Przedstawiciele ratusza zapewniają, że nie ma żadnych obaw co do staranności budowy nowego bloku komunalnego w Trzemesznie
fot. Roman Wolek
Burmistrz Dereziński, radny Woźny, usterki, sesja, Rada Miejska, blok komunalny
Usterki są usuwane, a ściany są proste
Z zapewnień burmistrza wynika, że przyszli lokatorzy budowanego bloku komunalnego nie muszą się obawiać fuszerek w budynku, do którego mają się wprowadzić.
NIE CHCE FUSZERKI
Radny Przemysław Woźny na ostatniej sesji Rady Miejskiej poruszył sprawę budowy bloku komunalnego w Trzemesznie. Blok z 36 mieszkaniami jest budowany pomiędzy ul. Mieszka I a ul. Kasztanową. Inwestycję tę za 3.509.046,46 zł realizuje Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe Bud-Mix Michała Nowaczyka z Niechanowa. Radny Woźny zwrócił uwagę, że blok ten buduje ta sama firma, która odbudowywała budynek zniszczony po pożarze przy ul. Kościuszki 22.
Przypomnijmy, że kamienica ta została częściowo zniszczona w wyniku pożaru, jaki wybuchł w nocy z 12 na 13 lutego ubiegłego roku. Została odbudowana przez firmę Bud-Mix z Niechanowa za 459.218,76 zł.
Przemysław Woźny informował na sesji, że w odbudowanej kamienicy jest sporo usterek, które pojawiają się na bieżąco. Na przykład po ostatniej ulewie pozaciekały ściany, były problemy z kanalizacją i zalało piwnice. Radny mówił, że w nowo budowanym bloku komunalnym, w jednej ze ścian szczytowych część ściany się przechyliła ukazując, jak są łączone poszczególne bloczki. Dlatego apelował, żeby wzmocnić nadzór nad budową, aby jak się wyraził, nie było tam fuszerek tym bardziej, że inwestycja ta kosztuje gminę kilka milionów złotych.
USUWANE NA BIEŻĄCO
Burmistrz Krzysztof Dereziński udzielił odpowiedzi na tę interpelację na podstawie informacji otrzymanej od Mariana Andrzejewskiego, specjalisty do spraw budownictwa i inwestycji w trzemeszeńskim ratuszu. Odnoście zalewania budynku odnowionego po pożarze wyjaśnił, że dwie rury spustowe nie mogły odebrać tak dużej ilości wody podczas ulewy. Woda z dachu spowodowała tzw. cofkę i zalanie ścian oraz sufitów w pomieszczeniach na piętrze. Jak zaznaczył, usterki, o których wspomina radny Woźny, usuwane są na bieżąco po każdym zgłoszeniu, jeśli chodzi o usterki w ramach trwającej gwarancji.
- Szereg rzeczy zgłaszanych są to sprawy, które dotyczą eksploatacji obiektu. Trudno jest, aby gmina dbała o porządek w obiekcie i uczyła lokatorów właściwych zachowań. W związku z zaistniałą sytuacją niewykluczone, że ponownie może taka zaistnieć, po wstępnych rozmową z wykonawcą przeprowadzonego wcześniej remontu obiektu, podjęte zostaną w określonym terminie roboty eliminujące takie nieprzewidziane zjawiska. Zaznaczyć należy, że nie jest to wadą w trakcie realizacji robót, a tym samym nie podlega to gwarancji. Wykonawca wykazał dużo dobrej woli i złożył deklarację wykonania nieodpłatnie dwóch przelewów - rzygaczy z wyprowadzeniem na zewnątrz, mających na celu w przypadku nadmiaru wody, odprowadzenia jej poza budynek - dodał w swojej odpowiedzi burmistrz Dereziński.
SPRAWDZILI PION
Co do przechylenia się ściany w nowo budowanym bloku komunalnym burmistrz wyjaśnił, że wiadomość ta przekazana została wykonawcy. Jednak wykonawca dokonał sprawdzenia pionowości wszystkich ścian i stwierdził prawidłowość ich wykonania.
- Na przyszłość, jeśli pan radny lub inny radny widzi coś z daleka i jest to na zasadzie, że może oni coś robią nie tak, to prosimy zgłosić swoje zastrzeżenia i o ile będzie to konieczne, uzgodniony zostanie termin spotkania bezpośrednio na terenie budowy w obecności właściciela firmy wykonawczej, kierownika budowy, inspektora nadzoru oraz przedstawicieli tutejszego Urzędu Miejskiego i wszystkie wątpliwości czy zastrzeżenia będą wyjaśniane na miejscu - poradził w swojej odpowiedzi na interpelację burmistrz Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1226 (32/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze