Reklama

Sąd: stop dla samorządowego biznesu

To fragment z postanowienia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z 27 lutego. Dotyczy Fundacji Powiatu Mogileńskiego. Sąd zwraca uwagę na kolizję dotychczas prowadzonej działalności gospodarczej z celami statutowymi fundacji.

Mogilno, sąd, Fundacja Powiatu Mogileńskiego, działalność gospodarcza
     Sąd: stop dla samorządowego biznesu
     Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego uznał, że Fundacja Powiatu Mogileńskiego nie może prowadzić działalności gospodarczej, jeżeli służy ona celom komercyjnym, zarobkowym a nie celom Fundacji zapisanym w statucie. Przy okazji wytłumaczył powiatowym samorządowcom, że od strony prawnej powiat i Fundacja Powiatu Mogileńskiego podlegają tym samym prawnym uwarunkowaniom. Odmówił wpisania FPM do rejestru przedsiębiorców.

     ROK TEMU
     W artykule Otwarta furtka do tworzenia zakładów na majątku Fundacji pisaliśmy o kontrowersyjnych zmianach, na jakich wprowadzenie do statutu Fundacji Powiatu Mogileńskiego zgodzili się rok temu powiatowi radni.
     Zmiany mówiły m.in. o tym, że Fundacja może prowadzić działalność gospodarczą, czego do tej pory, powstała 4 lata temu, czynić nie mogła. Działalność gospodarcza miała być prowadzona bezpośrednio albo za pośrednictwem wyodrębnionych zakładów. Zakłady miały być jednostkami organizacyjnymi Fundacji i podlegać bezpośrednio jej zarządowi. Decyzję o ustanowieniu zakładu oraz o powołaniu i odwołaniu kierownika zakładu miał podejmować Zarząd Fundacji po wyrażeniu zgody przez Radę Fundacji. Kierownik zakładu miał być jednocześnie pełnomocnikiem Zarządu Fundacji. - Kierownik zakładu jest kierownikiem w rozumieniu kodeksu pracy - mówił jeden z punktów nowego statutu.
     Jedynym radnym, który nie wyraził w głosowaniu zgody na wprowadzenie zmian do statutu Fundacji Powiatu Mogileńskiego był członek Rady Fundacji Przemysław Zowczak. - Nie chcę dołożyć swojej ręki do tego, iż statut będzie stwarzał jakieś furtki dla mniejszej przejrzystości działania Fundacji - argumentował radny PO swoją decyzję.
    Zaproponował wtedy, jeżeli jest taka potrzeba, by zapisać w statucie funkcjonowanie konkretnie Zakładu Treningowego Koni. Nie było zgody koalicji PSL/SLD. Radny Zowczak odniósł takie wrażenie, że koalicja rządząca powiatem jak o niepodległość walczyła rok temu o takie zmiany w statucie, które dawałaby jej w razie potrzeby powoływanie nieograniczonej ilości zakładów w fundacji.
     - Stwarzamy sami już na wyrost wizje, że będzie coś nie tak - komentował wtedy wątpliwości radny PSL Wiesław Gałązka.
     ODMOWA WPISU
     Fundacja Powiatu Mogileńskiego domagała się wpisania jej do rejestru przedsiębiorców, a ponadto dokonania wpisu zmiany statutu, przedmiotu działalności gospodarczej, jak również zmiany celu działania.
     Postanowieniem z 28 listopada 2013 r. referendarz sądowy oddalił powyższy wniosek z uzasadnieniem, że ustawa o samorządzie powiatowym jak również ustawa o gospodarce komunalnej nakłada na samorząd daleko idące ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej.
     Powiat nie może prowadzić działalności gospodarczej wykraczającej poza zadania o charakterze użyteczności publicznej.
     Co prawda działalność rolnicza - prowadzenie gospodarstwa rolnego przez Fundację, to rodzaj działalności, która nie podlega ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, nie jest jednak także zadaniem o charakterze użyteczności publicznej, jeżeli nie odpowiada celom Fundacji. Czyli jest komercyjną, zarobkową działalnością.
     ODWOŁANIE
     Fundacja Powiatu Mogileńskiego odwołała się do Sądu Rejonowego. Uznała, że referendarz sądowy błędnie uznał, iż Fundacja jest integralną częścią powiatu. Zdaniem odwołujących się nie można traktować Fundacji tak samo jak jednostki samorządu terytorialnego.
     Nie podzielił tego poglądu Sąd i w postanowieniu z 27 lutego tego roku w całości uznał racje referendarza sądowego. Fundacja jest częścią powiatu.
     Dodatkowo Sąd zauważył na podstawie dotychczasowej działalności Fundacji Powiatu Mogileńskiego, że można już mówić o kolizji prowadzonej przez Fundację działalności gospodarczej z zasadniczym celem Fundacji. Sąd wyciągnął taki wniosek po porównaniu rodzaju działalności z celami statutowymi (patrz fragment postanowienia sądu).
     SĄD PRZYGROZIŁ
     Na poniedziałkowej komisji oświaty 19 maja radny Zowczak zwrócił uwagę, że od kilku miesięcy pytał na Radzie Fundacji, co się dzieje ze zmianą statutu, to wtedy kiedy już referendarz sądowy odrzucił, uzyskiwał informację, że trwa wymiana korespondencji. - To jest absolutnie nie do zaakceptowania, że uzyskiwałem informacje nieprawdziwe - mówił radny.
     Zwrócił uwagę, że sąd bardzo wyraźnie wskazał na to, że Fundacja może funkcjonować i może prowadzić działalność rolniczą, ale tylko wtedy, jeżeli ta działalność jest pomocnicza w stosunku do celów Fundacji. Jeżeli działalność Fundacji będzie wspomagała działalność szkoły rolniczej w Bielicach w ten sposób, że młodzież będzie mogła zobaczyć, dotknąć ręką, będzie sama mogła uczestniczyć w tym procesie produkcji roślinnej i zwierzęcej - to jak najbardziej.
     Ale jeżeli działalność Fundacji ma się sprowadzać do zarabiania pieniędzy, które później mają być przeznaczone na tę działalność edukacyjną, stypendia - to już nie. Nawet jeżeli mowa jest o działalności rolniczej - to już nie.
     - Dzisiaj sąd nam przygroził i zastanawiam się czy nie dojdzie do wniosku, że ta Fundacja jednak służy celom bardziej zarobkowym (prowadzeniu działalności gospodarczej czy rolniczej) - niż osiąganiu celów ze statutu - mówił radny.
     Radny uważał, że decyzja sądu to także uszczerbek duży na wizerunku Fundacji. Bardzo źle się stało z forsowaniem tych zmian w statucie Fundacji.
     Prezes Fundacji Andrzej Chełminiak mówił, że to poszerzenie działalności gospodarczej miało dotyczyć: działalności w temacie sportów konnych, zakupu maszyn i wykonywania usługi dla rolników, pojawił się tez pomysł odśnieżania powiatowych dróg.
     NIC SIĘ NIE STAŁO
     - Nie do końca ma pan rację. Twierdzę, że Fundacja działa w tej chwili dobrze. Mój apel jest taki, nie psujmy tego. Dajmy czas. Jest pan członkiem Rady, ma pan ogromny wpływ na to co się dzieje. Apelował, aby bardziej stwarzać atmosferę rozwoju, wspierać to co się dzieje niż krytykować. No rzeczywiście wyrok jest. Znamy go wszyscy. Uważam, że fundacja spełnia swoje oczekiwania. Chciałbym, abyśmy nie stwarzali takiej atmosfery wokół fundacji, że coś złego się dzieje, bo nic takiego się nie dzieje - apelował przewodniczący Rady Fundacji, wicestarosta Tadeusz Szymański.
     Podobnie myślał radny Wiesław Gałązka:  - Nie postrzegam tego jako wielkiej porażki, ale też nie ma się z czego cieszyć.
Wicestarosta Szymański powiedział na koniec, że on by wolał, żeby o tych sprawach rozmawiać na Radzie Fundacji, gdzie są podejmowane decyzje dotyczące statutu.
     - Wolałbym, żebyśmy tam rozmawiali, bo tutaj przyjmujemy tylko sprawozdanie z działalności i wielkiego wpływu na zmiany statutowe nie mamy - twierdził.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1162 (21/2014)

Reklama

 

 

Komentarz

     Sąd dał biznesową lekcję

     Fundacja Powiatu Mogileńskiego nie może prowadzić działalności gospodarczej, jeżeli służy ona tylko celom komercyjnym, zarobkowym. Fundacja może prowadzić działalność rolniczą, ale musi mieć ona charakter pomocniczy dla głównych celów Fundacji. W tym konkretnym przypadku wspierania uczniów Szkoły Rolniczej w Bielicach. Wszelka działalność dotycząca produkcji roślinnej czy zwierzęcej bądź każdej innej, tylko wtedy może być wykonywana, jeżeli służy uczniom. Czyli nie tylko pieniądze na stypendia, ale także czynny udział uczniów w pracy gospodarstwa.
     Decyzja Sądu jest druzgocąca dla rządzących powiatem. Sąd nie zgodził się, by na majątku powiatowym prowadzili biznes. Zabrania tego prawo.
     Szczytem niekompetencji jest dla mnie próba wmówienia Sądowi, że powiat a Fundacja to dwa odrębne byty prawne. Sąd musiał tutaj przywołać powiatowych samorządowców do porządku. Fundacja i powiat podlegają tym samym uregulowaniom prawnym. Tym bardziej, że powiat przekazał jako fundator majątek dla Fundacji.
     Dziś okazuje się, że jedną z form działalności gospodarczej miał być zakup maszyn rolniczych i świadczenie usług rolnikom.
     Słyszałem wcześniej, że takie coś jest planowane. Mój rozmówca mówił, bym uważał, jak za chwilę Fundacja Powiatu Mogileńskiego stanie się Fundacją Wyborczą PSL i SLD. Usługi dla rolników byłyby krokiem w tym kierunku.
     Na szczęście Sąd to zastopował.
     Ja bym postanowienia Sądu tak nie bagatelizował, jak robił to prezes Fundacji czy przewodniczący Rady Fundacji na poniedziałkowej komisji. Z postanowienia jasno wynika, że jeżeli nadal Fundacja będzie prowadzić taką działalność gospodarczą, która nie służy jej celom, to tej Fundacji za chwilę nie będzie.
     Samorząd nie może prowadzić biznesu. To jest dobra lekcja dla rządzących powiatem. Z dobrych lekcji należy uczyć się i wyciągać wnioski, a nie mówić, że nic się nie stało.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1162 (21/2014)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości