Radny Eugeniusz Wojtasik radził, aby radna Aneta Bemke zostawiła to wszystko tak jak jest w spokoju i zachowała swoje dobre imię
fot. Paweł Lachowicz
Włostowo, stowarzyszenie, budynek, gmina, szkoła
Stowarzyszenie nie dostanie budynku we Włostowie
Na dzień dzisiejszy stowarzyszenie nie istnieje. Gmina nie ma zamiaru likwidować żadnej szkoły podstawowej, by na jej bazie powoływać szkołę społeczną. Wójt Woźniakowski uważa, że działanie radnej Bemke to działanie na szkodę gminy Jeziora Wielkie. - Ja nie widzę rodziców przy pani, tylko pani sama dąży, żeby szkołę z Rzeszynka przenieść do Włostowa - mówił radny Wojtasik.
CHCĄ BUDYNKU
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią powracamy do tematu przydzielenia przez wójta Zbysława Woźniakowskiego budynku po gimnazjum we Włostowie wraz z wyposażeniem na rzecz stowarzyszenia, które powstaje w celu prowadzenia niepublicznej placówki oświatowej. Szeroko na ten temat pisaliśmy w 7/2012 numerze naszego tygodnika, w artykule pt. Kroki do stowarzyszenia.
Przypomnijmy, że część rodziców uczniów uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Rzeszynku nie pogodziła się z podjętą 30 stycznia przez Radę Gminy uchwałą o zamiarze zmiany organizacyjnej Szkoły Podstawowej w Rzeszynku i przeniesienia klas IV-VI do Jezior Wielkich. W związku z tym już następnego dnia, 31 stycznia w Urzędzie Gminy w Jeziorach Wielkich złożyli wniosek podpisany przez Arianę Laskowską, Andrzeja Grzechowiaka i Anetę Bemke adresowany do wójta Zbysława Woźniakowskiego o przydzielenie budynku po gimnazjum we Włostowie wraz z wyposażeniem na rzecz stowarzyszenia.
Radna Aneta Bemke tłumaczyła (w środku), że to nie ona chce zakładać stowarzyszenie, tylko rodzice. Jednak to jej podpis widnieje pod wnioskiem do wójta. Dwa dni później, 2 lutego Rada Rodziców SP w Rzeszynku z przewodniczącą Arianą Laskowską oraz członkami Rady Rodziców Katarzyną Grzechowiak i Anetą Bemke, która jest zarazem radną Rady Gminy, zorganizowały zebranie w budynku szkoły w Rzeszynku w celu omówienia i zaproponowania mieszkańcom zapisania się do stowarzyszenia oraz złożenia przez nich deklaracji o posłaniu swoich dzieci do powstającej szkoły niepublicznej. Pod deklaracjami podpisało się 39 osób. Zadeklarowali, że poślą do szkoły 54 dzieci. Po podpisaniu ankiet Aneta Bemke zapowiedziała, że gdy tylko dostaną odpowiedź od wójta w sprawie budynku we Włostowie, zostanie zwołane zebranie członków stowarzyszenia, aby wybrać prezydium, czyli zarząd stowarzyszenia. Na tym też zebraniu uchwalony zostanie statut, a następnie z tymi dokumentami członkowie stowarzyszenia jak najszybciej pojadą do Bydgoszczy w celu rejestracji.
Rozmowy w sprawie zawiązującego się stowarzyszenia podjęte zostały podczas obrad wspólnych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 13 lutego. Wójt odczytał radnym treść wniosku i powiedział, że ma na odpowiedź 30 dni.
RODZICE BEZ DZIECI
Radny Eugeniusz Wojtasik pytał: - Dlaczego chce pani przenieść ze szkoły z Rzeszynka klasy od I do III do Włostowa. Aneta Bemke tłumaczyła: - Bo rodzice tego chcą. Ja niczego nie chcę. Bardzo mi przykro, że pan o niczym nie słyszał. Mieszka pan w swoim sołectwie i nie wie pan, co ludzie mówią. Proponuję, żeby pan dobrze zapytał u źródła.
Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk tłumaczył, że jeżeli Rada, czy wójt mają jakąś decyzję podjąć, to musi być podmiot, który funkcjonuje, a jeszcze w tej chwili nie ma takiego podmiotu. - Jak powstanie stowarzyszenie, to będą konkretne dyskusje - mówił Jarosław Graczyk.
Radny Wojtasik spytał radną Bemke, czy planuje przenieść szkołę z Rzeszynka do Włostowa razem z patronem.
- Ale rada rodziców jeszcze nie dostała odpowiedzi. To jak może się stowarzyszenie wypowiadać? Jeszcze nie ma zarządu, ja nie wiem co stowarzyszenie będzie miało w planach. Ja nic nie planuję - mówiła radna Bemke.
- Ale podpisałaś się pod pismem - powiedział radny Marcin Czaplicki.
- Podpisałam, ale jeszcze nie dostali odpowiedzi. Jeżeli rodzice zadeklarują wszyscy, a z tego co wiem dużo rodziców było za, no to mi się wydaje, że jest zasadne, żeby takie stowarzyszenie postało - dodała radna Bemke.
Wówczas radny Wojtasik stwierdził, że połowa z tych rodziców, co się podpisali na deklaracjach, to wcale dzieci nie ma.
TO BYŁABY CZWARTA SZKOŁA
Sekretarz gminy Grażyna Leśniewska tłumaczyła, że nie ma w Rzeszynku likwidacji placówki, tylko jest ograniczony stopień organizacyjny. W związku z tym, powstanie szkoły niepublicznej na bazie Włostowa doprowadzi do całkowitego zamknięcia szkoły w Rzeszynku.
Tłumaczyła, że stowarzyszenie chcąc prowadzić szkołę niepubliczną musi powstać do września roku poprzedniego. Bo tak stowarzyszenie nie jest w stanie funkcjonować. - Nie wiem, ale nie mamy dzieci do trzech szkół podstawowych, a będziemy mieli cztery szkoły podstawowe - dziwiła się Grażyna Leśniewska.
DOBRE IMIĘ RADNEJ
Radny Wojtasik tłumaczył radnej Bemke: - Radzę pani, żeby zostawiła pani to wszystko tak jak jest w spokoju i zachowała swoje dobre imię. Ja bym pani to doradził. Pani strasznie walczyła o patrona, a dzisiaj pani co robi. Ja nie widzę rodziców przy pani, tylko pani sama dąży, żeby szkołę z Rzeszynka przenieść do Włostowa.
- Dziękuje o troskę o moje dobre imię. Nie będę z panem dyskutować na forum publicznym, dziękuję bardzo - odpowiedziała radna Bemke.
Radny Graczyk tłumaczył, że on zawsze uważał, że szkoły społeczne są lepsze niż szkoły publiczne - Ale pani Aneto to jest gehenna, to jest takie pole minowe. Może się okazać, że jest to dobra rzecz i szkoła będzie miała dobry poziom, ale nie wiem, czy rodzice tak do końca się zastanowili nad tym, co robicie. Bo to jest naprawdę droga przez mękę. I praca w czynie społecznym. Okaże się, że zostanie pani sama ze stowarzyszeniem - mówił radny Graczyk.
Wójt Woźniakowski stwierdził, że stowarzyszenie chce stworzyć konkurencję dla gminy. - Pani wspomniała o gminie Dąbrowa, tylko, że tam te dwie placówki zostają tak jak są, szkołami społecznymi. U nas chcecie stworzyć placówkę konkurencyjną. Wierzcie mi, że ja widzę to naprawdę w bardzo czarnych barwach. I dlatego proszę się zastanowić, bo widzę, że idzie to w kierunku rozwalenia całej oświaty nadgoplańskiej. Wy na tym terenie chcecie zrobić czwartą szkołę podstawową. W jakim kierunku to idzie? - mówił wójt.
- Panie wójcie, proszę się nie emocjonować, bo wyjdzie, że jest to pierwsza gmina, która broni się przed utworzeniem niepublicznej placówki - mówiła radna Bemke.
NA SZKODĘ GMINY
Na zakończenie rozmowy radny Skowron zaapelował do radnej Bemke, aby rodzice spokojnie porozmawiali z sekretarzem Grażyną Leśniewską, która wytłumaczy wszystkie aspekty sprawy. Radna Bemke zobowiązała się przekazać tę informację rodzicom.
W rozmowie z naszym reporterem wójt Zbysław Woźniakowski spytany, czy przekaże stowarzyszeniu budynek po gimnazjum odpowiedział, że nie ma takiej opcji.
- Ustawa nakazuje mi udostępnić lokum dla powstającej szkoły niepublicznej, tylko w przypadku, gdy likwidowana byłaby szkoła w Rzeszynku i szkoła niepubliczna powstawałaby na bazie likwidowanej szkoły. My szkoły nie zlikwidowaliśmy. Stowarzyszenie, jeżeli się zawiąże, musi mieć akceptację wójta, co do prowadzenia jednostki. Musi być zarząd, muszą być podani nauczyciele i ich kwalifikacje. Jeżeli wszyscy rodzice wyrażą zgodę, że dzieci będą uczęszczać do szkoły niepublicznej, to wówczas ten budynek w Rzeszynku zostanie przekazany do stowarzyszenia na prowadzenie niepublicznej szkoły podstawowej. W innym przypadku nie ma mowy. Zgadzając się na istnienie czwartej szkoły podstawowej po prostu działałbym przeciwko gminie. A to jest nierealne. Włostowa stowarzyszenie nie dostanie, bo nie mam takiego obowiązku i podstaw prawnych, żebym to przekazał. Na bazie istniejącej szkoły tak, nie inny budynek. Pani Aneta Bemke jest radną i pod wnioskiem o przekazanie budynku się podpisuje. Uważam, że w ten sposób jako radna działa na szkodę gminy - powiedział wójt Woźniakowski.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1044 (7/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze