Jeziora Wielkie, opłaty, woda, uchwała, taryfa
Woda wzrośnie o 6%, ścieki o 7%
Jeziorańscy radni 27 lutego podejmą uchwałę w sprawie zatwierdzenia taryf za pobraną wodę oraz za odprowadzane ścieki. Jeżeli nie podejmą - nowe taryfy i tak będą obowiązywać od 1 kwietnia.
NOWE TARYFY
KOSZTY WYŻSZE OD PODWYŻEK
Z przedstawionej radnym przez dyrektora komunalki Romualda Andruszczaka 13 lutego kalkulacji wynika, że cena wody powinna wzrosnąć o około 6%, natomiast cena odprowadzania ścieków o około 7%. W związku z tym mieszkańcy skazani będą w sumie na 13% podwyżkę. Kalkulacja taka została przygotowana w zakładzie 19 stycznia. Cena ścieków - jak mówi dyrektor Andruszczak - obejmuje tylko bieżące koszty eksploatacyjne. Nie zawiera kosztów nakładów inwestycyjnych, czyli związanych z ulepszaniem, wymianą, modernizacją, czy też rozbudową istniejącej lub nowej infrastruktury. Ponadto nowe taryfy nie zakładają osiągnięcia przez zakład żadnego zysku.
Podczas obrad wspólnych komisji radni pytali, czy taka podwyżka jest dla mieszkańców nieunikniona. - Wzrost cen wody o około 6% spowodowany jest stale rosnącymi cenami kupowanych materiałów, cenami energii elektrycznej oraz opłat za pobór wód głębinowych na rzecz Urzędu Marszałkowskiego - mówił dyrektor Andruszczak.
Część radnych podczas komisji pytała, co się stanie, jeśli nie podejmą tej uchwały. Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk mówił, że w przypadku nieuchwalenia przez radnych uchwały, stawki proponowane przez komunalkę pomimo wszystko wejdą w życie, bowiem rolą gminy jest zatwierdzanie stawek, a nie ich ustalanie. Konstrukcja ustawy mówi m.in. o tym, że jeśli Rada Gminy w ogóle nie podejmie uchwały, to wówczas, jeżeli nie ma co do naliczenia stawek żadnych zarzutów, to w takiej sytuacji obligatoryjnie w ciągu 70 dni od złożenia wniosku o zatwierdzenie wejdzie w życie nowa taryfa, czyli proponowane stawki wejdą w życie w terminach określonych w ustawie i nie ma możliwości pozostawienia starych stawek w żadnym przypadku.
Wójt Zbysław Woźniakowski mówił, że gdyby tylko chcieć zrównoważyć dochody z wydatkami, to opłaty za wodę i ścieki musiałyby być podniesione o 29%. - My przecież na tym nic nie zarabiamy. Mało tego, jeszcze dopłacamy 107 tys. do wody i ponad 113 tys. do ścieków. Proszę zrozumieć, że u nas gmina stała się sponsorem dla mieszkańców, która dopłaca im do zużycia wody i ścieków. Dodatkowo mamy około 55 tys. zł zaległości wśród mieszkańców w płaceniu za zużycie, w tym za ścieki 20.000 zł i blisko 35.000 zł za wodę. Te zaległości będą egzekwowane. Najpierw pójdą wezwania do zapłaty, a gdy zaległości nie zostaną uregulowane sprawy trafią do komornika - powiedział wójt Zbysław Woźniakowski.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1045 (8/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze