Plakat z początku XX w. zachęcający do głosowania na Wojciecha Trąmpczyńskiego
fot. archiwum Tadeusza Panowicza
Trzemeszno, płyta nagrobna, Aleks Trąmpczyński
Zaginęła płyta nagrobna Aleksego Trąmpczyńskiego
Nikt nie wie, co stało się z płytą nagrobną ojca Wojciecha Trąmpczyńskiego, związanego z Trzemesznem marszałka Sejmu i Senatu.
Z cmentarza parafialnego w Trzemesznie zaginęła tablica nagrobna Aleksego Trąmpczyńskiego, czyli prawdopodobnie jedyna znajdująca się do niedawna w grodzie Kilińskiego pamiątka związana z Wojciechem Trąmpczyńskim, byłym marszałkiem Sejmu i Senatu.
Wojciech Trąmpczyński urodził się 8 lutego 1860 r. w Dębłowie koło Gniezna. Wkrótce po narodzinach jego rodzice Aleksy i Emilia wyprowadzili się do Trzemeszna. W 1863 r. jego ojciec zmarł i został pochowany na trzemeszeńskim cmentarzu. W 1868 r. Wojciech Trąmpczyński został uczniem progimnazjum w Trzemesznie. Placówce tej prawa gimnazjum zabrano w 1863 r. za udział uczniów tej szkoły w powstaniu styczniowym. Dlatego też Wojciech nie mógł w tej szkole uzyskać matury, więc przed dwie ostatnie klasy uczęszczał do Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Po studniach prawniczych w Berlinie i Wrocławiu. swoją karierę prawniczą i polityczną zwieńczył pełnieniem funkcji marszałka Sejmu i Senatu. Dla uczczenia jego osoby jedna z sal posiedzeń komisji, w Korytarzu Marszałkowskim Sejmu RP, nosi nazwę im. Wojciecha Trąmpczyńskiego.
W ostatnim czasie jedyną pamiątką po Wojciechu Trąmpczyńskim, przypominającą jego związki z Trzemesznem, była tablica nagrobna jego ojca z napisem Aleksy Trąmpczyński (1812-1863). Tablica ta leżała oparta o płot w starszej części cmentarza, niedaleko głównego wejścia, w pobliżu grobu Jakuba Meissnera, długoletniego dyrektora trzemeszeńskiego gimnazjum. Burmistrz Krzysztof Dereziński pamięta, iż widział tę tablicę jeszcze kilka lat temu. W ubiegłym roku tablicę tę bezskutecznie starał się odnaleźć Tadeusz Panowicz, znany w Wielkopolsce regionalista i publicysta. Pomagał mu w tym Mariusz Zieliński, dyrektor Domu Kultury w Trzemesznie. Nie udało im się jednak odnaleźć tej tablicy. Tadeusz Panowicz chciał sfotografować tablicę nagrobną Aleksego Trąmpczyńskiego i zdjęcie to zamieścić w swojej powstającej książce Wojciech Trąmpczyński 1860-1953 - syn ziemi gnieźnieńskiej. Książka ta ma ukazać się jesienią tego roku.
- Bardzo szkoda, że taka pamiątka związana z Trzemesznem została prawdopodobnie zniszczona - ubolewa Tadeusz Panowicz.
Wszystko wskazuje na to, że nie da się już ustalić, co mogło się stać z tablicą nagrobną Aleksego Trąmpczyńskiego. Nic na ten temat nie wiedzą: proboszcz trzemeszeńskiej parafii ks. prałat Piotr Kotowski, trzemeszeński historyk zajmujący się m.in. historią miejscowego cmentarza Przemysław Woźny, ani też opiekun trzemeszeńskiego cmentarza Paweł Kubicki.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1226 (32/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze