Reklama

40 lat minęło jak jeden dzień. Spotkanie klasowe absolwentów mogileńskiej "Trójki"

Był obiad, ciasto, wino, długie rozmowy, w tym wspomnienia z lat młodości. Po 40 latach od ukończenia podstawówki, spotkanie klasowe absolwentów Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie (rocznika 1976-1984) w restauracji "Boss" było okazją do wspomnień z czasów szkolnych. Każdy opowiadał również o tym, co porabia obecnie.

Po 40 latach od ukończenia Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie w progach Restauracji Boss spotkali się jej absolwenci rocznika 1976-1984. W czerwcu 1984 r. szkolne mury opuściło 33 uczniów, na zjazd przybyło 20. Porozjeżdżali się po Polsce i świecie. Mieszkają w Anglii, Holandii, Luksemburgu oraz w Bydgoszczy, Gdańsku, Poznaniu, czy Kielcach. Część pozostała na terenie Mogilna i powiatu mogileńskiego. Jeden z kolegów Przemysław Polcyn już nie żyje.

- Już w klasie II mieliśmy koleżankę, która nam uciekła do szkoły baletowej. Mimo starań również jej szukałam i zapraszałam, ale niestety nie udało się. Mimo to uważam, że frekwencja dzisiaj jest naprawdę mega. Ludzie chętnie odpowiedzieli na zaproszenie - powiedziała nam główna organizatorka spotkania Lidia Stręk-Gontarska.

Reklama

Po mogileńskiej "Trójce" absolwentów oprowadziła obecna dyrektorka szkoły Kamila Skowrońska fot. Paweł Lachowicz

Zanim uczestnicy spotkania udali się do restauracji, odwiedzili swoją szkołę, czyli ukochaną trójkę. W progach szkoły powitała ich obecna dyrektorka Kamila Skowrońska i zaprosiła do zwiedzania budynku szkoły i nowej sali gimnastycznej. Absolwenci mieli też okazję ponownie zasiąść w szkolnych ławkach, w swojej dawnej klasie.

Nie obyło się bez chwili wzruszeń szczególnie przy odśpiewaniu niezmienionego do dzisiaj hymnu szkoły. - Spotkanie nasze trwało równo 45 minut, więc była to dla państwa godzina lekcyjna - powiedziała Kamila Skowrońska, po czym poczęstowała każdego z osobna  ciasteczkiem oznaczonym logiem szkoły.

Reklama

Zwiedzanie szkoły fot. Paweł Lachowicz

Wychowawczynią klasy w oddziałach I-III była nieżyjąca już Barbara Kraśna. Natomiast wychowawczynią od klasy IV do VIII była Helena Basiewicz, która gościła na spotkaniu. W spotkaniu uczestniczyła też  wieloletnia nauczycielka języka polskiego Elżbieta Sarnowska. - Pani Ela jest osobą uwielbianą przez nas. Jest nauczycielka, którą bardzo szanowaliśmy i bardzo lubiliśmy dlatego, że dość krótką ręka nas wychowywała, ale brała udział w tym wychowaniu taki czynny bym powiedziała. Była zawsze przejęta i jej nadrzędnym celem byli zawsze uczniowie. To był nauczyciel prawdziwy z powołania, któremu leżało na sercu wychowanie ucznia i rzeczywiście ona nas nauczyła świetnie. Pamiętamy szczegóły z tych lekcji. Te harmonijki, które wspominamy, to była zwykła nauka ortografii. Harmonijka, to jest kartka zeszytowa A5 złożona na pół i wywinięta jeszcze raz w taką harmonijeczkę. Było tam 10 miejsc na napisanie wyrazów, które miały jakąś ortograficzną pułapkę. Pani wchodziła do klasy i mówiła „wyciągamy harmonijki”, dyktowała 10 wyrazów, to trwało 5 minut, myśmy je zapisali. Później podchodziła jedna osoba do tablicy i zapisywała na tablicy poprawnie wszystkie te wyrazy. Odhaczaliśmy je i mieliśmy za zadanie skreślić, te które mamy źle i napisać poprawnie. Tak się zaczynał każdy język polski. Tak, że takie szczegóły pamiętamy, jeżeli chodzi o panią Elę - opowiadała Lidia Stręk-Gontarska.

Reklama

Absolwenci z wychowawczynią i nauczycielką języka polskiego fot. Paweł Lachowicz

Bardzo ciepłe słowa absolwenci usłyszeli od Elżbiety Sarnowskiej, która zaznaczyła, że tego typu spotkania są świetnym pomysłem i dają każdemu zastrzyk pozytywnej energii. - Nie byłabym sobą, gdybym się nie odezwała. Świetny pomysł takich spotkań, bo to dla nas wszystkich, dla nas dojrzałych, a mówię tutaj o sobie i Helence, to jest kawałek odmłodzenia, i fakt, ze jeszcze nas chcecie. Również dla was, to jest taki fajny szkolny zastrzyk energii. To jest kawałek serca od każdego w ławce szkolnej, które pikało, a nie do końca powiedziało do kogo pika. Mając okazję przepraszam, jeżeli kogoś skrzywdziłam, czy opieprzyłam. Nie chciałam nikomu krzywdy zrobić, ale chciałam, aby skutek był pozytywny i jest patrząc na wasze buzie - powiedziała Elżbieta Sarnowska.

Reklama

Zarówno wychowawczyni klasy, jak i polonistka otrzymały od swoich wychowanków bukiety kwiatów.

Zdjęcie z zakończenia Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie, w czerwcu 1984 roku fot. archiwum Lidii Stręk - Gontarskiej

Uczestnicy spotkania odwiedzili również parafialny cmentarz, aby zapalić znicz i uczcić minutą ciszy pamięć zmarłego 24 lipca ubiegłego roku ich kolegi z klasy Przemysława Polcyna. Dalsza część odbyła się w Restauracji Boss.

Sobotnie spotkanie, 11 maja przebiegało pod znakiem wspomnień z lat szkolnych, a dobre humory dopisywały wszystkim i nie opuściły uczestników do późnych godzin wieczornych. Był to ich kolejny taki oficjalny zjazd. Dotychczasowe zjazdy odbywały się nie tylko w Mogilnie. Co jakiś czas zmienia się osoba organizująca zjazd, więc miejsce wyznaczone jest zgodnie z miejscem zamieszkania tej osoby. Sobotni zjazd był drugim zorganizowanym  w Mogilnie. Poprzedni odbył się 15 lat temu. - Ogólnie spotykamy się dość często. Dwa lata temu mieliśmy wyjazd nad morze, do Gdańska, ponieważ tam mieszkają nasze trzy koleżanki i one zorganizowały wtedy spotkanie. Oprowadziły nas po Gdańsku, a w Sopocie mieliśmy zorganizowane noclegi. Spacerowaliśmy też wspólnie na sopockim molo. Było naprawdę wspaniale - dodały Lidia Stręk-Gontarska i Lidia Redman.

Reklama

Pamiątkowe zdjęcie uczestników zjazdu klasowego przed budynkiem SP3 fot. Paweł Lachowicz

Podczas spotkania okazało się, że tak, jak 40 lat temu w grupie tkwi siła, bo przy wspólnym odkrywaniu przeszłości uczestnicy spotkania przenieśli się na chwilę w lata 80. minionego wieku. Była to maleńka lekcja klasowej historii. Na pamiątkę każdy z uczestników spotkania otrzymał pamiątkowy magnes ze zdjęciem klasowym. Ponadto główna organizatorka spotkania Lidia Stręk-Gontarska w podziękowaniu otrzymała bukiet kwiatów, który w imieniu wszystkich wręczyła jej Lidia Redman.

Reklama

Zdjęcie ze zjazdu klasowego w 2009 roku. fot archiwum redakcji

W sobotnim spotkaniu uczestniczyli: Stanisław Bonkowski, Iwona Schulz (Goślinowska), Adam Kowalski, Andrzej Krygier, Milena Micek (Kuś), Kamila Pryka (Maciążek), Tomasz Oblizajek, Bogumiła Czarnecka (Pokorska), Leszek Rumianowski, Lidia Owsińska (Sałajczyk), Lidia Redman (Storozum), Lidia Gontarska (Stręk), Marzena Szczepankiewicz (Szczęsna), Katarzyna Taciak, Iwona Tomaszewska-Czynsz,  Beata Wenglewicz-Sierańska, Krzysztof Wieczorek, Grażyna Wierzbicka-Klukowska, Dorota Wójcik. Do klasy uczęszczali ponadto: Zbigniew Błasiak, Marcin Humański, Małgorzata Kasprzak, Józef Kuś, Mirosław Łuczyszyn, Hubert Maciejewski, Grzegorz Okoniewski, Mirosław Palicki, Danuta Petrów, Janusz Stawicki, Tomasz Strzykowski, Aleksander Walkowski, Eugeniusz Zaręba oraz  Przemysław Polcyn (nie żyje).

Reklama

Paweł Lachowicz

Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/05/2024 18:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości