Reklama

Urzędnicy nie będą się nudzić

Trzemeszno, urzędnicy, burmistrz, Urząd Miasta i Gminy
     Urzędnicy nie będą się nudzić
     Burmistrz Dereziński łagodzi swoje stanowisko, co do wcześniejszych zapowiedzi dużych zmian w Urzędzie Miasta i Gminy.

     Wszystko wskazuje jednak na to, że nie dojdzie do rewolucyjnych zmian kadrowych w Urzędzie Miasta i Gminy w Trzemesznie. O tym, że może dojść do takich spektakularnych zmian mówił wcześniej publicznie burmistrz Krzysztof Dereziński. Wśród samorządowców podawane były nazwiska osób, które prawdopodobnie są w pierwszej kolejności do zwolnienia.
     Burmistrz starał się dokładnie zbadać sytuację w ratuszu. Zatrudnił audytora Wiesławę Matkowską, która analizowała pracę Urzędu. Kontrolę zarządczą Urzędu prowadził także sekretarz Tomasz Gorczycki. Trzecim działaniem zmierzającym do usprawniania pracy Urzędu i samorządu było wysłanie przez burmistrza szeregu pism dyscyplinujących do kierowników referatów oraz kierowników i dyrektorów jednostek organizacyjnych. Wskazano w nich sprawy, które niepokoją burmistrza oraz konsekwencje, jakie mogą spotkać osoby za nie odpowiedzialne.
     Krótko później burmistrz zapowiadał, że jeśli jakiś urzędnik nie zrozumie niektórych spraw, to będzie musiał szukać sobie innej pracy i dodawał, iż myślał, że pracownicy to zrozumieją po tym, gdy zwolnił poprzednią skarbnik gminy. Burmistrz Dereziński przestrzegał więc, że jeśli będzie trzeba, to nie zawaha się przed zwolnieniami.
     Dziś jednak łagodzi nieco te zapowiedzi.
     - Jest to chwilowo w zawieszeniu. Nie wycofuje się z tego tematu. Mam przemyślenia i pomysły i będzie to zrealizowane w mniejszej lub większej skali - zapowiada burmistrz.
     Zaznacza, że nie przeprowadzi wszystkich planowanych zmian, szczególnie tych na większą skalę, gdyż przy jednoczesnym nawale innych ważnych obowiązków spowodowałoby to dezorganizację pracy. Na razie wprowadzane są prostsze zmiany związane z organizacja pracy Urzędu. Chodzi tu o wyprowadzenie z ratusza punktu kasowego oraz planowane utworzenie biura podawczego. Na początku czerwca powinno zostać już ustalone, gdzie będzie mieścić się to biuro.
     - O innych pomysłach nie będę na razie mówił - zaznacza burmistrz. Dodaje, że może tak się zdarzyć, że ktoś straci pracę, ale przy najbardziej radykalnej wersji zmian mogą to być co najwyżej 2 lub 3 osoby. Według burmistrza, planowane zmiany w Urzędzie mają jednak bardziej polegać na badaniu zakresu czynności poszczególnych pracowników.
     - Bo są osoby, które mają tyle obowiązków, że pracują na maksa i takie też, które mają prawo się czasami ponudzić - wyjaśnia Krzysztof Dereziński.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1108 (19/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości