Mogilno, wniosek, mandat, policja, sąd
Wniosek wpłynął do sądu
Waldemar K. z Mogilna jechał z żoną bez zapiętych pasów. Po odmowie przyjęcia mandatu za popełnione wykroczenie - odpowie teraz przed sądem.
W ubiegłym numerze tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska pisaliśmy na temat nie przyjęcia przez radnego Rady Miejskiej w Mogilnie 43-letniego Waldemara K. z Mogilna mandatu karnego.
Przypomnijmy, iż radny Platformy Obywatelskiej kierował samochodem osobowym bez zapiętych pasów. Namierzony został przez policjantów ruchu drogowego 27 lutego około 16:20. Mundurowi spostrzegli radnego w czasie, kiedy patrolowali akurat nieoznakowanym radiowozem ul. Benedyktyńską. Waldemar K. nie jechał sam. Towarzyszyła mu kobieta, jak się później okazało, była to jego żona Magdalena K. (pracownik Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku), która również nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mundurowi pojechali więc za samochodem i wobec stwierdzonego wykroczenia podjęli kontrolę drogową. W związku z tym, że wcześniej nie można było nigdzie bezpiecznie się zatrzymać, do kontroli drogowej doszło na ul. Witosa. Tam bowiem kierujący autem zatrzymał się pod jednym z bloków mieszkalnych. Małżeństwo naruszyło przepisy związane z korzystaniem z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy. Dlatego też podczas interwencji w powyższej sprawie jeden z policjantów zaproponował kierowcy za popełnione wykroczenie mandat karny w wysokości 200 zł oraz 3 punkty karne.
Radny skorzystał z prawa odmowy przyjęcia mandatu karnego (art. 97 § 2 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia).
W czwartkowy poranek 8 marca, tj. w dniu ukazania się artykułu, reporter odebrał telefon od żony radnego Magdaleny K., która nie kryła oburzenia w związku z pojawieniem się na łamach gazety informacji na temat tego zdarzenia. Powiedziała, że jest zbulwersowana po przeczytaniu artykułu dotyczącego nieprzyjęcia mandatu przez jej męża. Powtarzała, że jest osobą prywatną i w artykule nie mieliśmy prawa zamieścić jej inicjałów i miejsca, gdzie pracuje. Chciała wiedzieć, po co została wymieniona w artykule i czemu miało to służyć. Powiedziała, że jest bardzo rozgoryczona, bo nie życzy sobie, żeby wszyscy wiedzieli, gdzie ona pracuje. Zasugerowała reporterowi, że mógł napisać, że radny jechał z żoną i to by wystarczyło, a nie upubliczniać wszystkiego. Powiedziała, że ona tak tej sprawy nie zostawi i założy naczelnemu sprawę w sądzie.
- Jeśli pan Holak chce jeździć po moim mężu, to może sobie jeździć ile chce jeśli na to zasłużył - mówiła. Ale jeśli chodzi o jej osobę, to sobie nie pozwoli, bo ona nie zasłużyła na to, żeby takie coś było pisane na jej temat.
Tego samego dnia, przed 10:00 reporter podjechał pod budynek Starostwa Powiatowego przy ul. Ogrodowej w Mogilnie. Na parking wjeżdżał również samochodem radny Waldemar K. Podjechał do reportera (miał uchyloną szybę od strony kierowcy) i zapytał, skąd wzięliśmy informacje na jego temat. Kiedy reporter odpowiedział, że swoich źródeł ujawnić nie może, stwierdził, że policjanci wlepili mu mandat, bo nie mieli się do czego przyczepić. Powiedział, że mundurowi najpierw łapali go na radar i kazali dmuchać mu w alkomat. Nie mieli się do czego przyczepić, więc przyczepili się do pasów. Radny PO poinformował też reportera, że jego żona nie zostawi tak tej sprawy. Po tych słowach pożegnał się z reporterem i odjechał.
Redaktor naczelny Pałuk i Ziemi Mogileńskiej Marek Holak rozmawiał jeszcze tego samego dnia z żoną radnego. Do zgłaszanych już wcześniej obiekcji co do treści artykułu dołożyła jeszcze to, że razem z mężem tak naprawdę jechali w zapiętych pasach. Magdalena K. miała dostarczyć w związku z tym do redakcji sprostowanie, które miało przedstawić ich punkt widzenia na kontrolę policji i przebieg tamtego zdarzenia. Do chwili zamknięcia tego numeru do druku takie sprostowanie do redakcji nie zostało przez małżeństwo dostarczone.
We wtorek 13 marca po zakończonym postępowaniu wyjaśniającym Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie - wobec odmowy przyjęcia mandatu - wystąpiła do Sądu Rejonowego w Mogilnie z wnioskiem o ukaranie radnego Waldemara K.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1048 (11/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze