Reklama

Zamiejscowe obłożenie

Mogilno, Sąd Rejonowy, wicestarosta, reforma
     Zamiejscowe obłożenie
     Wicestarosta Szymański ujawnił kulisy wizyty starosty Barczaka u ministra Gowina. Dlaczego mogileński sąd ma być zamiejscowym? To nie jest kwestia ani ograniczania wydatków, ani ograniczania działalności. Chodzi o to, że w mogileńskim sądzie mają sędziowie mniej pracy, w Inowrocławiu - więcej. Po reformie sędzia nie będzie przypisany do jednego sądu.

     Znane jest stanowisko Związku Powiatów Polskich w sprawie planowanych od 1 lipca tego roku zmian w sądownictwie. Najogólniej brzmi ono tak - związek nie będzie protestował przeciwko reorganizacji sądów rejonowych, jeżeli wprowadzane zmiany nie utrudnią mieszkańcom dostępu do wymiaru sprawiedliwości.
     Radny powiatowy PO Przemysław Zowczak podczas sesji 3 lutego tak to komentował: - Jest dla mnie takie trochę dziwne. Chciał uzyskać więcej informacji na ten temat od starosty Tomasza Barczaka, który reprezentuje powiat mogileński w ZPP. Pytał, czy starosta przekazywał informacje ze spotkania w Związku Powiatów Polskich właściwej merytorycznej komisji Rady Powiatu. Pytał także, czy coś więcej wiadomo na temat dalszego funkcjonowania Prokuratury Rejonowej, która jeszcze kilka miesięcy temu była zagrożona likwidacją.
     Na pytania odpowiadał jednak wicestarosta Tadeusz Szymański. Powtórzył rzeczy już powszechnie znane. Z jednej strony Zarząd Powiatu Mogilno wysłał swoje stanowisko do parlamentarzystów, rządu, ministra sprawiedliwości i do wszystkich instytucji, które mogą być sprawą zainteresowane.
     Przypomniał także główne tezy pobytu Tomasza Barczaka na spotkaniu starostów z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem.
     Przede wszystkim sąd w Mogilnie nadal będzie funkcjonował, z tym, że pod zmienioną nazwą jako oddział zamiejscowy sądu inowrocławskiego. Zostanie ta sama struktura, te same wydziały i będzie prawdopodobnie wiceprezes do spraw zamiejscowego wydziału sądu w Mogilnie.
     - Problem jest nie w kwestii ograniczenia działalności, nawet nie w kwestii ograniczenia wydatków na sądownictwo w Polsce. Chodzi o zupełnie inną sprawę. Chodzi o to, aby prace związane z funkcjonowaniem sądów były równomiernie rozłożone na różne instancje - mówił wicestarosta. Mówił, że obłożenie sprawami sądu w Inowrocławiu jest znacznie wyższe niż w Mogilnie, w związku z tym jest taki pomysł, żeby stworzyć jeden sąd. W tej chwili sędzia, który pracuje w Mogilnie nie może być oddelegowany do pracy w Inowrocławiu. - Chodzi o to, żeby sędziowie, którzy mają mniej pracy zostali włączeni w większą strukturę i jeżeli w Mogilnie nie będą mieli pracy, żeby mogli obsługiwać czy wykonywać zadania w sądzie inowrocławskim - tłumaczył wicestarosta Szymański.
     - Chodzi o usprawnienie pracy, o większe wykorzystanie sędziów, którzy nie zawsze są obłożeni pracą. Tyle na dzień dzisiejszy wiemy. Decyzje, które na dzień dzisiejszy zapadły raczej są nieodwracalne, tak powiedział pan minister na spotkaniu - mówił wicestarosta.
     Radny Zowczak powątpiewał w takie uzasadnienie dla reorganizacji sądów: - Nie bardzo wierzę w to, że sędziowie Sądu Rejonowego w Mogilnie są w jakiś znaczący sposób mniej obłożeni sprawami niż sędziowie Sądu Rejonowego w Inowrocławiu. Kilka razy przypatrywałem się pracy tego sądu i naprawdę ci sędziowie ciężko pracują. Okres orzekania jest tutaj rzeczywiście stosunkowo krótki, ale on wynika również i z tego, że ci sędziowie, którzy orzekają w naszym sądzie doskonale znają specyfikę regionu. W związku z tym to postępowanie może być wyraźnie krótsze.
     Radny PO nie rozumiał argumentacji ministra: - Jeżeli jest deklaracja, że nie utrudni to dostępu społeczeństwa do sądów, to czymże jest wydłużenie postępowania sądowego, jak właśnie nie tego typu utrudnieniem.
     Radny zwrócił uwagę, że są powiaty, które ostro wyraziły swój sprzeciw wobec takiej reformy sądownictwa. - My ograniczyliśmy się jedynie do wysłania stanowiska Zarządu Powiatu. O stanowiskach innych powiatów słychać, a o stanowisku naszego powiatu można tylko przeczytać - mówił.
     Pomimo że radny domagał się informacji, czy te dane trafiają od razu do szefa i właściwej komisji Rady Powiatu, a przez to do radnych - nie doczekał się na sesji odpowiedzi ze strony starosty Barczaka.
     Jeszcze na koniec wicestarosta Szymański tłumaczył: - Ja nie powiedziałem, że nasi sędziowie są mało obciążeni w sądzie w Mogilnie, ponieważ nie jestem osobą, która ma możliwości i prawo do tego, żeby oceniać czy oni są mocno obciążeni czy nie.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1043 (6/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości