Pismo od dyrektor Justyny Kaniasty, które odczytane zostało podczas zjazdu wychowanków szkoły w Trzemesznie
Trzemeszno, absolwenci, ZSGiL, szkoła, zjazd
Zaprosiła absolwentów w magiczne miejsca
Justyna Kaniasty, dyrektor ZSGiL w Trzemesznie, w swoim liście zaprosiła absolwentów i wychowanków szkoły na zjazd takimi samymi słowami, jak witani byli 11 lat temu absolwenci szkoły w Kutnie. - Staram się wyobrazić jak pani dyrektor skarci teraz ucznia, który ściągał na sprawdzianie czy w zadaniu domowym. Pewnie tylko przez grzeczność uczeń nie powie - „idę w ślady pani dyrektor” - komentuje Stanisław Góralczyk, wiceprezes stowarzyszenia wychowanków.
LIST DO ABSOLWENTÓW
Jak już wcześniej informowaliśmy, 12 stycznia odbył się nadzwyczajny zjazd Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. ks. Opata Michała Kosmowskiego w Trzemesznie. Główna część zjazdu odbyła się w auli Szkoły Podstawowej nr 1 w Trzemesznie. Wychowankowie po raz pierwszy w 80-letniej historii stowarzyszenia nie mogli spotkać się w murach swojej szkoły, gdyż zgody na to nie wyraziła dyrektor ZSGiL, Justyna Kaniasty.
Dyrektor tej placówki nie pojawiła się na spotkaniu wychowanków w SP nr 1. Przesłała jedynie list do absolwentów i wychowanków. Został on wtedy odczytany przez Stanisława Góralczyka, wiceprezesa zarządu stowarzyszenia wychowanków. List ten został także zamieszczony na stronie internetowej stowarzyszenia. Jak się jednak okazało, treść prawie w całości jest identyczna z treścią przemówienia Zofii Falborskiej, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 im. Władysława Grabskiego z Kutna, które wygłoszone zostało 5 października 2002 r. na zjeździe absolwentów ZS nr 3 w Kutnie z okazji 70-lecia szkoły. Przemówienie to zamieszczone zostało na stronie internetowej tej placówki.
TE SAME SŁOWA
Jubileusz skłania do odbycia podróży w czasie, dokonania retrospekcji, konfrontacji młodzieńczych marzeń z rzeczywistością, przywołuje wspomnienia, wywołuje przeszłość - pisała do wychowanków 11 lat temu dyrektor szkoły w Kutnie. Takimi samymi słowami do absolwentów szkoły w Trzemesznie zwróciła się w styczniu bieżącego roku dyrektor Justyna Kaniasty, zamieniając tylko słowo jubileusz na zwrot każde spotkanie a całe zdanie wygłoszone przez dyrektor z Kutna podzielone zostało na dwa odrębne zdania.
Zadziwiające jest, że im dalej jesteśmy od tego co przeżyliśmy, tym mocniej za tym tęsknimy. Pamięć to malarz powrotów, to „dusza utęskniona” przywracająca okruchy życia - akurat te dwa kolejne zdania nie zostały skopiowane z przemówienia dyrektor z Kutna. Tymi słowami, zamieszczonymi na stronie internetowej ZS z Kutna witali za to zebranych 11 lat temu prowadzący uroczystość z okazji 70-lecia tej szkoły.
MAGICZNE MIEJSCA
Dalsza część listu dyrektor ZSGiL w Trzemesznie, to już prawie wierna kopia przemówienia dyrektor Zofii Falborskiej z Kutna:
Chciałabym zaprosić Państwa do tego magicznego miejsca, gdzie czas traci swoją władzę, bo niezależnie od tego, czy jest rok 1932, 1972 lub 2002 - tu codziennie słychać dźwięk dzwonka wzywającego na lekcje i między nim a chwilą obecną jest cała przeszłość, którą każdy z Was, Drodzy Absolwenci, nosi w sobie. Nieistotne jest, czy wracacie do Koedukacyjnego Gimnazjum, czy Liceum ekonomicznego CRS „SCh”, czy Zespołu Szkół nr 3, czy w Waszej szkole były kaflowe piece a na ławkach kałamarze z atramentem lub czy uczyliście się w nowych, pachnących farbą klasach.
W tej części przemówienia zmienione zostały tylko lata i nazwy szkół. Zamiast 1932, 1972 i 2002 roku w liście dyrektor Kaniasty pojawiają się lata: 1956, 1977 i 2013, a nazwy szkół z Kutna zastąpione są szkołami trzemeszeńskimi - gimnazjum, liceum oraz Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum.
KSZTAŁT ZGODNY Z DUCHEM
W końcowej części przemówienia dyrektor Kaniasty najwyraźniej wykazała się już większą inwencją.
Dyrektor szkoły w Kutnie w 2002 r. pisała: „W ciągu 70 lat czas zmieniał to miejsce, nadając mu kształt zgodny z jego duchem: klasy zmieniły się w specjalistyczne pracownie, liczydła zastąpiły komputery, tablicę i kredę - rzutnik multimedialny i telewizor, a podręczniki - Internet. Jednego tylko czas nie zmienił - magii tego miejsca, którego próg przekraczając na powrót macie 15 - 18 lat”.
Natomiast dyrektor ZSGiL w Trzemesznie w swoim liście napisała: „Na przestrzeni lat czas zmieniał to miejsce nadając mu kształt zgodny z duchem. Klasy zmieniły się w specjalistyczne pracownie, liczydła zastąpiły komputery, tablicę i kredę - tablica interaktywna. jednego tylko czas nie zmienił - magii tego miejsca, którą czuje każdy uczeń przekraczając progi szkoły każdego dnia”.
PÓJDĄ W ŚLADY PANI DYREKTOR
Na to, że list dyrektor Kaniasty jest prawie wierną kopią przemówienia ze zjazdu wychowanków w Kutnie z 2002 r. wpadł jeden z absolwentów ZSGiL w Trzemesznie i poinformował o tym zarząd Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie.
Stanisław Góralczyk, wiceprezes tego stowarzyszenia, który czytał pismo dyrektor ZSGiL podczas zjazdu, nie kryje swego oburzenia takim obrotem sprawy. Choć przyznaje, że treść listu mu się spodobała i podczas jego czytania na zjeździe nie zdawał sobie sprawy, że został on skopiowany.
- Dzwonią teraz do mnie zbulwersowani wychowankowie szkoły i pytają czy to prawda i co ja o tym myślę. To traktowanie nas przez dyrektor szkoły bardzo mnie poruszyło. Po pierwsze, najpierw nie mogliśmy się spotkać w szkole, a po drugie przysyła się nam list, przepraszam za słowo, zerżnięty z innego przemówienia. Nigdy bym na to nie wpadł, że tak można zrobić. Przecież kogoś, kto ma wyższe wykształcenie, stać na to, żeby napisać od siebie kilka słów - komentuje Stanisław Góralczyk. Wiceprezes stowarzyszenia wychowanków zastanawia się także, jak teraz postępowanie dyrektor ZSGiL będzie odbierane przez uczniów.
- Staram się wyobrazić, jak pani dyrektor skarci teraz ucznia, który ściągał na sprawdzianie czy w zadaniu domowym. Pewnie tylko przez grzeczność uczeń nie powie - „idę w ślady pani dyrektor” - mówi wiceprezes Góralczyk.
INTERNET JEST DLA WSZYSTKICH
Udało się nam także porozmawiać z Zofią Falborską, która nadal jest dyrektorem Zespołu Szkół nr 3 w Kutnie. Dyrektor tej szkoły powiedziała nam, że nikt z dyrekcji szkoły w Trzemesznie nie kontaktował się z nią i nie pytał, czy może wykorzystać treść jej przemówienia z 2002 r.
- Jestem tym bardzo zaskoczona. Pan pozwoli, że nie będę tego oceniać - powiedziała Pałukom dyrektor ZS nr 3 w Kutnie.
Dyrektor Justyna Kaniasty nie widzi w swoim postępowaniu niczego niewłaściwego. Jak przyznała w rozmowie z Pałukami, po raz pierwszy miała do czynienia z napisaniem listu na zjazd wychowanków, więc pisząc go korzystała z różnych źródeł informacji. Dodała także, że Internet jest dla wszystkich i wiele osób konstruując różne pisma korzysta z zamieszczanych tam treści. Zaznaczyła jednak, że w tym przypadku nie doszło do skopiowania czyjegoś przemówienia.
- Tekst jest mój. Sama go napisałam - podkreśla dyrektor ZSGiL. W związku z tym zapytaliśmy dyrektor Kaniasty, jak to jest możliwe, że w tym przypadku dwie różne osoby, używają w swoich przemówieniach dokładnie takich samych zdań i zwrotów.
- Nie odniosę się do tego. Nie będę się zajmowała analizą na części pierwsze tekstów innych osób - tłumaczy Justyna Kaniasty.
Dyrektor ZSGiL wyraziła także żal, że stowarzyszenie wychowanków szkoły nie kontaktuje się z nią bezpośrednio, a w razie problemów rozmawia z prasą a nie z członkami stowarzyszenia.
- Szkoda, że nikt nie widzi tego, co robię dobrego dla tej szkoły, a zapewniam, że robię bardzo dużo - tymi słowami zakończyła z nami rozmowę dyrektor Justyna Kaniasty.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1095 (6/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze