O trzemeszeńskich trojaczkach pisaliśmy w lipcu. Dziś po raz pierwszy pokazujemy je na zdjęciu. fot. Roman Wolek
Trzemeszno, trojaczki, dzieci, szpital
Trojaczki mają 5 miesięcy
- Byłam w totalnym szoku. Nie spodziewałam się trójki dzieci od razu - przyznaje mama trojaczków Agnieszka Misch.
Zuzanna, Jakub i Bartosz, pierwsze trojaczki w historii gminy Trzemeszno, urodziły się 19 lipca po 2.30 w nocy. Ich rodzice to 30-letnia Agnieszka i 28-letni Michał Misch z Trzemeszna. Nie mieli wcześniej dzieci. Tak zwana ciąża mnoga zdarzyła się już w ich rodzinie, gdyż Agnieszka Misch ma siostry bliźniaczki.
Trojaczki przyszły na świat w Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Rodzice dopiero 16 marca dowiedzieli się o tym, że będą mieli trojaczki.
Z pierwszego badania USG wynikało, że urodzi się jedno dziecko. Drugie badanie wykazało, że będą to bliźniaki.
- Mój mąż, gdy się dowiedział o tym, że będą bliźniaki, to żartował, że urodzą się trojaczki - wspomina Agnieszka Misch.
Dopiero w trakcie trzeciego badania USG przeprowadzonego 16 marca okazało się, że jest to tzw. ciąża trojacza.
- Byłam w totalnym szoku. Nie spodziewałam się trójki dzieci od razu - opowiada matka trojaczków.
Agnieszka Misch trafiła do szpitala w Poznaniu na początku maja. Później przez miesiąc przebywała w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, po czym ponownie znalazła się w szpitalu w Poznaniu.
Poród nastąpił w siódmym miesiącu ciąży, poprzez cesarskie cięcie. Pierwsza urodziła się Zuzanna, a zaraz po niej razem Jakub i Bartosz. Zuza była też najcięższa, ważyła 1.600 gramów. Bartosz ważył 1.400 g, Jakub 1.060 g. Po porodzie noworodki natychmiast trafiły do inkubatorów. Początkowo karmione były za pomocą specjalnej sondy. Inkubatory opuszczały dopiero, gdy osiągnęły wagę 2 kg i nauczyły się pić z butelki.
Najkrócej - 3 tygodnie - była w inkubatorze Zuza. Po 5 tygodniach inkubator opuścił Bartosz a po prawie 2 miesiącach Jakub. Od 14 września cała rodzina w komplecie mieszkała już w domu rodziców Michała Mischa w Trzemesznie.
Dzieci mają w swoim pokoju osobne łóżeczka. Mają także dwa wózki: jeden pojedynczy i jeden bliźniaczy.
Ojciec trojaczków pracuje w trzemeszeńskiej firmie Cembrit. Dziećmi zajmuje się więc głównie ich mama. Pomagają jej w tym rodzice Michała. - Nie da się ukryć, że jest ciężko, ale dajemy radę. Najgorszy okres już minął, więc teraz będzie już tylko lepiej - mówi mama trojaczków.
Rodzinie pomaga cały czas firma Cembrit. - Jesteśmy im ogromnie wdzięczni. Bez ich pomocy pewnie byłoby trudniej - przyznają rodzice trojaczków. Pomoc ze strony gminy ograniczyła się tylko do ufundowania szczepionek dla dzieci.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1036 (51/2011)
Artykuły o innych trojaczkach z Pałuk:
Trojaczki z Rogowa: Izabela, Adrian, Filip
Żnińskie trojaczki
Potrójne szczęście w domu
Urodziły się trojaczki
Pełnoletnie trojaczki z Brudzynia
Roczek trojaczków
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze