Mogilno, PiS, burmistrz, Mogileńskie Domy
Wyrwać PiS z objęć kartelu
Jerzy Szczotka uważa, że winnym wszystkich nieszczęść PiS w Mogilnie jest sposób kierowania partią przez Jerzego Łaganowskiego. Zarzuca mu całkowite uzależnienie się od burmistrza Duszyńskiego przez podjęcie pracy w Mogileńskich Domach. Wskazuje na potężne wpływy w partii nie będącego członkiem PiS Stanisława Greli. - W zamian za taką działalność otrzymują profity osobiste w postaci etatów dla siebie i rodzin - grzmi. O roli Łaganowskiego pisze w liście do władz wojewódzkich partii: Mogileński PiS doprowadził do statusu młodszego brata - w dodatku mocno niedorozwiniętego - Platformy Obywatelskiej.
LISTY
Od listopada 2014 r. członek Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Szczotka z Mogilna usiłuje zainteresować władze wojewódzkie partii - jak to określa - patologiczną sytuacją, jaka panuje od 2010 r. w mogileńskim PiS pod rządami radnego powiatowego Jerzego Łaganowskiego. Pierwsze pismo wysłane w listopadzie 2014 r. pozostało bez echa. Kolejny list wysłał 2 marca do przewodniczącego Kujawsko-Pomorskiej Rady Regionalnej PiS Łukasza Zbonikowskiego oraz do pełnomocnika okręgowego PiS w Bydgoszczy Tomasza Latosa. Też cały czas pozostają bez echa.
Jesteśmy w posiadaniu tego listu, nie otrzymaliśmy go jednak od Jerzego Szczotki. Z rozmowy z nim wiemy jednak, że jest jego autorstwa.
Jerzy Szczotka dużo miejsca w liście poświęca dwóm ostatnim kampaniom samorządowym w Mogilnie, w 2010 r. i w 2014 r. PiS praktycznie nie odegrał w nich żadnej roli, wręcz poniósł w nich druzgocącą klęskę. W 2010 r. nie zdobył ani jednego mandatu do Rady Powiatu Mogileńskiego oraz tylko 1 mandat do Rady Miejskiej Mogilna. Jednak Maria Kapała jeszcze przed pierwszą sesją powiększyła szeregi Klubu Radnych PO. Natomiast w wyborach 2014 r. PiS nie zdobył ani 1 mandatu radnego miejskiego, zaś jedyny mandat radnego powiatowego przypadł Jerzemu Łaganowskiemu. Duży wpływ na zdobycie tego mandatu miało prawdopodobnie to, że startował on także na fotel burmistrza Mogilna, uzyskując poparcie 9,9% wyborców. Jest to najgorszy wynik w latach 2002- 2014, jaki w Mogilnie uzyskał kandydat startujący w bezpośrednich wyborach na fotel burmistrza.
Jerzy Szczotka swym zwierzchnim władzom wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy i wskazuje winnych praktycznej nieobecności PiS w życiu publicznym gminy Mogilno. Zwraca uwagę, że w okresie od 2010 r. do 2013 r., czyli pierwszej 3-letniej kadencji Jerzego Łaganowskiego na czele partii, nie prowadził on żadnej działalności statutowej, a liczba członków PiS spadła do 8. (...) jednak przewodniczący (fikcyjnie) utrzymywał, iż komitet PiS w Mogilnie liczy 15 członków - pisze w liście Jerzy Szczotka. Dodaje: Pomimo wielu propozycji podjęcia działalności publicznej i politycznej, składanych przez kilku członków, przewodniczący Jerzy Łaganowski torpedował te zamiary swoją bezczynnością lub pomijał milczeniem. Trudno stwierdzić, czy torpedowanie działalności wynikało z niechęci do publicznego prezentowania linii politycznej PiS, czy była to świadoma działalność, której celem była marginalizacja partii PiS na terenie gminy i powiatu, gdyż przewodniczący nigdy nie miał zamiaru tłumaczyć się przed nikim z takiego postępowania.
Na znak protestu przeciwko bezczynności Jerzy Szczotka zrezygnował z pracy w zarządzie mogileńskiego koła PiS, gdzie był sekretarzem.
BUDUJĄ KARTEL
W czasie swojego przewodniczenia, Jerzy Łaganowski, mogileński PiS doprowadził do statusu młodszego brata - w dodatku mocno niedorozwiniętego - Platformy Obywatelskiej. Pomimo wielu okazji do wytknięcia błędów gminnym władzom, które sprawowały rządy w imieniu PO, nigdy nie odniósł się - mimo próśb członków - do szkodliwych społecznie decyzji i zaniedbań. Świadczy to o nieformalnej współpracy Jerzego Łaganowskiego z Platformą Obywatelską - uważa Szczotka.
Jego zdaniem, innym dowodem całkowitego uzależnienia się Łaganowskiego od PO jest podjęcie przez niego pracy w gminnym zakładzie budżetowym, w Mogileńskich Domach. Pełnienie funkcji przewodniczącego mogileńskiego PiS i bycie podwładnym burmistrza z konkurencyjnej partii tworzy patologiczną sytuację powodującą uzależnienie PiS od PO - uważa w liście Jerzy Szczotka.
Opisuje również kulisy przygotowań do wyborów w mogileńskim PiS na kadencję 2013-2016. Gdzie jego zdaniem przewodniczący Łaganowski znał termin tych wyborów dużo wcześniej, ale niektórych działaczy powiadomił 3 dni przed zebraniem i nie wszyscy mogli w nim uczestniczyć.
W takiej sytuacji PiS przystąpił do kampanii przed wyborami samorządowymi 2014 r. Jerzy Szczotka zwraca uwagę, że na 3 miesiące przed wyborami Jerzy Łaganowski oświadczył, że trzeba budować listy gminne i powiatowe. Nabór kandydatów odbywał się na zasadzie tzw. „łapanki”, nie wpisywano na listy poważnych członków i poważnych działaczy społecznych, gdyż ich nie było. Wpisywano na listy każdego, kto wyraził chęć kandydowania (...) - ujawnia Jerzy Szczotka. Zwraca uwagę, że konkretne propozycje programowe składali: Alicja Zarywska - do samorządu gminnego oraz Leszek Kawczyński, Karol Dłutkowski i on sam - do samorządu powiatowego. Nie zostały uwzględnione i PiS szedł zdaniem Szczotki do wyborów bez programu, co skończyło się katastrofą wyborczą prawicy.
Jerzy Szczotka ujawnia też informacje, o których w czasie kampanii samorządowej jesienią 2014 r. było w Mogilnie głośno. Informuje, że Jerzy Łaganowski otoczył się rodziną i osobami nie będącymi członkami PiS: Najważniejszą osobą w tej grupie był Stanisław Grela nie będący członkiem PiS i to on właśnie podejmował decyzje o składzie listy kandydatów i sposobie prowadzenia kampanii. Stanisław Grela to w przeszłości wieloletni radny z ugrupowań prawicowych, obecnie lider Mogileńskiego Porozumienia Społecznego.
Według Jerzego Szczotki, szef PiS nie chciał także zgodzić się na prowadzenie bezpośredniej kampanii wyborczej, nie chciał spotykać się z wyborcami, żeby - jak Jerzy Łaganowski miał to określić - „nie atakować burmistrza”. Z powyższego wynika, że jego kandydowanie na burmistrza Mogilna było oszustwem wyborców i członków PiS oraz zabezpieczeniem urzędującego burmistrza z PO, przed wystawieniem przez PiS mocnego kandydata, który byłby zagrożeniem dla PO - uważa Jerzy Szczotka.
Dodaje, że: Jerzy Łaganowski i Stanisław Grela nie chcieli szkodzić w kampanii wyborczej aktualnej władzy i walczyć o tę władzę z obecnie rządzącymi na naszym terenie partiami PO, PSL i SLD, gdyż utrzymując dobre osobiste stosunki z tymi władzami, opłaca im się dławić i marginalizować Prawo i Sprawiedliwość. W zamian za taką działalność otrzymują profity osobiste w postaci etatów dla siebie i rodzin (...) Sytuacja ta pozwala na postawienie tezy, że Jerzy Łaganowski swoją polityką uczestniczy w budowaniu międzypartyjnego kartelu, który służy interesom liderów partyjnych.
Jerzy Szczotka ujawnia, że obecnie Jerzy Łaganowski zwiększa stan osobowy struktury PiS w Mogilnie, jednak: (...) nowi członkowie to jego rodzina i znajomi jego i jego żony. Działania te mają zapewnić mu wybór na następną kadencję i dalsze podtrzymanie tej patologicznej sytuacji.
W partii jego zdaniem widać chroniczny brak młodych kadr. (...) Jerzy Łaganowski chce doprowadzić status mogileńskiego PiS do stanu zniedołężniałego starca, który nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Z szacunkiem dla wieku nowych członków - nasz wiek jest porównywalny - nie będzie to partia rozwojowa i zdolna do aktywnej działalności publicznej, lecz schodząca z lokalnej sceny politycznej, gdyż średnia wieku członków oscyluje około 63 lat - prorokuje.
Ozdrowieńcze kroki dla mogileńskiego PiS to zdaniem Jerzego Szczotki m.in. rozwiązanie dotychczasowego zarządu PiS w Mogilnie oraz powołanie pełnomocnika spoza PiS, który odbuduje gminną strukturę partii oraz w ciągu 6-10 miesięcy przygotuje ją do wyborów po uprzedniej weryfikacji członków.
CHORE WYMYSŁY
Nasz reporter zadzwonił do Jerzego Łaganowskiego i przedstawił mu zarzuty, jakie w stosunku do niego w liście kierował Jerzy Szczotka a propos współpracy z Platformą Obywatelską i pracy w Mogileńskich Domach.
- Pracowałem kiedyś w „Mogileńskich Domach”, ale to jest przeszłość, to już nieaktualne. No rozumiałbym jakieś uzależnienie, że pracowałem, bo to jakaś jednostka budżetowa, ale moje zachowanie... . No nie wiem, trudno mi coś takiego sensownego powiedzieć, tak mnie pan zaskoczył teraz - mówił Jerzy Łaganowski i po chwili dodał: - Też mógłbym powiedzieć, że on [Jerzy Szczotka - przyp. das] jest uzależniony od burmistrza, bo dostał mieszkanie komunalne.
Jerzy Łaganowski twierdzi, że nie można mówić o upadku mogileńskiego PiS, chociażby z powodu wzrastania listy członków. - Jeśli wzrasta liczba członków, no to można mówić o upadku? Nie bardzo rozumiem takie coś - odpowiedział Łaganowski. Na pytanie, jaka jest aktualna liczba członków w PiS odpowiedział: - Chyba 23. Z tym, że to jest taki stan, że nie ma wyborów w partii, no nie ma możliwości uporządkowania tego, bo niektórzy np. nie bywają na zebraniach. Trzeba by ich wykreślić, nie płacą składek również no to zgodnie ze statutem powinni być skreśleni, ale powiedzieli, że póki nie będzie wyborów, to jeszcze przed wyborami parlamentarnymi ta sprawa będzie uporządkowana - mówi Jerzy Łaganowski.
Zapytaliśmy również Jerzego Łaganowskiego, czy był jakiś odzew ze strony posłów Łukasza Zbonikowskiego lub Tomasza Latosa. Jak mówił Jerzy Łaganowski, ma on kontakt z posłem Tomaszem Latosem i mieli porozmawiać na temat tego listu, do rozmowy jednak jeszcze nie doszło.
W sprawie współpracy z mogileńskim PiS zadzwoniliśmy również do Stanisława Greli i również przedstawiliśmy zarzuty, jakie kieruje do niego w liście do posłów PiS Jerzy Szczotka. - Nie jestem członkiem PiS i nie będę polemizował z tym człowiekiem. To są jego chore wymysły i nie będę tego bardziej komentował - mówi Stanisław Grela.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1219 (25/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze