Reklama

Chcą wyrzucić "Pałuki" z biura

Czytelne zamiary władzy samorządowej
     Chcą wyrzucić "Pałuki" z biura
     Kierownik M-GOPS Dariusz Stalinski ma ochotę zagospodarować biura, zajmowane w tej chwili przez tygodnik "Pałuki" na cele związane z Opieką Społeczną. Jacek Kraśny to akceptuje. Dyrektor ZGK, z którym mamy podpisaną umowę nie widzi podstaw do rozwiązania umowy. Zaznacza jednak, że jeżeli otrzyma polecenie służbowe od burmistrza, to je wykona.

     Dzień po tym, jak w "Pałukach" ukazały się zdjęcia z imprezy w Chabsku oraz artykuł o SMS-ach, 25 listopada kierownik M-GOPS Dariusz Stalinski skierował do burmistrza Jacka Kraśnego prośbę o przejęcie biur zajmowanych przez redakcję "Pałuk" na ewentualną siedzibę Świetlicy Środowiskowej dla Dzieci. Burmistrz napisał na piśmie adnotację "Akceptuję" i pismo trafiło do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Mogilnie. Mogileńska redakcja "Pałuk" ma umowę podpisaną na czas nieokreślony właśnie z ZGK, gdyż to do niej należą te pomieszczenia. 
     Dyrektor ZGK Marian Bukowski powiedział reporterowi "Pałuk", iż na odprawie wyjaśnił burmistrzowi, że nie widzi osobiście żadnych podstaw, by rozwiązywać z "Pałukami" umowę. - "Jesteście dobrym płatnikiem. Płacicie często przed terminem" - mówi dyrektor. Zaznaczył jednak, że jeżeli otrzyma takie polecenie od burmistrza Kraśnego, to wypowie nam umowę. Dyrektor wskazał również, że możliwe jest przejęcie całego obiektu przez firmę, którą kieruje Dariusz Stalinski. Marian Bukowski zwrócił jednak uwagę, że na początku tego roku, gdy rozmawiał z kierownikiem M-GOPS, jasno od niego usłyszał, że jemu spokojnie wystarczy ta część, którą przejął wcześniej. 
     Wydawca gazety, Dominik Księski, zapytany o kroki, jakie zamierza w związku z planowanym wymówieniem lokalu poczynić odrzekł: - "Na razie jeszcze pisma nie dostałem. A jeśli dostanę, wynajmiemy pomieszczenia gdzie indziej, na szczęście są w Mogilnie lokale, którymi nie dysponuje Urząd, żaden problem. Oczywiście widzę ścisły związek pomiędzy tym, co piszemy, a wymówieniem lokalu. To białoruski sposób: dokuczyć gazecie, zachowując czyste ręce. Mówienie, że to zbieg okoliczności jest tumanieniem ludzi". 
     Spytaliśmy się burmistrza Kraśnego, dlaczego chce wyrzucić redakcję "Pałuk" z biura przy Rynku 10. - "Nikt nie chce was wyrzucać" - usłyszeliśmy. Jacek Kraśny wyjaśnił, że zajmowany przez nas lokal to mienie komunalne a gmina jest zobowiązana realizować zadania ważne dla lokalnej społeczności. Burmistrz zaznaczył, że przed podjęciem decyzji i tak będzie jeszcze zapoznawał się z pomieszczeniami w piwnicy, a także w naszym biurze. Pytamy, czy wobec decyzji dyrektora Bukowskiego wyda mu polecenie służbowe wypowiedzenia nam umowy. - "Jeżeli uznam, że to jest dobre rozwiązanie, to tak. Podejmę taką decyzję" - mówi burmistrz Kraśny. Jacek Kraśny zaznaczył jednocześnie dobitnie, iż nie ma żadnego związku między artykułami, jakie ukazują się w "Pałukach" a ewentualną decyzją o przejęciu tych pomieszczeń.
     Również kierownik Stalinski deklarował, że pismo jakie skierował do burmistrza Kraśnego nie jest chęcią pozbycia się redakcji "Pałuk" z obiektu. - "Ja do pana nie żywię żadnej urazy. Ja robię tylko swoje" - zapewniał kierownik. Zaznaczył, iż on nie jest stroną w tej sprawie a do burmistrza skierował takie pismo, gdyż jest na etapie projektowania wykorzystania wszystkich pomieszczeń w budynku na cele związane z Opieką Społeczną i powstającym od 1 lutego 2006 r. Centrum Integracji Społecznej. Kierownik mówił, że jeszcze nie wiadomo, czy w pomieszczeniach, które zajmują "Pałuki" miałaby się mieścić świetlica czy coś innego. Potwierdził, iż na początku widział miejsce dla świetlicy w piwnicy i ona rzeczywiście może tam się znaleźć.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 721 (49/2005)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości