Strzelno, burmistrz, ratusz, RIO, nagroda
Zjadł karpiówkę, teraz się broni
Burmistrz Ewaryst Matczak uważa, że nie była to żadna nagroda, tylko część wynagrodzenia. Regionalna Izba Obrachunkowa żąda zwrotu pieniędzy.
W 52/2011 numerze naszego tygodnika w artykule Burmistrza zgubiła „karpiówka” informowaliśmy czytelników, iż kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej przeprowadzona w strzeleńskim Urzędzie Miejskim odkryła szereg nieprawidłowości. Jedną z nich był fakt, że przez 3 lata (2008-2010) burmistrz Ewaryst Matczak sam sobie każdorazowo w grudniu przyznawał nagrodę świąteczną, tzw. karpiówkę.
Kontrolerzy RIO zobowiązali go do zwrotu 1.350 zł na rachunek gminy.
Zdaniem zastępcy prezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy Włodzimierza Bartkowiaka, przyznanie oraz pobranie przez burmistrza Strzelna wyżej wymienionych nagród okolicznościowych stanowiło naruszenie przepisu ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych, a według stanu prawnego na dzień wypłaty nagrody w 2008 r. z naruszeniem ustawy z 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych, zgodnie z którymi nagrody mogą być przyznane jedynie pracownikom zatrudnionym na podstawie powołania i umowy o pracę.
Pomimo, że minęły 4 miesiące - burmistrz do dziś pieniędzy nie oddał.
Dotarliśmy do pisma, w którym zawarte jest wyjaśnienie burmistrza skierowane do RIO. Czytamy w nim, że burmistrz uznaje, iż pobierając w/w kwotę nie przekroczył nigdy przyznanego mu uchwałą Rady Miejskiej wynagrodzenia. W jego przekonaniu uwaga RIO została źle sformułowana. Zdaniem burmistrza Matczaka nie była to nagroda, a część wynagrodzenia. Twierdzi także, że jeżeli RIO uzna jednak, że niesłusznie pobrał on tę kwotę (1.350 zł) , to ją zwróci na konto urzędu gminy.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1039 (2/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze