Piotr Jankowski (na pierwszym planie), handlujący dotychczas na pl. św. Wojciecha owocami i warzywami, po przyjęciu stawki 200 zł przeniesie się na targowisko przy ul. Mogileńskiej. Przy wprowadzeniu takiej stawki Agnieszka Hapońska (jej stoisko widać z tyłu) zapowiada, że nie będzie już przyjeżdżać handlować do Trzemeszna.
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, targowisko, handel, sesja, Rada Miejska
Targowa rewolucja budzi sprzeciwy
683 mieszkańców protestuje przeciwko likwidacji miejsc do handlowania w centrum miasta. Taką zaś likwidację wymusi proponowana stawka 200 zł za handlowanie poza targowiskiem. Dodatkowo z trwającej przebudowy targowiska niezadowolona jest część handlujących.
INWESTYCJA ZA PONAD MILION
Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Trzemesznie radni mieli przyjmować dwie uchwały dotyczące zmodernizowanego targowiska miejskiego na ul. Mogileńskiej. Jedna uchwała dotyczy nowych stawek, a druga zasad i trybu korzystania z targowiska.
Ich przyjęcie związane jest zakończoną niedawno modernizacją targowiska miejskiego. Inwestycja ta wykonana została przez Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Inodrog z Inowrocławia. Całkowity koszt robót budowlanych wyniósł 1.190.997,40 zł. Gmina otrzyma na ten cel dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wysokości 724.348 zł.
Dzięki wykonanej modernizacji mają zostać przyjęte nowe stawki za handlowanie, uwzględniające wielkość zajmowanego stanowiska przez handlujących. Najwięcej kontrowersji wzbudza zaproponowana stawka opłaty 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem. Stawka ta ma przede wszystkim zachęcić osoby handlujące dotychczas w centrum na pl. św. Wojciecha, do zaprzestania prowadzenia tam sprzedaży i przeniesienia się na targowisko przy ul. Mogileńskiej.
NIE NISZCZYĆ TRADYCJI
Zwykle swoje stoiska w centrum miasta wystawia kilka osób. Zapytaliśmy te osoby, czy przeniosą swój handel na targowisko. Agnieszka Hapońska sprzedająca odzież na pl. św. Wojciecha powiedziała, że wprowadzenie stawki 200 zł spowoduje, że nie będzie w ogóle przyjeżdżała handlować do Trzemeszna i nie przeniesie się na targowisko.
Piotr Jankowski, handlujący warzywami i owocami, zapewnia, że na pewno nie będzie płacił stawki 200 zł, więc prawdopodobnie przeniesie swój handel na targowisko przy ul. Mogileńskiej.
Próby likwidacji handlu na pl. św. Wojciecha nie podobają się części mieszkańców Trzemeszna. Do przewodniczącego Rady Miejskiej wpłynęło właśnie pismo protestacyjne, pod którym podpisały się 683 osoby. W piśmie tym zwracają one uwagę, że pl. św. Wojciecha jest od kilkudziesięciu lat tradycyjnym miejscem drobnego handlu.
Dla wielu trzemesznian, którzy są mniej mobilni, ubodzy, ich wiek lub stan zdrowia nie pozwalają na przemieszczanie się po całym mieście w poszukiwaniu taniego, świeżego towaru, jest ważnym miejscem dla kupna np. warzyw i owoców. Czy tworząc coś nowego trzeba niszczyć coś funkcjonującego od lat i mającego wieloletnią tradycję handlową? - zwracają uwagę protestujący w swoim piśmie.
ŻĄDAJĄ ZMIAN
Pismo z wyrazami protestu złożyły też osoby handlujące dotychczas na targowisku przy ul. Mogileńskiej. Nie zgadzają się w nim na przeprowadzoną modernizację targowiska. Stwierdzają, że sporządzony projekt nie odpowiada warunkom ich pracy. Argumentują, że wyznaczone stanowiska nie są zgodne z wymiarami ich namiotów handlowych i jest za mało stanowisk niezadaszonych.
Żądamy, aby wyznaczono miejsca o wymiarach 6 m na 3 m frontem do klienta oraz samochody mają pozostać za namiotami, ponieważ taka jest specyfika naszej pracy. Zamiast 50 miejsc parkingowych żądamy utworzenia większej ilości miejsc do handlu na otwartym terenie. Osoby handlujące artykułami przemysłowymi jak i rolnymi nie wyrażają zgody na handel pod zadaszeniami - piszą handlujący w piśmie, pod którym podpisało się 26 osób.
Do tematu wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze