Reklama

Radny Mikołajczak obala mit - do mieszkań gmina nie dopłaca

- „Jak to właściwie panie burmistrzu jest? Czy my utrzymujemy te mieszkania czy to może lokatorzy sponsorują gminę?” - pytał burmistrza Matczaka, radny Marian Mikołajczak fot. Magdalena Lachowicz

Strzelno, mieszkania komunalne, finansowanie, sesja, Rada Miejska
     Radny Mikołajczak obala mit - do mieszkań gmina nie dopłaca
     - Proszę państwa, 548 mieszkań, pomnóżmy to sobie przez dwie osoby, to jest 1.100 ludzi, no elektorat nie do pogardzenia. Jeśli tym ludziom wmawia się, że sprawa po zdrowiu dla nich najważniejsza, czyli dach nad głową, że to jest w dużej mierze dzięki gminie, że każde wymienione okno, każda naprawiona rynna to jest po prostu akt łaski, czy powiedzmy dobrej woli, czy wspaniałomyślności i realizacja tego hasła, że „Człowiek jest najważniejszy”, no to trudno się dziwić, że w ten sposób będziemy mieli dozgonną wdzięczność tychże ludzi - mówił radny Mikołajczak.

       FAKTY
     Jednym z tematów poruszanych podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie, który wzbudził wiele kontrowersji, było finansowanie mieszkań komunalnych za 2011 rok. Z materiałów sesyjnych dostarczonych radnym przez starszego specjalistę do spraw administracji budynków komunalnych Urzędu Miejskiego w Strzelnie Sylwię Kowalską wynika, że gmina Strzelno według dostarczonych danych w zasobie mieszkaniowym ma 73 budynki w mieście oraz 45 budynków na wsi. W mieście znajduje się 337 lokali, a na wsi 211 lokali. W sumie gmina dysponuje 548 lokalami komunalnymi.
     Stawka czynszu ustalana jest zarządzeniem burmistrza, a jej wysokość dla poszczególnych lokali mieszkalnych uzależniona jest od stanu wyposażenia mieszkania w w.c., co, łazienkę, gaz ziemny. Od 1 stycznia 2012 roku maksymalna stawka za 1 m2 powierzchni użytkowej wynosi 1,70 zł. Zgodnie z bilansem za okres od 1 stycznia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. stan zaległości z tytułu czynszu, opłat za wodę i ścieki, za grunty pod garażami oraz za lokale użytkowe, w tym sklepy, wynosi 921.256,06 zł. Zgodnie z obowiązującym zarządzeniem najemcy lokali mieszkalnych mogą ubiegać się o częściowy zwrot poniesionych kosztów z tytułu wymiany stolarki okiennej oraz drzwiowej na łączną kwotę 14.318,29 zł na koniec 2011 roku. Ponadto z dokonywanych wpłat czynszowych wykonywane są remonty w budynkach oraz bieżące awarie. Sylwia Kowalska zapewnia także, iż zostały przeprowadzone rozmowy z lokatorami mającymi zaległości czynszowe. Po wezwaniu do zapłaty i przeprowadzonych spotkaniach dłużnicy zobowiązali się do płacenia bieżącego czynszu i minimalnych wpłat tytułem zadłużenia. Natomiast osoby zatrudnione w Urzędzie Miejskim w ramach prac interwencyjnych zobowiązały się do potrącania im z wynagrodzeń za pracę określonych kwot tytułem spłaty zadłużenia czynszowego. Na 13 marca przygotowanych było 5 pozwów do sądu z tytułu zaległości czynszowych na łączną kwotę 28.705,88 zł.
     GMINA NIE DOKŁADA
     Przewodniczący komisji budżetu i finansów radny Marian Mikołajczak tłumaczył, dlaczego w ogóle komisja finansów zajęła się tym problemem. - Otóż jestem radnym już trzecią kadencję i nie przypominam sobie, abyśmy kiedykolwiek poddali dokładnej analizie sposób finansowania mieszkań komunalnych. Gdybym spytał obojętnie którego z radnych, jaka jest jego opinia na temat finansowania tych mieszkań, to powiedziałby, że jest to kula u nogi dla gminy, że są to tylko wydatki, które gmina ponosi i są to wydatki pogrążające budżet. Takie można odnieść wrażenie na podstawie częstych zmian budżetu, bo brakowało np. na ogrzewanie tych mieszkań - mówił Marian Mikołajczak.
     Drugim powodem jest katastrofalny stan budżetu i próba szukania przez komisję oszczędności. Radny Mikołajczak tłumaczył, że wszyscy radni otrzymali dane od wyspecjalizowanych jednostek Urzędu Miejskiego w Strzelnie, z których wynika, że gmina ma 548 mieszkań komunalnych, że wpływy od lokatorów wynoszą w granicach 1.200.000 zł, a  zadłużenie na rok 2011 sięga 921.256,06 zł i to wszystko.
     Jednak komisja finansów postanowiła pójść nieco głębiej. Poprosili o bardziej szczegółowe zestawienie. - Otrzymaliśmy - myślę, że od osób kompetentnych, bo od pani Sylwii Kowalskiej, która zajmuje się mieszkaniami komunalnymi oraz od skarbnika gminy Doroty Rawskiej - informacje - mówił Marian Mikołajczak. Z dużym zdziwieniem komisja stwierdziła, że informacja o nieustannym ogromnym dokładaniu do mieszkań komunalnych jest mitem, albo komisja została przez odpowiednie komórki strzeleńskiego Urzędu wprowadzona w błąd. - Dane są tutaj jednoznaczne - dodał radny.
     TO ELEKTORAT PSL
     Otóż w roku 2009 od lokatorów wpłynęło do kasy 1.159.148,26 zł. Koszty ogrzewania, usuwania nieczystości, czyli koszty obsługi tych mieszkań, wyniosły 691.538,40 zł. Na remonty zostało przeznaczonych 141.549,06 zł. Okazuje się, że w 2009 roku gminie zostało jeszcze 326.060,80 zł na plusie.
     - A więc my nie dopłaciliśmy wtedy, tylko zyskaliśmy. W 2010 roku na plusie jest 183.219,56 zł, a w 2011 na plusie mamy 130.660,70 zł. Czyli, jak to właściwie panie burmistrzu jest. Czy my utrzymujemy te mieszkania, czy to może lokatorzy sponsorują gminę - mówił.
     - Ja się mogę tylko domyślać, dlaczego tak jest. Proszę państwa 548 mieszkań, pomnóżmy to sobie przez dwie osoby, to jest 1.100 ludzi, no elektorat nie do pogardzenia, jeśli chodzi o nasze warunki. Jeśli tym ludziom wmawia się, że sprawa po zdrowiu dla nich najważniejsza, czyli dach nad głową, że to jest w dużej mierze dzięki gminie, że każde wymienione okno, każda naprawiona rynna to jest po prostu akt łaski, czy powiedzmy dobrej woli, czy wspaniałomyślności i realizacja tego hasła, że „Człowiek jest najważniejszy” (hasło PSL-u z wyborów samorządowych, przyp. mal), no to trudno się dziwić, że w ten sposób będziemy mieli dozgonną wdzięczność tychże ludzi - mówił radny Mikołajczak.
     Zdaniem radnego, tylko w ciągu trzech lat - co wynika z przedstawionych rachunków - wpływy, które wnieśli lokatorzy są o 639.941,06 zł wyższe od wydatków na utrzymanie tych mieszkań łącznie z remontami.
     - Panie burmistrzu, nie wiem, jak to właściwie jest, ja wiem, jakbym się zachował na pana miejscu, żeby z tej sprawy wyjść w sposób honorowy, na szczęście nie jestem i nie chce być. Ja bym po prostu, jeśli te dane okażą się prawdziwe, to ja bym jak najszybciej te pieniądze lokatorom zwrócił w formie remontów mieszkań. Tutaj zajęliśmy się tylko trzema ostatnimi latami, a praktycznie można było się cofnąć do 2006 roku - mówił radny Mikołajczak.
     KONTENERY SOCJALNE
     Następnie radny poinformował, jakie komisja finansów wypracowała wnioski. Zdaniem radnego nie ulega wątpliwości, że mieszkania komunalne są zadłużone, że nie wszyscy płacą, ale gmina Strzelno nie jest w tej kwestii żadnym ewenementem. Zdaniem komisji, aby coś w tej materii zmienić, należy wszystkie środki uzyskane od lokatorów przeznaczyć na utrzymanie tych mieszkań, a to co zostaje powinno być przeznaczone na remonty i modernizację substancji mieszkaniowej. Radny zasugerował, że skoro gmina planuje sprzedaż mieszkań komunalnych, to jakieś wpływy z tego tytułu będą do kasy gminy, w związku z tym komisja finansów proponowała, że z tych pieniędzy należy postawić kontenery, które pełniłyby rolę mieszkań socjalnych, lub pozyskać kilka mieszkań socjalnych, do których byłyby wykwaterowywane osoby uchylające się od płacenia czynszów.
     Zdaniem Mariana Mikołajczaka są osoby, które rzeczywiście są ubogie i nie stać ich na płacenie czynszu, ale są też na terenie gminy mieszkańcy, których stać na płacenie czynszu, ale ze zwykłej niechęci za mieszkania nie płacą.
     PRZYZWOLENIE DO NIEPŁACENIA
     - U nas w gminie jest na to przyzwolenie, gdyż nie stosuje się żadnych kar za niepłacenie czynszów - dodał Marian Mikołajczak. Zdaniem komisji budżetowej, wzorem innych miast należałoby też opracować system umożliwiający odpracowanie części zadłużenia przez lokatorów, którzy wykonywaliby pracę dozorców kamienic lub bloków, w których mieszkają. Marian Mikołajczak już dwa miesiące temu proponował burmistrzowi, aby ten zastanowił się nad opracowaniem takiego systemu. - Pan burmistrz powiedział wówczas, że wszyscy by tak chcieli, ale to nieprawda. Te prace wcale nie są takimi, które byłyby jakimiś nobilitującymi. Nie łudźmy się, że wszyscy hurtem będą chcieli zostać u nas dozorcami. A jednak taki system przyczyniłby się do poprawienia estetyki naszych kamienic i bloków oraz pomógłby tym ludziom, którzy chociaż część należności w ten sposób mogliby spłacić - dodał radny Mikołajczak.
     Zdaniem komisji finansów i budżetu należałoby także pomyśleć nad skutecznością egzekwowania zaległości. - Wiadomo, że nie da się tego osiągnąć w 100%, ale trzeba byłoby tutaj wykazać więcej determinacji. Bo są to pieniądze, które się gminie należą - mówił radny Mikołajczak.
     MATERIAŁY NIERZETELNE
     Burmistrz Ewaryst Matczak niezupełnie zgadzał się z radnym Mikołajczakiem. Twierdził, że gmina ma 626 mieszkań komunalnych, a nie 548. Zdaniem burmistrza, gdyby komisja opierała się na dokumentach księgowych, przedstawione wyniki byłyby być może inne. - Skorygujemy to i sprawdzimy, jak wygląda sprawa zgodnie z dokumentami księgowymi - mówił.
     Radny Mikołajczak prosił burmistrza, aby ten odpowiedział wprost, czy gmina dopłaca do mieszkań komunalnych, czy nie.
     - Nie dopłacamy, jesteśmy na zero - odpowiedział burmistrz.
     - O, to jest już wielka zmiana, bo my jesteśmy cały czas przekonywani, że dopłacamy, że mieszkania cały czas ciągną budżet w dół i są wielkim jego obciążeniem - mówił Marian Mikołajczak.
     Przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Pieszak zwrócił uwagę, że przecież radnym przygotowała te materiały osoba, która się tym bezpośrednio zajmuje.
     Burmistrz stwierdził, że nie przeglądał materiałów przed sesją, bo trafiły one bezpośrednio do komisji, dlatego nie mógł ich skorygować, przynajmniej co do ilości mieszkań. - Przygotowuję na następną sesje materiały dotyczące sytuacji lokalowej mieszkań komunalnych i tam państwo otrzymacie informację, że gmina ma 626 lokali - mówił burmistrz Matczak.
     Radny Piotr Dubicki mówił, że dane na temat ilości mieszkań nie są z księgowości, tylko od Sylwii Kowalskiej, która bezpośrednio zajmuje się gospodarką mieszkaniami komunalnymi: - Czyli rozbieżność w danych o ilości mieszkań nie powinny mieć miejsca.
     Natomiast przewodniczący komisji rewizyjnej Stanisław Popielewski twierdził, że jego komisja zwróciła się do księgowej, aby ta podała konkretne wydatki na remont mieszkań. Okazało się, że razem na wydatki na mieszkania komunalne w 2011 roku gmina przeznaczyła 1.302.105 zł. Z czego wykonanie wynosi 1.106.023 zł, a jeszcze nie zapłacona jest kwota 359.911 zł. - To jest wyciąg z księgowości - mówił radny Stanisław Popielewski.
     ZADANIE DLA MATCZAKA
     Ponieważ sprawa finansowania mieszkań komunalnych nie do końca została wyjaśniona, przewodniczący Piotr Pieszak poinformował, że planuje w kwietniu zorganizować wspólne posiedzenie komisji. - Wtedy prosiłbym pana panie burmistrzu, skoro materiały wypływają z Urzędu nierzetelne, być może były robione na kolanie na ostatnią chwilę, albo w ogóle coś jest nie tak, to mam propozycję, aby przygotować te materiały rzetelnie, łącznie z informacjami związanymi ze sprawą ściągalności zaległości za lata poprzednie. Bo nie wiem, jak tak może być, że ktoś latami nie płaci za mieszkanie i nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji - mówił radny Pieszak.
     Przewodniczący ustalił, że materiały do radnych mają trafić do 12 kwietnia. Natomiast wspólne posiedzenie komisji odbędzie się 19 kwietnia.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1052 (15/2012)

Reklama

Film można zobaczyć w zakładce Filmy

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości