Reklama

Strzeleńsko-jeziorańskie pogranicze w ogniu

Prezes Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów „Weterani Pracy” Grzegorz Kulczycki kompletuje skład osobowy komitetu referendalnego

        fot. Magdalena Lachowicz

Referendum, Gmina Strzelno, Inowrocław, Inicjatywa Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Weterani Pracy
      Strzeleńsko-jeziorańskie pogranicze w ogniu
      Od jutra fala zbierania podpisów przez sołtysów ma rozlać się na całą gminę Jeziora Wielkie. W Strzelnie radny Piotr Dubicki i Grzegorz Kulczycki przygotowują referendum. Radny Przemysław Zowczak zbiera podpisy i organizuje jutro debatę publiczną. Jako winnych upadku strzeleńskiego szpitala wskazuje polityczny układ nieprzerwanie trzęsący powiatem od 15 lat: starostę z PSL Tomasza Barczaka, jego zastępcę Tadeusza Szymańskiego z SLD, burmistrza z PSL Ewarysta Matczaka i radnych PSL Krzysztofa Mleczko i Krzysztofa Szarzyńskiego. - Winni jesteśmy wszyscy jak tu siedzimy, bo wszyscy żeśmy przy korytach byli, żeśmy rządzili - uważa prezes TMMS Marian Przybylski. Mieszkaniec Strzelna Piotr Posadzy wraca do dziwnych spotkań powiatowych polityków w długich płaszczach w Chacie Wiejskiej w Kwieciszewie.

      Inicjatywa Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Weterani Pracy oddziału w Strzelnie dotycząca przeprowadzenia na terenie miasta i gminy Strzelno referendum w sprawie odłączenia Strzelna od powiatu mogileńskiego i dążenia do przyłączenia się do powiatu inowrocławskiego, zrodziła się po piątkowym spotkaniu 20 września połączonych komisji zdrowia Strzelna i Jezior Wielkich w strzeleńskim ratuszu.
      Jest skutkiem informacji, jakie przedstawiał starosta Tomasz Barczak i Zarząd Powiatu Mogilno oraz dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz na spotkaniach z wójtami i burmistrzami gmin tworzącymi powiat mogileński.
      - Jest takie społeczne parcie po tym, co ludzie dowiadują się z prasy na przeprowadzenie tego referendum, że nie można tej sprawy przemilczeć. Na dzień dzisiejszy szacunkowo mogę stwierdzić, że ponad 80% społeczeństwa weźmie udział w referendum, że się podpisze - powiedział reporterowi Pałuk radny, a zarazem członek Stowarzyszenia Piotr Dubicki. Twierdził, że sam bezpośrednio rozmawiał z rolnikami i z przedsiębiorcami, którzy mieli stwierdzić, że dwoma rękoma się pod tym referendum podpiszą.
      - Powiedzieli wprost - „dosyć okradania naszej gminy przez powiat mogileński”. Ludzie wszystko pamiętają, stopniowe zamykanie przychodni i budynek po ośrodku zdrowia, który straszy w centrum miasta. Te wszystkie tarcia dotyczące stworzenia Zespołu Szkół, stan dróg powiatowych, ludzie mają wiele powodów do narzekania - dodał radny Dubicki.
      Przewodniczący Weteranów Pracy Grzegorz Kulczycki podkreśla, że starosta Tomasz Barczak powinien wziąć pod uwagę fakt, że podczas komisji zdrowia, która odbyła się w Strzelnie w piątek, 20 września strzelnianie naprawdę nie żartowali, mówiąc o tym, że za wszelką cenę będą strzeleński szpital ratować. Grzegorz Kulczycki uważa, że starosta Barczak powinien w tej chwili podjąć dialog.
      Prezes Kulczycki zwraca uwagę, że gdy starosta przyjeżdżał na sesje czy na komisje zdrowia do Strzelna, cały czas deklarował, że szpital w Strzelnie będzie istniał i nikt Strzelnu szpitala nie będzie zabierał. Piotr Dubicki przypominał, że na spotkaniu zorganizowanym przez radnych niezależnych w sierpniu w Strzelnie, starosta przekonywał, że tylko w Strzelnie jest baza do rozbudowy szpitala.
      - A teraz po trzech tygodniach ludzie słyszą, że szpital ma być rozbudowywany, ale w Mogilnie. Ludzie w związku z tym wprost pytają, jakie to są kategorie myślenia, czy ktoś w powiecie w ogóle myśli. Za 20 mln - bo taka padła kwota - to powiat jest w stanie pobudować w Mogilnie tylko same mury z otworami okiennymi - twierdzi Piotr Dubicki.
      - Nowy dyrektor, pomimo że urzęduje już ponad trzy miesiące nie umie nam przedstawić programu, nie umie słowa z siebie wydobyć i powiedzieć nam, jaki los czeka nasz strzeleński szpital. Nie możemy już dalej czekać, bo wszystkie sprawy, które są rozpatrywane w powiecie mogileńskim są rozpatrywane w kuluarach i my o niczym nic nie wiemy, to jest dla nas tylko podstawa by myśleć, że coś niedobrego się dzieje, i że pewne rzeczy będą robione wbrew naszej woli. Władze powiatu mogileńskiego powinny wziąć pod uwagę, że w Strzelnie mamy bardzo duże bezrobocie, bardzo dużo ludzi jest ubogich, wykluczonych ze społeczeństwa. Jak oni mają się udać do Mogilna, żeby cokolwiek załatwić w celu leczniczym? - pyta Grzegorz Kulczycki.
      - Starosta musi zostawić swoje barwy polityczne i w spokoju zrobić to, co podpowiada zdrowy rozsądek, a wtedy my też damy spokój - dodał Kulczycki.
      Na dzień dzisiejszy inicjatorzy akcji są na etapie kompletowania komitetu referendalnego. Prezesem już dzisiaj wiadomo, że będzie Grzegorz Kulczycki, a jego zastępcą Piotr Dubicki. Do prac zaproszeni zostali radni gminy Strzelno, przedstawiciele gminy Jeziora Wielkie oraz działacze społeczni z różnych organizacji. Inicjatorzy chcą takie referendum przeprowadzić jak najprędzej, ale trwają jeszcze rozmowy z prawnikami, sprawdzane są wszystkie aspekty prawne, tak, aby nie było żadnej pomyłki.
      - Jeżeli starosta Barczak i Zarząd Powiatu przystąpią z nami do rozmów i jako komitet wypracujemy wspólne zdanie, i zostanie podpisany dokument, że się ugadaliśmy i szpital nam nie będzie zabrany, to jest możliwość, że zrezygnujemy z referendum i powiat zostanie uratowany. W przeciwnym razie cały czas idziemy do przodu - Grzegorz Kulczycki stawia sprawę na ostrzu noża.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1128 (39/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości