Prezes Stowarzyszenia „Przyjezierze” Józef Drzazgowski (z lewej) wraz z członkiem stowarzyszenia Rafałem Paczkowskim podczas protestu zorganizowanego przez ogólnopolską koalicję antyodkrywkową „Rozwój TAK - Odkrywki NIE” wraz z „Greenpeace” 7 listopada 2012 r. pod Sejmem RP i Ministerstwem Gospodarki w Warszawie przeciwko planom budowy kolejnych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego w Polsce.
fot. Magdalena Lachowicz
Stowarzyszenie Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze, Minister środowiska, Kopalnia Konin, koncesja
Zielone światło dla ekologów
Minister środowiska Marcin Korolec wszczął postępowanie w sprawie nieważności koncesji udzielonej Kopalni Konin przez ministerstwo w 2008 r. na wydobycie węgla brunatnego z odkrywki Tomisławice.
Kopalnia Węgla Brunatnego Konin planuje kolejne odkrywki, które mają powstać na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Zdecydowanymi przeciwnikami tego pomysłu są ekolodzy powiatu mogileńskiego. Prezes Stowarzyszenia Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze Józef Drzazgowski wielokrotnie wskazywał na zagrożenia, jakie niosą za sobą odkrywki. Jedną z nich jest wysychanie okolicznych jezior oraz niszczenie gleb.
Ich zdaniem Jezioro Ostrowskie, będące sercem gminy Jeziora Wielkie ulega znacznej degradacji, co, jak mówią, związane jest z działalnością kopalni węgla brunatnego w Koninie. Ekologów niepokoją tej informacje, jakie docierają do nich docierają, że kopalnia ma zamiar w najbliższym czasie rozpocząć działalność odkrywkową w pobliżu naszego regionu.
Obawy ekologów z Przyjezierza potwierdzają naukowcy. Powiększenie obszaru wydobywczego spowoduje w środowisku nieodwracalne zmiany. - Zagrożone jest 300 ha ziemi z obszaru Natura 2000 - mówi Józef Drzazgowski. Dodaje: - Boimy się, że wydobycie węgla brunatnego metodą odkrywkową w okolicach Piotrkowa Kujawskiego pogorszy i tak złą sytuację Pojezierza, a jednocześnie spowoduje degradację Jeziora Gopło oraz przepięknego krajobrazu Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia chronionego także w europejskim systemie „Natura 2000”.
Władze kopalni czarne scenariusze ekologów uważają za bezzasadne. Wielokrotnie bowiem podkreślali, że kopalnia posiada liczne ekspertyzy, które wykluczają jakoby jej działalność powodowała degradację środowiska.
8 lipca zapaliło się zielone światło dla działań ekologów. Tego dnia minister środowiska Marcin Korolec wszczął postępowanie w sprawie nieważności koncesji udzielonej przez ministra środowiska Macieja Nowickiego 6 lutego 2008 roku (pisaliśmy o tym w nr 2/2008) na wydobycie węgla brunatnego i innych kopalin towarzyszących z odkrywki Tomisławice udzielonej na rzecz Kopalni Węgla Brunatnego Konin S.A.
Odkrywka Tomisławice, tak jak inne wcześniejsze, czyli Jóźwin, Drzewce, Kazimierz, Lubstów i planowana odkrywka Ościsłowo, zdaniem ekologów, nigdy nie powinny powstać w tak cennych środowiskowych terenach Pojezierza Gnieźnieńskiego.
- Zapewniamy, że tak, jak walczymy o zamknięcie odkrywki „Tomisławice”, tak samo będziemy walczyć o niepowstanie odkrywki „Ościsłowo” i innych odkrywek w Polsce. Tak samo będziemy walczyć o naprawienie wyrządzonych szkód przez kopalnie w środowisku i pokazywać, jaki jest naprawdę koszt energii z węgla brunatnego - powiedział Józef Drzazgowski.
Zwrócił on także uwagę na fakt, że 23 kwietnia 2012 r. podczas konferencji Rozwój tak - odkrywki nie - odnawialna przyszłość polskiej energetyki, która odbyła się w sali kolumnowej Sejmu RP brał również udział były minister ochrony środowiska Maciej Nowicki, pochodzący z Inowrocławia. Choć wcześniej wydał koncesję na wydobycie węgla brunatnego i innych kopalin towarzyszących z odkrywki Tomisławice, ku zdumnieniu ekologów w swoim wystąpieniu bezwzględnie przeciwnie odniósł się do odkrywkowego wydobywania węgla brunatnego.
- Nie jest to odosobniony przykład, bo też inny naukowiec i były główny geolog kraju dr Michał Wilczyński mówi teraz o węglu brunatnym, że to paliwo bez przyszłości. W tym momencie mam satysfakcję, bo zawsze mówiłem o tym, do czego teraz doszli minister i wielu innych ze świata nauki, czy polityki. Musimy zrozumieć, że popierając lobby węglowo-energetyczne cofamy w rozwoju nasz kraj o kolejne dziesięciolecia i cały czas zostajemy z tyłu płacąc olbrzymie kary za emisję gazów cieplarnianych, niszcząc przy tym środowisko i nasze zdrowie, nie wspominając, że za wszystko zapłacimy my, zwykli odbiorcy energii w rachunkach za prąd. Rozwiązaniem są tylko nowoczesne technologie i patrzenie w przyszłość - dodał Józef Drzazgowski.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1118 (29/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze