Reklama

- Skończmy z dziadowaniem, płaćmy firmom za usługi

Szef komisji finansów zagroził, że wystąpią do Rady Miejskiej o przyjecie uchwały zobowiązującej burmistrza do regulowania należności na bieżąco. - Mamy kilku większych dostawców, dla których brakuje nam do zapłaty, ale te przypadki małe raczej staramy się mieć wyprostowane - zapewniał Ewaryst Matczak.

     Regionalna Izba Obrachunkowa w Bydgoszczy w opracowanym raporcie, po przeprowadzonej w ubiegłym roku kompleksowej kontroli w Urzędzie Miasta i Gminy w Strzelnie, ujawniła 81 nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu. Jedną z nieprawidłowości w zakresie realizacji dochodów budżetowych wymienionych przez RIO jest m.in. jest wysoki poziom należności wymagalnych, w tym nieterminowe regulowanie należności z tytułu zapłaty za świadczone na rzecz gminy Strzelno usługi oraz dostarczone towary od lokalnych przedsiębiorców. RIO już w ubiegłym roku zobowiązała burmistrza Ewarysta Matczaka do podjęcia działań, które wyeliminują wszystkie nieprawidłowości, i tym samym usprawnią działalność strzeleńskiego Urzędu oraz zapobiegną ich powstawaniu w przyszłości. RIO zaleciła, by burmistrz podjął takie działania, które przywrócą gminie płynność finansową i umożliwią jej terminowe regulowanie zobowiązań.
     Jak się okazuje, strzeleński ratusz nadal zalega z zapłatą należności za wykonane usługi oraz za dostarczone towary. Sprawę tę poruszył podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej 29 marca przewodniczący komisji finansów i budżetu radny Marian Mikołajczak.
     Radny tłumaczył, że od jednego z przedsiębiorców dowiedział się, że burmistrz zalega mu z zapłatą za usługę.
     - Z pewnym zażenowaniem, a nawet wstydem przyjąłem informację, że nie otrzymał on moim zdaniem śmiesznego dla budżetu gminy wynagrodzenia za usługę, którą wykonał dla gminy Strzelno - mówił radny Mikołajczak. Po przeprowadzonych przez radnego wśród lokalnych przedsiębiorców rozmowach, okazało się, że w takiej sytuacji jest wielu dostawców usług i towarów. Radny przypominał burmistrzowi, że on w imieniu komisji finansów już dwukrotnie apelował do burmistrza, żeby gmina uregulowała te zobowiązania, żeby nie było tak, jak mówił radny, że za gminą ciągną się kilkuset złotowe zobowiązania.
     - To obniża powagę Urzędu. Obniża również zaufanie obywateli - mówił radny Mikołajczak.
     Skarbnik gminy Dorota Rawska w piśmie do radnego Mikołajczaka poinformowała, że wysokość zadłużenia wobec dostawców towarów i usług, które powinny być zapłacone do końca 2011 roku, wynosiła na 31 grudnia 2011 r. 107.699,97 zł.  
     - Ja zrozumiałbym, jeśli byłaby tam kwota powiedzmy za poważną robotę, ale jeśli to są rachunki rzędu kilkuset złotych, to przyznam, że wstyd mi było, chociaż nie jestem bezpośrednio za to odpowiedzialny - dodał Marian Mikołajczak.
     Radny mówił także, iż dowiedział się, że w strzeleńskim Urzędzie jest stosowana taka praktyka, że jeśli gmina jest winna komuś pieniądze, a ta osoba jest zobowiązana do płacenia podatków, to wtedy stosowana jest praktyka typu towar za towar.
     - Panie burmistrzu, od czasów kiedy Fenicjanie wynaleźli pieniądz, to ta forma regulowania zobowiązań finansowych jest najlepsza i nie cofajmy się do czasów obrotu bezpieniężnego, który hen, hen w przeszłości miał miejsce. Komisja prosi burmistrza, aby te zobowiązania zostały uregulowane, bo jeśli nie, to my będziemy musieli jako komisja finansów wystąpić z inicjatywą podjęcia uchwały przez Radę Miejską zobowiązującą pana burmistrza do uregulowania tych zaległości, bo 107 tysięcy to naprawdę nie jest kwota, która mogłaby co prawda nędzny budżet przewrócić. Skończmy z dziadowaniem i regulujmy wszystko, bo to narusza powagę Urzędu i jest również przykładem dla mieszkańców, że można nie regulować swoich zobowiązań, skoro gmina też w ten sposób postępuje - mówił radny Mikołajczak.  
     MOŻE JEST JESZCZE KTOŚ
     Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył, że jeśli chodzi o płatności bieżące, to gmina ma już dużo uregulowane. - Może jeszcze nie wszystko, mogą jeszcze trafiać się pojedyncze przypadki. Mamy kilku większych dostawców, dla których brakuje nam do zapłaty, ale te przypadki małe raczej staramy się mieć wyprostowane. Staramy się tym małym dostawcom płacić na bieżąco. Mówię prawie, bo może znaleźć się przypadek, że komuś jeszcze nie zapłaciliśmy - powiedział burmistrz Matczak.
     Zaprzeczył też jakoby w gminie praktykowano bezgotówkową formę zapłaty. - Nie jest u nas tak, że np. ktoś może sobie podatek przeliczyć na koszt wykonanej usługi. My musimy płacić pieniążkami za usługę, a on musi wpłacić pieniądze do kasy za należny podatek. Nie ma u nas obrotu bezgotówkowego - zapewniał burmistrz Matczak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1052 (15/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości