Reklama

Skarby wylatowskiej perły

Jednym z eksponatów wystawy jest najstarsza rzeźba, jaką jest figura Jezusa Zmartwychwstałego. Rzeźba ta co roku noszona jest w procesji rezurekcyjnej od około 1460 r. Jest to rzeźba gotycka z wysokim czołem ukazującym mądrość. Figura oczekuje na renowację.

      fot. Paweł Lachowicz

Chabsko, muzeum, skarby, świątynia
     Skarby wylatowskiej perły
     Przez 5 lat proboszczowi ks. Krzysztofowi Tarbickiemu udało się pozyskać blisko 30 dotacji z różnych źródeł na prace renowacyjno-konserwatorskie świątyni. Zgromadzonym w muzeum mówił: - Pan burmistrz, jak mnie widzi, od razu ucieka. Mówi nawet, że dziękuje Bogu, że nie wszyscy księża w gminie są tacy, bo by tego nie przeżył.

Ks. Krzysztof Tarbicki prezentuje odrestaurowane Drzewo Życia, które ma ponad 400 lat i pochodzi z wcześniejszej świątyni, która stała w Wylatowie. - „Kiedyś podszedł na cmentarzu do mnie starszy parafianin i powiedział, że jego jeszcze ks. Jagodziński uczył, że pan Jezus miał tyle lat, ile ten krzyż promieni” - mówił ks. Krzysztof, który odszukał na jednym ze zdjęć w kronice pod lupą promienie na krzyżu. Krzyż po odrestaurowaniu odzyskał 33 promienie.

     fot. Paweł Lachowicz

     W ramach V Dni Wylatowa 25 czerwca otwarto w muzeum w Chabsku wystawę Wylatowski kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła na przestrzeni wieków. Ks. Krzysztof Tarbicki od pierwszego dnia posługi proboszczowskiej w Wylatowie podjął się konserwacji kościoła.
     - Kiedy przyszedłem objąć parafię, okazało się, że ta parafia za moment może stracić swój bezcenny zabytek. Inspektorzy budowlani mówili, że jest to już pięć minut po dwunastej, żeby uratować ten kościół. Powiedziałem wówczas patrząc na kościół, że za cztery lata będzie to perełka. Przeliczyłem się. Nie myślałem, że zniszczenia są tak ogromne, że nie tak od razu można zdobyć dotacje i że wiąże się to wszystko z wkładem własnym. Przez te lata udało się nam pozyskać blisko 30 dotacji. Muszę się przyznać, że często prześladuję pana starostę oraz burmistrza. Pan burmistrz, jak mnie widzi, od razu ucieka. Mówi nawet, że dziękuje Bogu, że nie wszyscy księża w gminie są tacy, bo by tego nie przeżył - opowiadał w muzeum proboszcz.
     Wystawę rozpoczęła prelekcja konserwatorów z Łodzi Piotra Kłody oraz Joanny Zajączkowskiej-Kłoda Renowacja drewnianego XVIII-wiecznego kościoła w Wylatowie. Piotr Kłoda przedstawił poszczególne etapy wznoszenia drewnianego kościoła. Określił rolę niemalże każdej belki. Powiedział, że kościół w Wylatowie jest największym kościołem drewnianym i zarazem największym osiągnięciem ciesielskim tamtych czasów. Mówił również, jakim poważnym zagrożeniom podlegał kościół podczas rozpoczęcia prac, jakie elementy i detale kościoła i jego wyposażenia zostały poddane konserwacji oraz jakie jeszcze istnieją potrzeby konserwatorskie. Joanna Zajączkowska-Kłoda omówiła bieżące i planowane badania renowacyjno-konserwatorskie kościoła.
     W górnej kondygnacji muzeum zostały wystawione zabytkowe bogactwa świątyni oraz znaleziska, które zostały odkryte podczas prac konserwatorskich. Można zobaczyć m.in.: kalendarium wydarzeń dotyczących historii Wylatowa oraz kościoła, opis przebiegu i wyników prac archeologicznych, obraz fundatora kościoła (z 1761 r.) Michała Kościeszy Kosmowskiego - opata klasztoru kanoników regularnych w Trzemesznie. Jednym z ciekawszych eksponatów jest fragment belki znalezionej przy jednym z kolejnych remontów kościoła, pochodzący z czasów fundacji. Na wystawie zobaczyć możemy również oryginalną chorągiewkę z wieży kościoła z datą 1746 rok, wyposażenie kościoła począwszy od XV w., m.in. drewnianą polichromowaną figurę Chrystusa Zmartwychwstałego, obraz św. Walentego z XVIII wieku, fotografie przedstawiające ołtarz główny w poszczególnych etapach renowacji. Jest też pozłacany krzyż ołtarzowy - Drzewo Życia (XVII/XVIII w.) po renowacji, z rozchodzącymi się 33 promieniami symbolizującymi wiek Chrystusa, pacyfikał z relikwiami św. Nepomucena z XVIII wieku, oryginalna pieczęć do laku z XVIII wieku, duplikat księgi parafialnej z lat 1817-1851, ręcznie haftowany ornat z XVIII wieku wraz ze stułą. Na wystawie można też zobaczyć fotografię odsłoniętego pochówku jednego z byłych proboszczów pod progiem wejścia do kościoła. Są też fragmenty ceramiki budowlanej, ceramiki użytkowej, zabytki szklane, metalowe, fragmenty paska skórzanego, krzyżyki miedziane, medalik z XVII wieku oraz spora ilość monet polskich i pruskich odkrytych podczas prac archeologicznych. Szczególnie jedna z nich zasługuje na uwagę, gdyż jest to złoty dukat niderlandzki z 1760 r. wybity w mennicy w Utrechcie, odnaleziony w prezbiterium kościoła.
     Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających muzeum do 30 sierpnia.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1168 (27/2014)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości