Reklama

W powiecie Kowboja Dżaka zagrożona jest prokuratura

Przyjęto i wysłano protest Rady Powiatu Mogilno
   W powiecie Kowboja Dżaka zagrożona jest prokuratura
     Radny PO Wojciech Baran uważał, że teraz najważniejsza jest współpraca Zarządu Powiatu Mogilno z radnymi wszystkich opcji i doprowadzenie do szybkiego spotkania z urzędnikami odpowiedzialnymi za pracę nad wykazem prokuratur do likwidacji. Do takiego spotkania najszybciej dojdzie po wyborach parlamentarnych.

Wicestarosta Tadeusz Szymański (z lewej) czuje się oszukany zapewnieniami poseł Grażyny Ciemniak, że mogileńskiej prokuraturze nie grozi likwidacja. Wiesław Gałązka uważa, że próba przypominania teraz sesji lipcowej jest niczym innym, jak „uruchamianiem turbinki i szukaniem dymu”.
    fot. Magdalena Lachowicz

     Ogólnopolskie media poinformowały o wstępnej liście przygotowanej przez urzędników ministerialnych, na której znalazły się 82 prokuratury w Polsce przeznaczone do likwidacji. Likwidacja dotyczyć ma małych prokuratur, gdzie pracuje od 3 do 5 prokuratorów i ma przede wszystkim podłoże finansowe. Wśród nich jest także wymieniona Prokuratura Rejonowa w Mogilnie.
     Na sesję Rady Powiatu Mogilno 29 września przygotowane zostało pisemne stanowisko radnych w sprawie obrony mogileńskiej Prokuratury Rejonowej przed zakusami jej likwidacji. Szef Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Wojciech Baran tłumaczył na początku, że nie będzie już przypominał tego, co stało się na lipcowej nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu w Mogilnie.
     KOWBOJ DŻAK
     My przypominamy.
     Radni PO usiłowali już wtedy zainteresować większość koalicyjną SLD i PSL losem mogileńskiej prokuratury. Chcieli wprowadzić do programu nadzwyczajnej sesji 1 lipca punkt interpelacje. Apelował o to Wojciech Baran, gdyż - jak mówił wtedy - istnieje niebezpieczeństwo likwidacji Prokuratury Rejonowej w Mogilnie i klub PO w tej sprawie przygotował stanowisko.
     Starosta Tomasz Barczak wtedy uznał wniosek radnego Barana za słuszny. - Myślę, że jest to wskazane i cała rada może w taki sposób zareagować, żeby podeprzeć to, co będzie robił zarząd i komisja bezpieczeństwa przy staroście mogileńskim. Także członek zarządu powiatu, radny PSL Wiesław Gałązka uznał wtedy: - Problem ważny, ważki i nie cierpiący zwłoki. Zaproponował 10 minut przerwy, by na bazie stanowiska Platformy przygotować wspólny tekst całej Rady Powiatu.
     Ostatecznie do sformułowania wspólnego tekstu w obronie prokuratury nie doszło.
     Wystarczyło 10 minut i po przerwie starosta Barczak mówił już innym tonem. Nie zgodził się na poszerzenie porządku obrad o punkt interpelacje. W przypadku sesji nadzwyczajnej dzieje się to zawsze na wniosek starosty. Jak wtedy ustaliliśmy, radni PSL i SLD bali się, że gdy pojawią się interpelacje, to radni PO - oprócz dyskusji o przyszłości prokuratury - zaczną zadawać pytania wicestaroście Tadeuszowi Szymańskiemu o Kowboja Dżaka i kapitanaklossa.
Przypomnijmy, że chodzi o sprawę pseudonimów, pod którymi Tadeusz Szymański - jak uważa Leszek Duszyński - przez wiele miesięcy pisał wiersze w Internecie, w części których obraźliwie atakował burmistrza Mogilna. Na przykład w wierszu Samarytanin czy Samarytanin II. Ten fakt ujawniliśmy w czerwcu w Pałukach. Tadeusz Szymański wyparł się w rozmowie z reporterem Pałuk, iż jest kapitanemklossem i Kowbojem Dżakiem. Kilka dni później w Gazecie Pomorskiej potwierdził natomiast, że jest kapitanemklossem, ale zaprzeczył jakoby był Kowbojem Dżakiem.
     - Może mnie pan oddać do sądu. Tam udowodnię, że to pan jest autorem tych rymowanek - te słowa skierował w czerwcu Leszek Duszyński do Tadeusza Szymańskiego. Wicestarosta do dziś nie oddał burmistrza do sądu. Za to z Internetu błyskawicznie w czerwcu ktoś usunął wiersze o burmistrzu Mogilna. Zaś kilka tygodni temu z jednego z portali internetowych zniknęły wiersze Kowboja Dżaka i on sam.
     BARAN PROPONUJE ROZMAWIAĆ
     Radny Baran na sesji 29 września przestrzegł, że likwidacja prokuratury może być zalążkiem w przyszłości likwidacji w ogóle powiatu mogileńskiego. Radny zwracał uwagę na to, jak wiele prokuratur zostało przeznaczonych do likwidacji na terenie byłego województwa bydgoskiego i toruńskiego. Jest ich aż 8. Mówił, że ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest także walka lokalnych samorządów o ulokowanie siedziby Prokuratury Apelacyjnej w Bydgoszczy. Jego zdaniem, dziś mamy skutki tego, że Prokuratura Apelacyjna jest w Gdańsku.
     Radny zaproponował - by oprócz stanowiska Rady Powiatu - spróbować spotkać się z urzędnikami Prokuratury Generalnej i w rozmowie bezpośredniej wyjaśnić, dlaczego prokuratura mogileńska powinna pozostać w dotychczasowym kształcie. - Taki stanowczy głos odniesie przed urzędnikami lepszy skutek niż pisma - zapewniał.      Cały czas prosił także Zarząd Powiatu, by bez względu na różnice polityczne działać w tej sprawie razem. Radny zaoferował swą pomoc, gdyż jak mówił ma numery telefonów bezpośrednio do wielu posłów, między innymi do ministra Radosława Sikorskiego, który tak jak on jest członkiem Rady Regionalnej PO w Bydgoszczy. Wojciech Baran przekonywał: - Tutaj już nie ma czasu i miejsca na spór o formę. Za chwilę może być za późno, choć to tylko lista. Czasu zostało niewiele.
     ZOWCZAK
     Bardziej zdecydowanie zabrzmiał głos innego radnego PO Przemysława Zowczaka. Odniósł się on do wpisu na jednym z portali i zwracając się do radnych PSL i SLD mówił: - Jest on niejednokrotnie wykorzystywany przez państwa do walki politycznej. Na portalu wicestarosta Tadeusz Szymański mówił, że wprowadzono ich w błąd, gdy obiecywano, że nie będzie likwidacji prokuratury. Radny mówił, że ma olbrzymi żal o wypowiedź wicestarosty Szymańskiego, który sugerował, że jeżeli radni powiatowi na sesji nie przegłosują protestu w sprawie proponowanej likwidacji prokuratury, to uczyni to Zarząd Powiatu. - W sprawach związanych z przyszłością powiatu nie wolno sugerować, że rada może być innego zdania - mówił radny Zowczak
     Odniósł się także do sesji lipcowej i przypomniał radnym PSL/SLD, że to oni uniemożliwili wtedy poszerzenie programu sesji o pismo PO w obronie prokuratury, które miało być przyjęte przez całą radę. - Być może by to nic nie zmieniło, ale nie wolno wtedy było tego robić - mówił radny.
     Wicestarosta Szymański powtórzył to, iż faktycznie czuje się oszukany i wprowadzony w błąd. Miał na myśli niedawną wizytę w Mogilnie poseł Grażyny Ciemniak, która - jego zdaniem - miała na spotkaniu zorganizowanym w starostwie zapewniać, że prokuraturze mogileńskiej nie grozi likwidacja.
     DYM I PUDER
     Na wystąpienie radnego Zowczaka zareagował członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka. Powiedział, że gdyby reprezentował tak silną partię rządząca jak radny, to najpierw przeprosiłby za próbę likwidacji prokuratury a potem prosił o współpracę. - To zwykła polityczna hipokryzja. To taka bezczelność - komentował słowa radnego Zowczaka.

     Mówił, że teraz przypominanie sesji nadzwyczajnej to - jak to określił - zwykły puder. A radni PO, jeżeli mieli już w lipcu przepływ informacji o zagrożeniu likwidacją prokuratury w Mogilnie, to powinni próbować temu zapobiec we własnym zakresie.
     - Pan Wojciech starał się turbinki nie uruchamiać. A teraz jest dym. Bo przy każdej turbinie wydziela się dym - mówił radny Gałązka. Według radnego PSL, przypominanie przy okazji zapowiedzi likwidacji prokuratury lipcowej sesji nadzwyczajnej ma służyć tylko temu, by wskazać dziś, kto jest winny.
     Wojciech Baran zwrócił uwagę, że Wiesław Gałązka też jest przedstawicielem silnej partii rządzącej, jaką jest PSL. Przemysław Zowczak dołożył, że wcale z tego powodu nie żąda, by radny Gałązka przeprosił za stan polskiej gospodarki czy za stan polskiego rolnictwa (w tych resortach PSL ma swoich ministrów). - Kolego Wiesławie, jestem zdruzgotany tym, coś tu powiedział. Czuję się Wiesławie twoimi słowami dotknięty - podsumował Przemysław Zowczak.
Radni ostatecznie jednogłośnie przyjęli tekst pisma w obronie mogileńskiej prokuratury (publikujemy poniżej). Umówili się jeszcze na spotkanie zarządu z radnymi już po sesji, by skierować jeszcze jedno dodatkowe pismo oraz zastanowić się nad kolejnymi działaniami.
     PRACUJE ZESPÓŁ
     Rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk w rozmowie z reporterem Pałuk zaprzeczył, że ustalona jest już lista prokuratur, które zostaną zlikwidowane. Podkreślił, że lista opublikowana w ostatnich dniach przez media na pewno nie będzie obowiązywać.
     - Informacja o 82 prokuraturach przeznaczonych do likwidacji nie ma swego źródła w prokuraturze generalnej - powiedział Mateusz Martyniuk. - Liczba prokuratur, które będą likwidowane na pewno będzie mniejsza niż 82. Nie możemy jeszcze powiedzieć, ile z nich zostanie zlikwidowanych, ani które to będą. Pracuje nad tym zespół.
     Rzecznik prasowy prokuratury generalnej podkreśla także, że jedynym kryterium decydującym o tym, która prokuratura pozostanie, a która poddana zostanie likwidacji, nie będą względy ekonomiczne. Pod uwagę brane natomiast jest to, czy w mieście, w którym dana jednostka funkcjonuje jest także sąd. Zespół będzie brał pod uwagę także obciążenie takiej prokuratury, rodzaj prowadzonych spraw oraz liczbę prokuratorów.
     - Przedwcześnie jest przekazywać informację o konkretnych prokuraturach, kiedy zespół prowadzi rekonesans i sprawdza skutki ewentualnej likwidacji dla lokalnych środowisk - powiedział Mateusz Martyniuk. - Nie wiadomo, kiedy taka lista zostanie opracowana. Prawdopodobnie jeszcze w październiku - dodał.
     PO WYBORACH
     Starosta Tomasz Barczak poinformował nas, że odbył rozmowę z wiceministrem Zbigniewem Sosnowskim z MSWiA. - Uzyskałem pełne wsparcie dla naszych starań, z zapewnieniem pomocy w organizacji spotkań zarówno z Ministrem Sprawiedliwości, jak również Prokuratorem Generalnym. Powyższe działania będą możliwe po zakończeniu kampanii wyborczej - mówi.

Reklama

Marek Holak
współpraca:
Magdalena Kruszka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1025 (40/2011)

 

 

 

     Stanowisko Rady Powiatu w Mogilnie w dniu 29 września 2011 r. w sprawie likwidacji Prokuratury Rejonowej w Mogilnie

       W związku z przedstawioną przez zespół powołany przez Prokuratora Generalnego Pana Andrzeja Seremeta propozycją likwidacji niektórych prokuratur funkcjonujących na terenie kraju, Rada Powiatu w Mogilnie wyraża głębokie zaniepokojenie i stanowczy protest wobec planowanej likwidacji Prokuratury Rejonowej w Mogilnie.
       Tutejsza prokuratura jest jedną z bardzo ważnych instytucji państwowych działających na obszarze Powiatu Mogileńskiego, zapewniającą odpowiedni poziom bezpieczeństwa jego mieszkańców. Jednostka ta podejmuje nie tylko niezbędne kroki w kierunku egzekwowania odpowiedzialności karnej sprawców czynów zabronionych, ale jej działania również silnie kształtują poczucie świadomości prawnej lokalnej społeczności, mając przy tym wydźwięk prewencyjny.
       Planowana likwidacja Prokuratury Rejonowej w Mogilnie jest wyraźnym ograniczeniem zadań państwa na poziomie lokalnym, ucieczką Państwa od obywatela oraz zaprzeczeniem idei tworzenia organów regionalnej integracji samorządowej poprzez wyłączenie możliwości mieszkańców powiatu kompleksowego załatwiania ich spraw na tym poziomie. Rozmieszczenie poszczególnych prokuratur powinno być dostosowane do potrzeb przeciętnego obywatela, a nie stwarzać po jego stronie dodatkowe utrudnienia. Projektowana reorganizacja utrudni mieszkańcom nie tylko dostęp do organów wymiaru sprawiedliwości, ale także podniesie koszty z tym związane. Należy zauważyć, iż większa część naszej lokalnej społeczności zamieszkuje na terenach wiejskich słabo skomunikowanych z siedzibami prokuratur funkcjonujących na obszarze sąsiednich powiatów.
       Co więcej, planowane oszczędności spowodowane likwidacją okażą się tylko pozorne, automatycznie wzrosną inne koszty. Wreszcie na reorganizacji ucierpi także współpraca z innymi instytucjami, w tym w szczególności z Policją oraz Sądem. Sprawne przekazywanie informacji i wykonywanie dyspozycji pomiędzy tymi jednostkami zostanie zaburzone.
Stoimy na stanowisku, że decyzja o likwidacji Prokuratury Rejonowej w Mogilnie przekreśli ostatecznie urzeczywistnienie konstytucyjnej zasady dostępności obywatela do wymiaru sprawiedliwości. Zamiast poszukiwania pozornych oszczędności Państwo powinno przede wszystkim uwzględniać czynnik społeczny i wychodzić naprzeciw potrzebom obywatela, a nie odwrotnie. W związku z powyższym oczekujemy, że Minister Sprawiedliwości przeanalizuje argumenty przemawiające za zasadnością dalszego funkcjonowania Prokuratury Rejonowej w Mogilnie i podejmie przychylną lokalnej społeczności decyzję.

Reklama

stanowisko przyjęło 15 radnych
 Rady Powiatu Mogilno

 

 

 

     Stawiam na rewolwerowca

      Wydaje mi się, że tym razem nikt nie żartuje. Prokuratura Rejonowa w Mogilnie może być zlikwidowana. Moim zdaniem, w Ministerstwie Sprawiedliwości czy w Prokuraturze Generalnej lista prokuratur gotowych do odstrzału jest opracowana. To, że w tej chwili otrzymujemy sprzeczne sygnały, to tylko i wyłącznie skutek zbliżających się 9 października wyborów. Ale nie miejmy złudzeń, odpowiedzialna ekipa po wyborach będzie musiała się z tym problemem zmierzyć. Wcale nie musi likwidować prokuratury mogileńskiej. Ale może to zrobić.
      Co ciekawe, w Mogilnie polityczny spór o funkcjonowanie prokuratury toczą partie, które ściśle i solidarnie ze sobą w rządzie współpracują. Radny Gałązka z PSL-u mówi, że Platforma powinna przeprosić i się pokajać za ewentualną likwidację mogileńskiej siedziby prokuratury. Platformersi nie pozostają dłużni. Ostatecznie obie partie są w tym samym rządzie. Ale nie w powiecie mogileńskim
      W Mogilnie spór toczy się jednak o zupełnie coś innego.
      Platforma chciała reagować jeszcze na początku lipca, gdy do Mogilna zaczęły docierać pierwsze niepokojące sygnały w sprawie prokuratury. Wtedy PSL i SLD - nie waham się tego powiedzieć głośno - sprawę zablokowały. Ważniejszy był dla nich interes wicestarosty z SLD, niż zajmowanie się prokuraturą. Ochronili kolegę wicestarostę przed ewentualnymi pytaniami o wiersze podpisywane jako kapitankloss i Kowboj Dżak. Akurat wtedy wybuchła afera wokół tych wierszy.
      Szkoda, ze nikt z radnych PO otwarcie i jasno tego nie powiedział na ostatniej sesji. Zabrakło odwagi. Wystarczyło, że tylko radny Zowczak delikatnie coś napomknął o lipcowej sesji i już został zaatakowany, że wznieca dym i uruchamia turbinę nienawiści.
      Mamy oto taką sytuację w Mogilnie. Jest zagrożenie likwidacją prokuratury. I jest Kowboj Dżak. Nie mam złudzeń, że żaden kowboj nie lubi, jak mu szeryf wchodzi w drogę. To nie jest jednak Dziki Zachód. Nikt nie będzie dokonywał wyboru między kowbojem a prokuraturą. Ludowcy i lewica tak się zachowują, jakby chcieli ochronić kowboja i uratować prokuraturę. Tego zrobić się nie da.
      Nie mam również wątpliwości, że wokół prokuratury nie będzie zgodnej współpracy wszystkich sił politycznych, do czego tak nawoływał szef klubu PO Wojciech Baran. Nawet, jak wszyscy będą mówili o współpracy, to na samym końcu i tak jeden będzie chciał wykiwać drugiego, by cały splendor z ewentualnego obronienia prokuratury spłynął na niego.
      Widzę to chociażby po licytowaniu się, kto ma do kogo jakie dojścia. Kto ma jakie numery polityków w swojej komórce. I wreszcie kto siedzi obok kogo na Radzie Regionalnej partii. Jak się okazało, że Wojciech Baran ma dojście nawet do ministra Sikorskiego, do za kilka dni starosta Barczak oświadczył, że już dzwonił do innego ministra.
      Politycy będą brać się ze sobą za bary i licytować, bo likwidacja prokuratury to tak naprawdę nośny temat.
      Gdybym ja był urzędnikiem odpowiedzialnym za los mogileńskiej prokuratury i przeczytał zdanie, jakie przegłosowali radni w stanowisku wysłanym do rządu, to najpierw chwyciłbym się za głowę, potem popukał i zastanawiałbym się, gdzie mogileńscy radni uczyli się budowy zdań.
      Oto to zdanie: „Planowana likwidacja Prokuratury Rejonowej w Mogilnie jest wyraźnym ograniczeniem zadań państwa na poziomie lokalnym, ucieczką Państwa od obywatela oraz zaprzeczeniem idei tworzenia organów regionalnej integracji samorządowej poprzez wyłączenie możliwości mieszkańców powiatu kompleksowego załatwiania ich spraw na tym poziomie”.
      Komunistyczna nowomowa, z której trudno cokolwiek zrozumieć i z której nic nie wynika.
      Może już lepiej postawić w tym powiecie na rewolwerowca. Niech dymi, chociażby z kapiszonów.

Reklama

Marek Holak

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1025 (40/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości