Krzysztof Trzosek przyznaje, że przydałoby mu się jakieś lokum, bo nie chciałby cały czas mieszkać w ubikacji fot. Roman Wolek
Myślątkowo, WC, mieszkanie, lokal socjalny
Zamieszkał w ubikacji
Mieszkaniec Myślątkowa nie chciał skorzystać z pomocy oferowanej przez GOPS. - Za darmo nic nie ma. A on nawet gałązki nie chce podnieść - mówi o bezdomnym mężczyźnie wójt Teodor Pryka.
CO TO ZA ŻYCIE
Pod koniec ubiegłego roku pisaliśmy o bezdomnym Krzysztofie Trzosku z Myślątkowa (gm. Orchowo). Ten 56-letni obecnie mężczyzna, mieszkał wtedy w pomieszczeniu po byłym chlewie, obok domu swej byłej żony. Bezdomny jest od 3,5 roku, czyli od czasu rozwodu.
Około 2 miesiące temu Krzysztof Trzosek musiał wynieść się z dotychczasowego lokum, gdyż - jak mówi - pomieszczenie to zostało zamknięte. Początkowo przez miesiąc przebywał w mieszkaniu gminnym zajmowanym przez jednego z mieszkańców Myślątkowa. Po jego śmierci stracił także to lokum. Dlatego też od miesiąca mieszka w ubikacji położonej w parku w Myślątkowie, obok świetlicy wiejskiej. W tym małym pomieszczeniu spędza głównie noce. Tam też przechowuje cały swój dobytek, czyli kilka sztuk odzieży, które otrzymał od różnych ludzi. W godzinach rannych idzie zawsze do Orchowa, gdzie spędza większość dnia. Jak powiedział, nie ma żadnych dochodów i czasami zarobi jedynie kilka złotych w dorywczych pracach. Przyznał też, że jego rodzina się nim nie interesuje. Sam nie zwracał się o pomoc do Ośrodka Pomocy Społecznej czy też Urzędu Gminy. Twierdzi, że nie ma też żadnych pretensji do OPS.
- Ale jakieś lokum by mi się przydało. Nie będę przecież cały czas mieszkał w ubikacji. Co to za życie - mówi Krzysztof Trzosek.
Gdy w ubiegły wtorek rano reporter był w Myślątkowie, zastał bezdomnego mężczyznę śpiącego w ubikacji, mimo wydostającego się stamtąd okropnego fetoru fot. Roman Wolek NIE PODNIESIE NAWET GAŁĄZKI
Mieszkaniec Myślątkowa miał wcześniej propozycję skorzystania z leczenia odwykowego w szpitalu w Gnieźnie, jednak odmówił. Katarzyna Górna, kierownik GOPS Orchowo, powiedziała, że nie może się szczegółowo wypowiadać na temat sytuacji Krzysztofa Trzoska, gdyż nie ma od niego upoważnienia na udzielanie informacji. Przyznała jednak, że GOPS sprawdzał sytuację bezdomnego mężczyzny i przeprowadzono z nim rozmowę. Przedstawiono mu ewentualne formy pomocy, ale z nich nie skorzystał.
Wójt Teodor Pryka uważa, że bezdomny z Myślątkowa powinien najpierw sam chcieć jakiejś pomocy, aby można było mu pomóc. Podkreśla też, że w takim przypadku trzeba także dać coś do siebie. - Za darmo nic nie ma. A on nawet gałązki nie chce podnieść - twierdzi wójt, wyjaśniając, że bezdomny z Myślątkowa nie chciał podjąć pracy ani też zamieszkać w schronisku dla bezdomnych.
DAĆ MU KAMIZELKĘ
Sołtys Myślątkowa Wiesława Wojciechowska nie rozmawiała z mężczyzną mieszkającym w ubikacji obok świetlicy wiejskiej, ale przyznaje, iż słyszała, że GOPS oferował mu przeniesienie do jakiegoś lokum. Nie było jednak na to zgody ze strony bezdomnego. Zwraca również uwagę, że mężczyzna ten stwarza zagrożenie na drodze, bo jak twierdzi, często chodzi on drogą pomiędzy Myślątkowem a Orchowem będąc pod wpływem alkoholu i w końcu ktoś go może potrącić. Zwracała się nawet do policji z prośbą, aby wyposażyć go w kamizelkę odblaskową, żeby był bardziej widoczny na drodze.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1172 (31/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze