Z żałobnej karty
Zmarł sołtys Henryk Wozniak
21 czerwca po ciężkiej chorobie zmarł były sołtys Cienciska (gm. Strzelno) Henryk Wozniak.
Urodził się 8 grudnia 1949 r. w Ciencisku. Tutaj rozpoczął edukację szkolną, którą kontynuował następnie w istniejącej wówczas Szkole Podstawowej w Łąkiem, a później w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Strzelnie, gdzie zdobył zawód ślusarza. Pierwszą placówką, w której rozpoczął swoją prace zawodową był Państwowy Ośrodek Maszynowy w Strzelnie. Później, aż do przejścia na rentę pracował jako kierowca w inowrocławskim PKS. Do chwili śmierci, przez 41 lat żył w związku małżeńskim z Łucją, z którą wychowali dwoje dzieci: córkę Mirosławę i syna Macieja.
Henryk Wozniak był typem wielkiego społecznika. Zawsze uśmiechnięty potrafił skupić wokół siebie zarówno dorosłą część mieszkańców Cienciska, jak i tych najmłodszych, dla których organizował mnóstwo imprez. Od 15. roku życia kultywował tradycję obrzędów zapustnych. Cienciska koza stała się nieodłącznym symbolem nadchodzącego corocznie Wielkiego Postu. W tym roku ze względu na chorobę nie mógł już wcielić się w postać Dziada z torbą, gdyż leczył się w szpitalu w Bydgoszczy.
Jednak jak zwykle mogłam na niego liczyć. Leżąc w szpitalnej sali zadbał o to, by prezes OSP przygotował dla mnie potrzebne informacje. Przez 20 lat, od 1993 r. z powodzeniem sprawował funkcję sołtysa Cienciska. Podczas sołtysowania zrobił bardzo wiele, cały swój czas zawsze poświęcał pracy na rzecz sołectwa. Organizował liczne imprezy dla wszystkich mieszkańców. Tradycją stały się imprezy z okazji Dnia Dziecka i Gwiazdka dla dzieci oraz spotkanie z okazji Dnia Babci i Dziadka połączone z tańcami seniorów. Na tej imprezie ważnym elementem było wspomnienie i uczczenie minutą ciszy tych mieszkańców, którzy w minionym roku odeszli na wieczny spoczynek. W styczniu przyszłego roku, jeśli nowy sołtys będzie kontynuował tradycję, wśród tych, którzy odeszli wyczytany zostanie też Henryk Wozniak.
Ze względu na stan zdrowia, 18 kwietnia złożył rezygnację z funkcji sołtysa.
- Sołtys musi być zawsze dyspozycyjny, musi mieć czas dla mieszkańców i godnie reprezentować sołectwo w gminie i poza nią. Na to trzeba mieć zdrowie i czas. Mi tego teraz zabrakło. Dlatego złożyłem rezygnację - mówił mi podczas zebrania, na którym wybierano nowego sołtysa.
Oprócz pracy sołtysa Henryk Wozniak był też członkiem OSP w Ciencisku, gdzie od 1982 roku zasiadał w jej zarządzie. Za pracę na rzecz OSP uhonorowany został licznymi odznakami i medalami. Prezes OSP w Ciencisku Andrzej Lipiński mówił, że ceni Henryka Wozniaka za jego pracę na rzecz sołectwa, za to, że zawsze pracy na rzecz sołectwa i straży pożarnej oddawał całe swoje serce. Wraz z żoną Łucją angażował się w organizację obchodów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Strzelnie, na którą fundował różne gadżety. Od wielu lat był też członkiem Rady Parafialnej parafii w Ostrowie.
Ja zapamiętam go jako niezwykle pogodnego, uczynnego i emanującego ciepłem sołtysa, z którym moje relacje układały się niebywale dobrze. Ostatni raz rozmawiałam z nim na kwietniowej sesji Rady Miejskiej, kiedy otrzymywał podziękowanie za sprawowaną przez 20 lat funkcję sołtysa. Mówił mi wtedy: - Dopadło mnie choróbsko, ale ja się tak szybko nie poddam, będę walczył.
Podczas naszego ostatniego spotkania Henryk Wozniak zapewniał mnie, że jego przemiły uśmiech nigdy nie zgaśnie na jego twarzy. I tak też było, chociaż zmęczony i wycieńczony chorobą, jak tylko mnie zobaczył potrafił uśmiechać się pełną buzią. Takiego go zapamiętam. Z uśmiechem na twarzy i iskierkami w oczach.
Pogrzeb Henryka Wozniaka, poprzedzony mszą św. w obecności licznie zgromadzonych przyjaciół, znajomych, sąsiadów, strażaków, pocztów sztandarowych, sołtysów, władz Strzelna oraz pogrążonej w smutku rodziny odbył się w środę 26 czerwca o 14:00 na cmentarzu parafialnym w Ostrowie (gm. Strzelno).
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1115 (26/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze