Niestety dojazd do Mogilna czy Strzelna dla wielu kobiet stanowi problem. Doktor Morzyńska powiedziała nam, że miała starszą pacjentkę z podejrzeniem nowotworu. - Skierowałam tę panią do ginekologa w Mogilnie. Kobieta przyznała jednak, że do Mogilna nie dojedzie. Dla części kobiet dojazd do Mogilna jest sporym utrudnieniem. U nas nie trzeba wchodzić po schodach na piętro, tak jak w Mogilnie. Wszystko jest na jednym poziomie - dodała Bożena Morzyńska. Swój zdecydowany sprzeciw w związku z likwidacją opieki ginekologicznej wyraził wójt gminy Dąbrowa Marcin Barczykowski.
     - W czasie, gdy tak istotna jest prewencja schorzeń ginekologicznych i ich wczesna diagnostyka, pozbawienie mieszkanek gminy tej formy świadczeń medycznych odczytywać można jako działanie uwsteczniające profilaktykę zdrowotną kobiet. Nie mniej ważna jest opieka ginekologiczno-położnicza kobiet w ciąży. Chcę w tym miejscu stanowczo podkreślić, że pozbawienie opieki ginekologicznej będzie najbardziej dotkliwe dla mieszkanek z rodzin biednych, pozbawionych własnych środków lokomocji. Będą one skazane na komunikację autobusową, która jednak jest znacznie ograniczona, szczególnie w godzinach popołudniowych - zaznacza Marcin Barczykowski.
     SPZOZ MIAŁ WARUNKOWĄ UMOWĘ NA DĄBROWĘ
     Rozmawialiśmy także z rzecznikiem prasowym Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy Barbarą Nawrocką.
     Konkurs ofert na ambulatoryjne świadczenia specjalistyczne Kujawsko-Pomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia ogłosił z końcem 2010 r. Już wówczas obowiązywały zasady mówiące o wymaganym przez NFZ czasie pracy w poradniach specjalistycznych, a do takich należy poradnia ginekologiczna. I wszystkie poradnie muszą ten warunek spełnić. W związku z tym, że wśród zawartych umów były umowy, które zawarte zostały w poprzednich latach i one były umowami wieloletnimi, a w międzyczasie zmieniały się przepisy - bardziej restrykcyjne egzekwowanie zapisów pojawiło się wraz z nowym konkursem ofert, kiedy podpisywano umowy na nowych warunkach.
     Barbara Nawrocka przyznała, że kiedy podpisywano umowy na 2011 r. i lata następne, z powodu nie spełnienia wymaganego przez NFZ czasu pracy przychodni specjalistycznych kontraktu nie dostały 184 poradnie w całym województwie kujawsko-pomorskim, w tym było 110 tzw. starych poradni, czyli tych, które do końca 2010 r. miały jeszcze zawartą umowę i od nowego roku już jej nie dostały, oraz 74 nowych oferentów, którzy złożyli do NFZ swoje oferty, a dotychczas nie byli świadczeniodawcami, ale również nie spełnili tych wymogów czasowych. Nie było jednak z tego powodu żadnych rewolucji. Nie zmniejszyła się dostępność do tych świadczeń, bowiem w ramach konkursu podpisano umowy z innymi świadczeniodawcami, którzy spełnili wymóg czasowy.
     - Wiadomo, że im dłużej przyjmuje lekarz, tym dostępność dla pacjentów poradni ginekologicznej jest większa. Z kolei w 2011/2012 r. NFZ nie miał już konkursu ofert, tylko tzw. aneksowanie umów, czyli ustalano wartości finansowe i przedłużano umowy z tymi poradniami, na które już miały podpisane umowy w roku poprzednim, czyli w czasie dużego konkursu ofert. Niektóre poradnie otrzymały przedłużenie umów warunkowo z zastrzeżeniem, że mają dostosować czas pracy w trakcie trwania umowy - wyjaśnił rzecznik prasowy NFZ w Bydgoszczy.
     - Mogilno miało kilka miejsc udzielania świadczeń, jeśli chodzi o porady ginekologa. I jednym z miejsc udzielania świadczeń była właśnie Dąbrowa. W wyjątkowych przypadkach, bardzo, bardzo nielicznych - i takim wyjątkiem była właśnie Dąbrowa - warunkowo jeszcze podpisaliśmy umowę na krótszy czas pracy do końca 2011 r. Umowa zawarta została pod warunkiem, że ten czas pracy będzie dostosowany na następne lata. Dyrektor SPZOZ w Mogilnie nie był w stanie na 2012 r. spełnić tego warunku, aby w Dąbrowie lekarz przyjmował 3 razy, po 4 godziny tygodniowo. W związku z powyższym te punkty ginekologiczne, bo one nie zostały zlikwidowane, zostały przekazane do poradni w Mogilnie oraz do poradni w Strzelnie i pan dyrektor zgodził się na to. Tam pacjentki mają teraz dostęp do poradni w wymaganym przez NFZ czasie pracy, czyli - tak jak wcześniej mówiłam  - 3 razy po 4 godziny tygodniowo. W tym raz po południu i w pełnej obsadzie mogą korzystać z usług ginekologa. Nie ma możliwości, żeby ta poradnia funkcjonowała w Dąbrowie w krótszym czasie, tak jak do tej pory. Dlatego na 2012 r. ta umowa nie została przedłużona. W tym roku tylko aneksowaliśmy umowy na specjalistykę.      W procesie aneksowania ten punkt przyjmowania pacjentek w Dąbrowie niestety nie mógł być kontynuowany w ramach umowy z NFZ z tego powodu, że nie spełniał wymaganego czasu pracy. Nie było tutaj żadnej opozycji. Mam informację, że dyrektor SPZOZ w Mogilnie przyjął nasze warunki - tłumaczy Barbara Nawrocka.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1041 (4/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości