Reklama

Zapobiegli sepsie

Strzeleńscy lekarze
    Zapobiegli sepsie
    Szybkie rozpoznanie i działania zapobiegły wystąpieniu sepsy u 6-letniej dziewczynki, która w ciężkim stanie trafiła na oddział dziecięcy Szpitala Powiatowego w Mogilnie filia w Strzelnie. Dziewczynka czuje się już dobrze. Na ręce ordynatora oddziału Ewy Badowskiej przekazano podziękowania z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego.

    Posocznica, znana popularnie pod nazwą sepsa, sieje postrach wśród dzieci i dorosłych. Media co chwilę informują o kolejnych zachorowaniach, które w skrajnych wypadkach kończą się śmiercią. Obecnie najczęstszą przyczyną sepsy są bakterie meningokoki i pneumokoki. Właśnie pierwsze z nich o mało nie doprowadziły do zachorowania na sepsę 6-letniej dziewczynki z Bożejewic (gm. Strzelno).
    19 listopada Strzelno obiegła informacja, że na oddział dziecięcy szpitala w Strzelnie trafiło dziecko, u którego stwierdzono sepsę. Na powtarzaną informację miało wpływ także to, że chore dziecko przetransportowano wkrótce do szpitala w Bydgoszczy.
    Ordynator oddziału dziecięcego Ewa Badowska opisała nam to, co działo się tamtego dnia. Około 900 na oddział przyjęto 6-letnią dziewczynkę, którą przywieźli rodzice. Z relacji lekarza wynika, że mała pacjentka było w ciężkim stanie. Była apatyczna, nie odpowiadała logicznie na pytania. Podczas krótkiego wywiadu lekarskiego ustalono, że chora w nocy miała podwyższoną temperaturę oraz mdłości. W trakcie oględzin na skórze dziecka zauważono drobne wybroczyny. Podczas badania Ewa Badowska stwierdziła, że sześciolatka zapadła na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Jednak wybroczyny na skórze, wskazywały - jak relacjonuje lekarz - że z dużym prawdopodobieństwem doszło do zakażenia meningokokami. - Natychmiast podaliśmy leki zmniejszające obrzęk mózgu oraz po pobraniu krwi na posiew odpowiedni antybiotyk. Po telefonicznym uzgodnieniu miejsca chora została przetransportowana na oddział dziecięcy  Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Bydgoszczy - mówi reporterowi Ewa Badowska.
    Wstępna diagnoza postawiona przez ordynatora Ewę Badowską dotycząca zakażenia meningokokami potwierdziła się - w płynie mózgowo-rdzeniowym wyhodowano właśnie te bakterie.     Na szczęście trafna diagnoza postawiona w Strzelnie przez pediatrę sprawiła, że nie tracono cennego czasu i w porę podjęto właściwe działania, które zapobiegły sepsie.   - Na szczęście nie doszło do zaistnienia sepsy. W krwi dziewczynki nie wyhodowano bakterii meningokoki - mówi Ewa Badowska.
    - Mieliśmy duży wpływ na to, że choroba zakończyła się na ropnym zakażeniu opon mózgowo-rdzeniowych. Właśnie szybka diagnoza oraz działania podjęte bez zbędnej zwłoki zapobiegły sepsie, do której zakażenie meningokokami zmierzało - dodaje ordynator Ewa Badowska.
    Mała pacjentka przebywała jeszcze w miniony poniedziałek w bydgoskiej lecznicy. Ordynator Ewa Badowska powiedziała, że jest w stałym kontakcie z bydgoskimi lekarzami. Stan dziewczynki jest z dnia na dzień coraz lepszy. Nie wiadomo jeszcze, kiedy opuści szpitalne mury. Szefostwo Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Bydgoszczy doceniło profesjonalizm strzeleńskich lekarzy i personelu medycznego. Przekazało na ręce ordynatora strzeleńskiego oddziału dziecięcego słowa uznania za profesjonalizm.

  Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 824 (48/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości