Oświetlenie, ulice, place, Strzelno
Umowa na oświetlenie jest, a na konserwację nie ma
Pomimo licznych monitów i skarg mieszkańców, uliczne oświetlenie nadal nie funkcjonuje prawidłowo.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej mówił o tym sołtys Górek, Piotr Siwek. Prosił burmistrza Ewarysta Matczaka o konkretne wyjaśnienie sprawy dotyczącej oświetlenia ulicznego na terenie miasta i gminy. Sołtys mówił, że od września dopomina się o uzupełnienie oświetlenia w jego sołectwie. Twierdził, że nie zabierałby podczas sesji głosu, ale skłoniło go do tego zdarzenie, do którego miało dojść 27 stycznia w Górkach.
Otóż w miejscu, gdzie brakuje akurat oświetlenia, stanął samochód cywilny z dwoma funkcjonariuszami policji. - Nie wiem, czy ze Strzelna, czy z Mogilna, czy z Bydgoszczy, nie wiem skąd oni byli, ale zatrzymywali rowerzystów. To właśnie panie burmistrzu w szczególności mnie do tego wystąpienia skłoniło. Nie wiem, jak to jest, ale były takie insynuacje, że pan burmistrz jest w zmowie z policją, że nie uzupełnia oświetlenia. Ja nie wiem, ale to są słowa moich mieszkańców. Skoro nie świeci lampa i właśnie w tym miejscu pojawia się wóz cywilny z dwoma funkcjonariuszami, to ja się nie dziwię, że ludzie tak myślą. Zróbmy w końcu to oświetlenie, podejmijmy kroki, które poprawią nasze bezpieczeństwo - denerwował się sołtys Siwek.
Twierdził, iż rozumie to, że burmistrz chce, aby było jak najtaniej, bo i większa część mieszkańców kupuje tam, gdzie jest taniej. - Ale w tym przypadku myślę, że jednak bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze. Wszyscy wiemy, że gmina ma kłopoty z dogadaniem się z „Eneą”, ale to niech pan podejmie jakieś inne kroki, są przecież prywatni dostawcy, chociaż okazuje się, że ci prywatni dostawcy wcale nie są tańsi. Niech w końcu pan podejmie jakieś kroki, które rozwiążą sprawy oświetlenia - domagał się Piotr Siwek.
Burmistrz Matczak tłumaczył, że do końca roku gmina miała podpisaną umowę z Eneą na konserwację lamp ulicznych i ta umowa się już skończyła. Na ten rok gmina nie ma podpisanej umowy. Burmistrz zaznaczył, że gmina otrzymała w tym roku ofertę na konserwację lamp, która jest o 25% wyższa niż w roku ubiegłym.
- W tej chwili mamy umowę na oświetlenie, a nie mamy umowy na konserwację. Po naszym oporze w ubiegłym roku płaciliśmy za konserwację mniej i gmina zaoszczędziła kilkadziesiąt tysięcy złotych. W ubiegłym roku „Enea” żądała 160 tysięcy, w tym roku podnieśli cenę o 25 %. Gmina zmuszona byłaby płacić 200 tysięcy za samą konserwację lamp, a do tego dochodzi jeszcze kwota za zużycie energii - mówił burmistrz Matczak.
Dodał także, iż negocjacje w sprawie konserwacji i oświetlenia trwają, bo, jego zdaniem nie ma możliwości, by sprawa konserwacji zajęła się jakaś inna firma. - To jest własność „Enei” i ona nie chce nikogo tutaj wpuścić. My chcemy przekazać to własnej firmie. Mamy ZEC, mamy elektryków z uprawnieniami pracy pod napięciem, ale nie mogą oni wejść, bo to nie jest nasza sieć - tłumaczył burmistrz Matczak.
Jeśli chodzi o nieświecące w dalszym ciągu uliczne lampy, burmistrz tłumaczył, że pod koniec ubiegłego roku gmina Strzelno złożyła wniosek do Enei o naprawę wszystkich punktów świetlnych na terenie gminy. Włodarz miasta twierdzi, że otrzymał informację, że punkty świetlne są naprawione. - Jeżeli „Enea” tych lamp nie naprawiła, to wystąpimy ponownie, bo zgodnie z ubiegłorocznym zestawieniem wszystkie lampy powinny być naprawione - powiedział burmistrz.
Obecnie trwają rozmowy Strzelna wraz z innymi gminami w celu prowadzenia negocjacji w sprawie dostarczania energii. - W grupie może uda nam się coś wynegocjować i zrobić wszystko, by nasi mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie - dodał burmistrz.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1096 (7/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze