Tak po opadach śniegu wyglądał chodnik przed budynkiem po byłej Restauracji „Piastowska”, który powinien być odśnieżony przez właściciela obiektu
fot. Paweł Namieśnik
Strzelno, właściciel, kamienica, Komendant, Straż Miejska, grzywna, sąd
Właściciel nie dba o kamienicę
Komendant Straży Miejskiej Paweł Namieśnik zapowiada, że jeżeli mieszkaniec gminy Skulsk nadal będzie uchylał się od swoich obowiązków, to nałoży grzywnę lub odda sprawę do sądu.
Kamienica przy ulicy Św. Ducha w Strzelnie, gdzie kiedyś była kultowa Restauracja Piastowska od kilku lat straszy mieszkańców i przejezdnych swoim wyglądem. Pisaliśmy o tym już w 20/2012 numerze naszego tygodnika z dnia 17 maja Gołębie odchody w niemowlęcych wózkach.
Po licznych interpelacjach składanych do burmistrza Ewarysta Matczaka podczas sesji Rady Miejskiej przez radnego Piotra Dubickiego, by ten wpłynął na właściciela kamienicy, aby zadbał o jej wygląd i otoczenie do dnia dzisiejszego nic się w tej materii nie zmieniło. Burmistrz tłumaczył naszemu reporterowi, że gmina podejmuje różne działania w sprawie utrzymania porządku w obrębie prywatnych posesji. - Jednak często jest tak, że właściciele przebywają poza naszą gminą. Często są oni nieuchwytni. Mamy kilka takich kamienic, z którymi mamy problemy - mówił burmistrz.
Właścicielem obiektów po byłej restauracji Piastowska jest od kilku lat mieszkaniec gminy Skulsk.
Straż Miejska ze Strzelna już w 2009 r. interweniowała u właściciela tej posesji w związku z nieodpowiednim zabezpieczeniem obiektu przed dostępem osób postronnych oraz ogólnym nieporządkiem (wysoka trawa na zapleczu, porozrzucane odpady komunalne). Wydano wówczas polecenie uprzątnięcia posesji i odpowiedniego jej zabezpieczenia, a właściciel, jak powiedział nam komendant Paweł Namieśnik wykonał te zalecenia. Kolejna interwencja miała miejsce w 2010 r. W okresie zimowym właściciel posesji został pouczony o obowiązku niezwłocznego i systematycznego usuwania śniegu i gołoledzi z chodnika przyległego do posesji. Wówczas właściciel również dostosował się do pouczeń Straży Miejskiej. W kwietniu 2012 r. strzeleńska Straż Miejska nakazała właścicielowi oczyszczenie gzymsów i parapetów z zanieczyszczeń odchodami ptasimi.
Nadal teren wokół kamienicy oraz sam budynek straszy przechodniów.
- Budynek stoi praktycznie na wjeździe w główną ulicę naszego miasta, tam dziennie przejeżdża tysiące samochodów, a tutaj na dzień dobry taka ruina przed nimi się ukazuje. Wstyd. Czy już naprawdę nie można nic z tym zrobić. Kiedyś ta restauracja i piękny budynek były wizytówką naszego miasta, a teraz to tylko straszy. Lepiej byłoby to zburzyć, jak właścicielowi nie chce się o nią dbać, bo niedługo podupadnie jak wszystkie komunalne kamienice w Strzelnie, szczególnie, jak ta na Michelsona - powiedzieli reporterowi napotkani na ul. Św. Ducha mieszkańcy.
Komendant Straży Miejskiej Paweł Namieśnik powiedział reporterowi, że właściciel nieruchomości nadal zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki. Przyległy do nieruchomości chodnik w czasie opadów śniegu i gołoledzi nie jest w ogóle odśnieżany, a spadające z gzymsów odchody gołębie nadal zanieczyszczają pas chodnika przy posesji. Poza tym nieruchomość jest nadal nieodpowiednio zabezpieczona przed dostępem osób postronnych, co powoduje dalszą dewastację obiektu i jego systematyczne okradanie.
- Na chwilę obecną strażnicy miejscy wykonują czynności mające na celu przymuszenie właściciela nieruchomości do należytego wykonywania swoich obowiązków, a za stwierdzone niedociągnięcia strażnicy wyciągną konsekwencje finansowe w postaci grzywny w postępowaniu mandatowym, lub przed sądem karnym - dodał Paweł Namieśnik.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1091 (2/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze