Reklama

Żąda zapłaty za słupy

Rolnik z Sędowa
     Żąda zapłaty za słupy
     Piotr Skrzypczyk ma na swoim polu 22 słupy energetyczne. Żąda od Energetyki zapłaty za korzystanie z jego pola.

Piotr Skrzypczyk tłumaczył dyrektorowi Rejonu Dystrybucji Januszowi Baranowskiemu, że „syrenkami” czy „trabantami” pracownicy Energetyki już nie jeżdżą. - „My rolnicy też mamy inne oczekiwania wobec Energetyki” - mówił 
          fot. Paweł Lachowicz

   Piotr Skrzypczyk mieszka w Sędowie (gm. Dąbrowa). Posiada 22 ha ziem, na której posadowione są 22 słupy energetyczne. Rolnik nie może pogodzić się z tym, że nie ma z tego żadnej korzyści. Problem - jak mówi  Piotr Skrzypczyk - dotyczy większości pól rolników, na których stoją słupy i nad którymi przechodzą linie energetyczne.
   Piotr Skrzypczyk postanowił w końcu wziąć sprawy w swoje ręce i walczyć o swoje prawa by uzyskać odszkodowanie za bezumowne korzystanie z jego nieruchomości. - Niemal cały polski system elektroenergetyczny został zbudowany bez poszanowania praw właścicieli nieruchomości, a więc i bez zapłaty za posadowienie na działkach czy polach słupów energetycznych - mówi naszemu reporterowi Piotr Skrzypczyk .
   Sprawa ruszyła we wtorek 8 grudnia. Wówczas na jego pole wjechały samochody firmy Eltor z zamiarem wymiany słupów energetycznych. Właściciel pola spytał pracowników, czy mają podpisane zezwolenie na wykonanie takich prac na jego polu. Pracownicy tłumaczyli, że oni mają takie zlecenie, a o umowę trzeba spytać kogoś na wyższym szczeblu. W związku z tym rolnik z Sędowa zabronił wjazdu na jego pole i skontaktował się z dyrekcją mogileńskiego Oddziału Enei.
Do spotkania obu stron doszło następnego dnia, wczoraj w środę 9 grudnia. W spotkaniu uczestniczył dyrektor Rejonu Dystrybucji w Mogilnie Janusz Baranowski i Andrzej Bukowski - kierownik sekcji majątku sieciowego oraz Rafał Janik kierownik budowy firmy Eltor z Bydgoszczy, która ma zlecenie na wymianę słupów energetycznych znajdujących się na polu w Sędowie. Na to spotkanie rolnik zaprosił także reportera naszej gazety.

Piotr Skrzypczyk nie zezwolił na wjazd pracowników firmy energetycznej na jego pole, pomimo to prace na słupach energetycznych wczoraj, w środę rano, rozpoczęły się 
          fot. Paweł Lachowicz

   Piotr Skrzypczyk oczekuje od Enei zapłaty dzierżawy za słupy stojące na jego polu. Słupy te - jego zdaniem - zajmują miejsce i utrudniają prace polowe. By je ominąć podczas prac polowych, rolnicy tracą czas na dodatkowe manewry maszynami. - Usługi kosztują, paliwo też. W pobliżu słupów nie da się nic zasiać, co powoduje u mnie straty. Jak jadę z pługiem albo szerokim opryskiwaczem, to mam problemy z manewrowaniem, tracę czas i paliwo - mówił Piotr Skrzypczyk.  
   Podczas rozmowy, której byliśmy świadkami, rolnik mówił: - Byłbym zadowolony, gdyby zakład energetyczny płacił mi od jednego słupa 50 złotych dzierżawy rocznie.
   Wymiana słupów, jak dodaje Skrzypczyk, to jest nowa inwestycja i wykonuje się ją raz na 30 lat. Dlatego powiedział pracownikowi, że żąda 1.000 zł od wymiany jednego słupa. - W ten sposób powinni zapłacić każdemu, a później należałoby także płacić dzierżawę za te słupy. Należałoby także spisać stosowne umowy - dodaje Piotr Skrzypczyk.
   W mieszkaniu rolnika, przedstawiciele Enei stwierdzili, że nie oni są od ustalania, tylko od przestrzegania obowiązujących przepisów. - Elektryfikacja całego kraju była przeprowadzana w pewnym momencie. Tak jak budowali przy jakiś tam pozwoleniach, tak wybudowali. My jako Energetyka tylko to przejmowaliśmy w eksploatację i z tym wszystkim myśmy teraz zostali. Wy rolnicy ze słupami na polu, a my z tą linią.  Nie ma takich przepisów na dzień dzisiejszy, które by mówiły jednoznacznie, że rolnikowi coś się za to należy - tłumaczył Janusz Baranowski.
   Piotr Skrzypczyk uparcie bronił swoich racji: - Oni biorą za to pieniądze od ludzi, więc niech w końcu zaczną się z tymi ludźmi dogadywać. Energetyka  nic nie robi, tylko wjeżdża tutaj jak na swoje. Żeby wjechać na prywatny parking w Mogilnie też muszę zapłacić, dlatego powiedziałem, będzie przelew na konto, możecie wjeżdżać.
   Odmiennego zdania są przedstawiciele Enei, którzy uważają, że gdyby płacili za każdy taki słup, to ile więcej ludzie płaciliby za prąd. Natomiast, gdy  nie będzie przeprowadzana modernizacja, to w końcu słupy same się przewrócą, a nie o to tutaj chodzi. - Uważam, że dzisiaj dyskutujemy tutaj nad tematem, którego nie załatwimy na tym szczeblu. Nie ma po prostu szans, abyśmy ustalili tutaj cenę dzierżawy, bo nie my jesteśmy od tego. Możemy ustalić tutaj sumę odszkodowania za wjazd i wycenić powstałe szkody - mówił Janusz Baranowski.
   Przedstawiciele Energetyki proponowali, że zapłacą rolnikowi za wjazd na jego pole. - Mówię jeszcze    raz, że nic więcej dzisiaj tutaj nie załatwimy i żadnych astronomicznych kwot nie jesteśmy w stanie panu wypłacić, bo nie mamy takich funduszy, możemy jedynie ustalić jakąś kwotę odszkodowania - przekonywał Janusz Baranowski.
   Natomiast Piotr Skrzypczyk stwierdził, że osoby z którymi rozmawiał, tkwią jeszcze w starych przyzwyczajeniach lat 60. - Przecież idziemy do przodu, wasza firma się rozwija, nie jeździcie już „syrenkami”, czy „trabantami”. My rolnicy też mamy inne oczekiwania wobec Energetyki. Dlatego uważam, że raz na zawsze powinno się sprawy dzierżawy uregulować - dopominał się mieszkaniec Sędowa.
   Ostatecznie pracownicy Energetyki zaproponowali, że przy ewentualnej wymianie słupów, mogą jeden z nich posadowić bliżej drogi. - Dalej możemy ustalić kwotę odszkodowania za wjazd na pole i ewentualne zniszczenia, bo to możemy panu wypłacić - mówił Baranowski. Na dzień dzisiejszy Piotr Skrzypczyk zgodził się tylko na wymianę linii, ale na wymianę słupów niestety nie dał zezwolenia
   Tak sytuacja wyglądała wczoraj do południa. Jednak, gdy rolnik zauważył, że wymiana linii też powoduje zniszczenia na jego polu, gdyż pracownicy muszą dojechać do każdego słupa - wezwał policję. Wczoraj, tuż przed zamknięciem tego numeru Pałuk o 1500, policja była na polu rolnika i prawdopodobnie została spisana notatka z zajścia na polu.
   Do sprawy wrócimy wkrótce.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 930 (49/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości