Uczestnicy pikiety przed gmachem Ministerstwa Gospodarki. Wśród pikietujących znajdowali się mieszkańcy naszych terenów z: Mogilna, Strzelna, Jezior Wielkich, Gębic, Gaju, Nowej Wsi, Kruszwicy oraz Ślesina.
fot. Paweł Lachowicz
Warszawa, pikieta, protest, Ministerstwo Gospodarki, Międzynarodowy Szczyt Węgla i Klimatu
Woda wysycha w jeziorach, rolnikom w studniach
- Kopalnie odkrywkowe, to jest zabójstwo dla środowiska i dla ludzi. Jeziora opadają nam o 2 metry. Czy ktoś o tym pomyślał? Nie. Tego nikt Warszawie nie wie, nawet minister - mówił prezes Stowarzyszenia Przyjezierze Józef Drzazgowski.
W poniedziałek, 18 listopada przed siedzibą Ministerstwa Gospodarki w Warszawie, zgromadzili się ludzie z całego świata, by protestować przeciwko trwającemu w Warszawie Międzynarodowemu Szczytowi Węgla i Klimatu, organizowanemu przez Światowe Stowarzyszenie Węgla. Szczyt węglowy trwał w siedzibie Ministerstwa Gospodarki, a w tym samym czasie na Stadionie Narodowym odbywał się Szczyt Klimatyczny, w którym uczestniczyło 12 tysięcy osób z prawie 200 krajów. Tam również demonstrowali ekolodzy, którzy nieśli transparenty z napisem Koniec z brudną energią. Pozwólcie mówić ludziom.
Wśród zgromadzonych było 40 członków i sympatyków Stowarzyszenia Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze oraz mieszkańców terenów zagrożonych działalnością Kopalń Węgla Brunatnego w Koninie, których wyjazd autokarem do Warszawy zorganizował prezes stowarzyszenia Józef Drzazgowski.
Pod gmachem ministerstwa odbywały się jednocześnie dwie akcje. Jedna zorganizowana przez Greenpeace Polska, a druga w formie happeningu zorganizowana przez ekologów z organizacji Bankwatch Network i Fundacji WWF Zdrowie czy węgiel. Ekolodzy, w tym członkowie i sympatycy stowarzyszenia z Przyjezierza nieśli transparenty z hasłami: Kopalnie odkrywkowe zagładą dla środowiska i rolnictwa oraz Odkrywka brunatnego to nic dobrego.
Swoją akcją ekolodzy chcieli podkreślić, że organizacja Szczytu Węgla i Klimatu w trakcie trwającego właśnie Szczytu Klimatycznego COP19 wyraźnie pokazuje, że priorytetem polskiego rządu jest dalsze uzależnienie gospodarki od węgla, wbrew woli obywateli. Ekologom nie podoba się to, że Polska rozbudowuje swoje elektrownie węglowe, które odpowiadają za wysoką emisję CO2, podczas gdy w trakcie szczytu klimatycznego przedstawiciele różnych państw zastanawiali się, w jaki sposób ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery.
Działacze Greenpeace nie zgadzają się z opublikowanym w ubiegłym tygodniu przez Ministerstwo Gospodarki nowym projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii. Ich zdaniem pomimo tego, że Polska ma ogromny potencjał rozwoju tej gałęzi energetyki, projekt ustawy zupełnie tego nie uwzględnia. - Celem autorów projektu było przede wszystkim dofinansowanie dużych koncernów węglowych, które obawiają się rosnącej, zielonej konkurencji - podsumowała Anna Ogniewska z Greenpeace Polska.
Józef Drzazgowski przekonywał, że tam, gdzie jest kopalnia, tam są problemy.
- Tak jest też na naszym terenie, który leży w pobliżu kopalni. Woda wysycha nam w jeziorach, rolnikom w studniach. Jest też problem wysychających lasów i mniejszej wydajności w rolnictwie. Ludzie uciekają z tych terenów, bo nie ma pracy, a mówienie, że kopalnia jest miejscem pracy, jest nieprawdą. Tam się cały czas zwalnia i redukuje pracowników. Pan Janusz Piechociński [minister gospodarki PSL przyp. mal] obiecał nam po ostatnim proteście, że będziemy odchodzić od węgla brunatnego, przynajmniej na naszych terenach, bo nie może być tak, że wokoło kopalni są tereny „Natury 2000” i pomimo to buduje się kolejne odkrywki dla 30, czy 40 milionów ton węgla. Przecież mamy alternatywę, inne państwa nie mają węgla i istnieją. My, tak jak inne kraje, możemy stosować biogaz. Jest też do wykorzystania energia słoneczna, wiatrowa. To jest wielka rzecz, której w Polsce się nie rozumie. Wykorzystajmy to, co mamy, budujmy biogazownie, tak jak w Niemczech - przekonywał Józef Drzazgowski.
Więcej zdjęć w galerii oraz film (zakładka Filmy).
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1136 (47/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze