Mogilno
Szpital dzieli Zarząd Powiatu
Członkowie zarządu: starosta Tomasz Barczak, Jacek Kraśny i Dariusz Kurzawa uważają, że 1,2 mln zł należy przeznaczyć na rozbudowę DPS Siemionki. Przemysław Zowczak twierdzi, że za te pieniądze trzeba ratować szpitale.
TREPIŃSKI PROTESTUJE
- Nie poprę tego budżetu. Moje stanowisko traktuję jako formę protestu - zapowiedział na sesji 30 listopada radny powiatowy PiS Radosław Trepiński, oceniając wydatki inwestycyjne proponowane na 2008 r. Wszystko dlatego, że w projekcie budżetu, który otrzymali radni od Zarządu Powiatu, nie ma zabezpieczonej, a deklarowanej wcześniej kwoty na inwestycje w szpitale w Strzelnie i Mogilnie.
W projekcie zabezpieczono kwotę 300.000 zł na SP ZOZ Mogilno.
Radny mówił, że jest członkiem Rady Społecznej SP ZOZ i przewodniczącym komisji oświaty i zdrowia, i mowa zawsze była o kwocie 3 mln zł z budżetu powiatu na SP ZOZ w ciągu 2-3 lat: - W takiej sytuacji, to właściwie jakby z góry skazujemy służbę zdrowia na katastrofę.
Radny Trepiński dziwił się, że jest to tylko 300.000 zł, gdyż praktycznie taką sumę zarobi powiat rocznie na różnego rodzaju wynajmach i dzierżawach. Czyli do kasy wpływa 300.000 zł i właściwe powiat oddaje te 300.000 zł, czyli, jak mówił radny: - Nie daje nic. Zwrócił także uwagę, że na rozbudowę Domu Pomocy Społecznej w Siemionkach, powiat zamierza przeznaczyć aż 1,2 mln zł, a tylko 1/4 tej kwoty na SP ZOZ Mogilno. Radny rozumiał potrzebę rozbudowy DPS i pomoc mieszkającym tam kobietom, ale zdecydowanie za priorytet uznał poprawę stanu służby zdrowia.
Radny apelował do zarządu, żeby jeszcze raz zająć się inwestycjami w 2008 r. Zapowiedział, że jako przewodniczący komisji zrobi wszystko, żeby reszta składu wsparła jego działania.
ZOWCZAK UJAWNIA PODZIAŁY
Wtedy radni usłyszeli zaskakujące oświadczenie wicestarosty Przemysława Zowczaka. Mówił, że dla niego jest dużym dyskomfortem rozmawiać o tej sprawie pod nieobecność starosty Tomasza Barczaka (był akurat w podróży służbowej). Ujawnił jednak, że na Zarządzie Powiatu nie poparł tego projektu budżetu, jaki otrzymali radni do domów. - Nie mogę poprzeć projektu budżetu, który nie odnosi się do ratowania szpitali. Dodał: - Jeżeli służba zdrowia przestanie funkcjonować w ogóle, to my będziemy za to ponosić odpowiedzialność. Żeby tak nie było, że upadek szpitali uruchomi mechanizm klocków domina i żeby to nie było skutecznym upadkiem powiatu.
Jak ustaliliśmy, pozostali członkowie zarządu, czyli: Tomasz Barczak, Jacek Kraśny i Dariusz Kurzawa głosowali za projektem. Nie zgodzili się z argumentami wicestarosty Zowczaka, by ratować szpitale. Wicestarosta żałował, że w sprawozdaniu, jakie otrzymali radni z posiedzeń zarządu, nie ma ani słowa i pominięte zostały zgłaszane przez niego konkretne argumenty, które na Zarządzie miał wypowiadać wielokrotnie. Zowczak złożył zapewnienie radnym powiatowym, że do momentu uchwalenia budżetu zrobi, co tylko w jego mocy, by przekonać pozostałych członków Zarządu Powiatu, iż najważniejszą rzeczą jest przyszłość szpitali w Mogilnie i Strzelnie. - Jeśli w tym budżecie nie zapiszemy sposobów ratowania SP ZOZ, to on sam się nie uratuje - twierdził wicestarosta. Podobnego zdania był Radosław Trepiński: - My sami załatwimy sobie służbę zdrowia. Załatwimy istnienie powiatu. Dla mnie szpitale to sprawa priorytetowa. Myślę, że sesja budżetowa będzie bardzo ciężka.
INWESTOR CHCE MIEĆ WPŁYW
Radny Jerzy Szczotka pytał, czy Zarząd Powiatu rozważał decyzję, by pozyskać prywatnego strategicznego sponsora. Miałby on mieć poniżej 50% udziałów i chciałby doinwestować spółkę. Radny przypomniał, że takie rozwiązanie zgłaszał w przeszłości Piast. Zwrócił jednocześnie uwagę, że to co chciano przeprowadzić kilka miesięcy temu, czyli pozyskanie pieniędzy od samorządów z góry, skazane była na niepowodzenie.
Przemysław Zowczak wyjaśnił, że zarząd rozmawiał z inwestorami (nie ujawnił z jakimi), ale wynik tych rozmów był łatwy do przewidzenia, gdy mówi się o konieczności zainwestowania od kilku do kilkunastu milionów złotych. Inwestorzy w każdym przypadku chcieli mieć większość udziałów, głos decydujący w spółce i wpływ na jej zarządzanie. - Albo sami decydujemy się na dofinansowanie służby zdrowia, albo puszczamy ją na wolny rynek - uważał wicestarosta.
Skarbnik gminy Karina Kostyra wspomniała, że obok tych 300.000 zł zarezerwowanych w projekcie budżetu, będą jeszcze jakieś środki z PFRON-u w przyszłym roku. Zarząd planuje także spłacić odsetki 800.000 zł, na które planuje wziąć kredyt. Według skarbnik wtedy byłoby to więcej pieniędzy, ponad 1 mln zł. - Może to zabrzmiało bardziej optymistycznie - mówiła skarbnik Kostyra.
Zdecydowanie innego zdania był radny Trepiński: - Zdecydowanie bardziej optymistycznie to nie zabrzmiało. To co pani mówi, optymistyczne nie jest.
WNIOSEK KOMISJI REWIZYJNEJ
Najdalej idący wniosek zgłosiła komisja rewizyjna. Jej przewodniczący Rafał Szarzyński poinformował, iż członkowie komisji uważają, że na ratowanie szpitali w przyszłorocznym budżecie powinna znaleźć się kwota 1,2 mln zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze