Przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda mówił: - "Bym prosił państwa bardzo mocno, zwłaszcza tutaj pana radnego Leszka Duszyńskiego. Pan burmistrz Karol Nawrot został wybrany w demokratycznych wyborach". Zaapelował, żeby nie mówić, żeby nie używać w stosunku do burmistrza słów, "że nie dorósł, że go przerosło". - "Panie przewodniczący, pan mi nie zamknie ust, ja będę mówił. To jest sesja, ja będę mówił, to co mi się nie podoba, będę też wspierał burmistrza" - komentował radny Leszek Duszyński.
Na zakończenie nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w poniedziałek 12 października, przewodniczący Paweł Molenda zaapelował do radnych:
- Nigdy się nie spodziewałem, że ta brudna polityka z góry zejdzie na doły. Czym ona się różni? Posłowie po kadencji rozjeżdżają się po kraju, my musimy patrzeć troszeczkę inaczej. To nieważne, czy ja, czy ktokolwiek. Czy będziemy w następnej kadencji czy nie, to jednak większość z nas tu pozostanie. I bym prosił państwa bardzo mocno, zwłaszcza tutaj pana radnego Leszka Duszyńskiego. Pan burmistrz Karol Nawrot został wybrany w demokratycznych wyborach. Pana deklaracja przy przekazywaniu władzy bardzo mnie podbudowała, że pan będzie pomagał, że panu zależy na dobru tego miasta, mieszkańców. I dzisiaj odnoszę wrażenie, że ta polityka z góry właśnie jest u nas. Dowalenie jeden drugiemu. Prosiłbym bardzo, wspólnie zróbmy jak najwięcej, żebyśmy mogli po sobie jak najwięcej dobra zostawić dla naszych mieszkańców, dla naszych dzieci, wnuków. Proszę żebyśmy wspólnie wszyscy rozwiązywali te problemy.
Reklama
Paweł Molenda zaapelował, żeby nie mówić, żeby nie używać w stosunku do burmistrza słów, "że nie dorósł, że go przerosło". Takie słowa padły na jednej z sesji ze strony radnego Leszka Duszyńskiego. - Nie idźmy w tym kierunku. Ja się nie mam zamiaru z Mogilna, z Padniewka wyprowadzać i zawsze będę życzył, żeby jak najlepiej władzom się wiodło, żeby jak najwięcej zaspokajali potrzeb mieszkańców. I o to apeluję.
Na słowa przewodniczącego zareagował radny opozycji Grzegorz Stochliński:
- Panie przewodnicząc, muszę to skomentować. Robię to z ogromną niechęcią. Jak pan powiedział, Leszek Duszyński deklarował współpracę z obecnym panem burmistrzem i my wszyscy deklarowaliśmy tę współpracę. Ale nie myśmy - nie ja przynajmniej - zaczęli tę brzydką połajankę. To nie ja, tylko pan nazwał pana burmistrza złodziejem, żeby w szatę pokutną się ubrać i schować pod stolik. To od pana zaczyna się pewna era w tej kadencji. Bo nie można nikogo obrażać (...) Może to zabrzmi dzisiaj źle i przykro, ale gdybym to ja musiał iść do sądu i sąd nakazał by mi przeproszenie byłego burmistrza na sesji, to ja w moim poczuciu honoru zrzekłbym się funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej.
Reklama
Paweł Molenda przypomniał, że przeprosił publicznie na sesji Leszka Duszyńskiego.
- Panie przewodniczący, pan mi nie zamknie ust, ja będę mówił. To jest sesja, ja będę mówił, to co mi się nie podoba, będę też wspierał burmistrza - komentował radny Leszek Duszyński. Przypomniał, że jak przekazywał urząd burmistrza Karolowi Nawrotowi, pogratulował mu wyboru, przeprowadzonej kampanii wyborczej i życzył mu sukcesów. Dodał: - Ja też nie mam zamiaru wyprowadzać się z Mogilna. Kocham Mogilno, jak Mickiewicz Wilno.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze