Trzemeszno
Wilgoć niszczy bazylikę
Nowy proboszcz trzemeszeńskiej parafii wspólnie z władzami gminy podjęli działania w celu ratowania zabytkowej świątyni. Według konserwatora zabytków, odstąpienie od osuszania bazyliki lub odkładanie tego na później może doprowadzić do bezpowrotnego niszczenia romańskich reliktów kościoła.
WALKA O ŚRODKI
Pojawiają się realne szanse na zdobycie środków na ratowanie bazyliki w Trzemesznie. Dzięki współpracy ks. Piotra Kotowskiego, nowego proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia NMP, z Urzędem Miasta i Gminy sporządzony został wniosek o środki na wykonanie niezbędnych prac modernizacyjnych w tym zabytkowym obiekcie. Wniosek o dofinansowanie parafia skierowała do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Dziedzictwo kulturowe. Przedmiotem tego wniosku jest odprowadzenie wód gruntowych wokół fundamentów oraz wyprowadzenie wilgoci z wnętrza kościoła. Prace mają objąć wykonanie drenaży zewnętrznych oraz kolektorów chłodniczych wewnątrz bazyliki. Szacunkowy koszt tych prac to 375.063 zł, z czego dofinansowanie z ministerstwa może wynieść 280.063 zł. Jak powiedział nam ks. Kotowski, parafia ma już zabezpieczone środki na wkład własny.
Decyzja, czy parafia otrzyma dofinansowanie, może zapaść już w lutym. Gdyby była pozytywna, prace renowacyjne mogłyby zostać rozpoczęte jeszcze w tym roku.
- Trudno powiedzieć, czy uda się pozyskać dofinansowanie. Może być różnie. Nie chcę oceniać, jakie są na to szanse - komentuje ks. proboszcz Piotr Kotowski.
- Jestem przekonany, że wniosek jest poprawny i bezbłędny. Czy znajdzie się na liście do dofinansowania, jest jednak bardzo trudno określić - ocenia Paweł Piechowiak, kierownik referatu inwestycyjnego trzemeszeńskiego ratusza. Wiadomo już, że o pieniądze na ten cel nie będzie łatwo, gdyż Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymało mniejsze środki na ochronę zabytków niż w poprzednim roku. Ks. proboszcz Piotr Kotowski powiedział Pałukom, że jeśli nie uda się pozyskać środków z MKiDN, to będzie podejmował działania w celu zdobycia pieniędzy na renowację bazyliki z innych źródeł.
TRZEBA DZIAŁAĆ SZYBKO
Starania o uzyskanie środków finansowych na przeprowadzenie prac osuszających w trzemeszeńskiej bazylice zdecydowanie poparł Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków Aleksander Starzyński. Wydał on opinię konserwatorką dotyczącą stanu zachowania i potrzebnych prac remontowych kościoła. W opinii tej podkreślił, że bazylika ma poważne problemy z wilgocią, która wpływa na wygląd oraz stan techniczny murów i otynkowania. Zaznaczył również, że przeprowadzone do tej pory prace renowacyjne w pewnym stopniu zapobiegły dalszemu niszczeniu, jednak silne zawilgocenie i zasolenie murów oraz fundamentów prowadzi do nawrotu niszczycielskiego oddziaływania na elewację. Dlatego też według konserwatora, jak najszybciej powinny zostać przeprowadzone prace mające na celu usunięcie źródeł i skutków oddziaływania wilgoci, a także uporanie się z problemem wilgoci w podziemiach, w których zachowane są romańskie relikty pierwotnych murów kościoła.
Obecnie znajdują się one w nieodpowiednich warunkach mikroklimatycznych, pogłębiających destrukcję zachowanych romańskich murów i zapraw, stanowiących niezwykle cenne źródło wiedzy o technologii i materiałach stosowanych w najwcześniejszym budownictwie murowanym na terenach tworzącego się państwa polskiego. Ze wstępnych tylko ustaleń wynika, że niezwykle intensywne nasycenie wilgoci w podziemiach, spotęgowane brakiem praktycznie jakiejkolwiek wentylacji i źródeł światła, tworzy doskonałe warunki do powstawania i rozwoju mikrobiologicznych oraz chemicznych zagrożeń, niezwykle groźnych dla odkrytych reliktów architektonicznych. W dalszym ciągu postępuje destrukcja zabytkowej substancji. Bezwzględnie konieczne jest w jak najszybszym czasie zapobieżenie takiemu stanowi rzeczy. Zaniechanie prac osuszeniowych czy odkładanie ich na odległe terminy może doprowadzić do bezpowrotnej destrukcji romańskich reliktów kościoła oraz ponownego zniszczenia wyremontowanych już elewacji - napisał Aleksander Starzyński w swojej opinii konserwatorskiej.
Treść opinii konserwatora oraz szansa na zdobycie środków cieszą burmistrza Trzemeszna Krzysztofa Derezińskiego. - Jest zapalone zielone światło w tunelu. Jest to olbrzymia szansa. I jest wola współpracy Urzędu Miasta i Gminy oraz parafii. Gmina będzie wspierać starania o pozyskanie środków na bazylikę - komentuje burmistrz.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 988 (3/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze