Msza św. koncelebrowana w prywatnej kaplicy papieskiej, pozostawia niezatarte wspomnienie. Pierwszy z prawej ks. Jerzy Cytryński
fot. prywatne archiwum
ks. Jerzego Cytryńskiego
Człowiek niespotykanego charyzmatu
- Jan Paweł II posiadał wielki charyzmat, którego szczególnie można było doświadczyć w bezpośrednim kontakcie z Nim. Odnosiłem wrażenie, że czytał w mojej duszy i umyśle. Przez kilkanaście sekund bezpośredniego kontaktu z Ojcem Świętym, dawało się odczuć szczególną bliskość i wieź z Nim. Wówczas dokoła nic nie istniało, tylko Jan Paweł II i ja - mówi ks. proboszcz Jerzy Cytryński z Ostrowa.
Spotkanie w prywatnej bibliotece papieskiej z Janem Pawłem II Proboszcz ostrowskiej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa ksiądz Jerzy Cytryński w przeciągu 26 lat pontyfikatu Papieża Polaka miał okazję spotkać się z Nim trzy razy. Każda pielgrzymka - jak mówi proboszcz - pozostawiła niezatarte wrażenia i niepowtarzalne wspomnienia, które pozostaną w pamięci już na zawsze.
PIERWSZE SPOTKANIE
Pierwsza pielgrzymka miała miejsce w 1980 roku. Doszła do skutku dzięki ks. profesorowi Szczepanowi Pieszczochowi - wybitnemu patryście, który dobrze znał Jana Pawła II. To, co najbardziej utkwiło w pamięci ks. Jerzego Cytryńskiego, to moment bezpośredniego spotkania z papieżem na placu Świętego Piotra. Nasz rozmówca mówi, że plac był wypełniony po brzegi, ale jemu udało się przez chwilę wymienić kilka zdań z Janem Pawłem II. Co ciekawe, ostrowski proboszcz stanął przy dwóch kolegach ze szkoły średniej Papieża, który - gdy ich zobaczył - zatrzymał się i zaczął z nimi rozmawiać. W końcu zwrócił się do stającego przy nich młodego księdza z Polski, który trzymał w dłoniach magnetofon i nagrywał rozmowę, którą ma utrwaloną na taśmie i przechowuje ją do dziś, jako wyjątkową pamiątkę. Ojciec Święty zapytał, księdza skąd jest? Ksiądz odpowiedział, że z miejscowości, w której papież podczas swojej pielgrzymki w Polsce i pobytu w Gnieźnie lądował. Wówczas papież stwierdził, że pamięta Gębarzewo. Rzeczywiście, ksiądz urodził się w miejscowości, której nazwę wymienił Papież. Tym księdzem był właśnie Jerzy Cytryński.
DRUGIE SPOTKANIE
Drugie spotkanie z Janem Pawłem II miało miejsce w roku 1996 przy okazji 20-lecia święceń kapłańskich. Tym jednak razem, byłoa to już w pełni zaplanowana i przygotowana audiencja. Doszła ona do skutku dzięki koledze kursowemu ks. Jerzego Cytryńskiego, obecnemu ordynariuszowi siedleckiemu księdzu biskupowi Zbigniewowi Kiernikowskiemu, który wówczas pełnił funkcję rektora Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie. Biskup Zbigniew Kiernikowski, który znał bardzo dobrze obecnego arcybiskupa Stanisława Dziwisza - kapelana Ojca Świętego i wystarał się u niego o audiencję dla swoich kursowych kolegów. Audiencja miała miejsce w przepięknych Ogrodach Watykańskich. Z tą wyprawą również wiążą się ciekawe wydarzenia i dotyczą samego wjazdu na teren Ogrodów Watykańskich, które są zamknięte dla pielgrzymów i można tam wejść tylko na specjalne zaproszenia. Wówczas też nie można było filmować. Jednak ks. Jerzy Cytryński miał ze sobą kamerę i z ukrycia filmował drogę wiodącą do Ogrodów Watykańskich. Później już była msza św. koncelebrowana, której przewodził Jan Paweł II, w grocie wybudowanej na wzór Groty z Lourd. Po niej spotkanie z Janem Pawłem II, rozmowy i wspólne zdjęcia. Już na pożegnanie, księża otrzymali od kapelana Ojca Świętego ks. Stanisława Dziwisza upominki w postaci książek. Z tej podróży pozostało proboszczowi kilka godzin filmu, nie tylko z Ogrodów Watykańskich, ale ze wszystkich ważniejszych miejsc Wiecznego Miasta i z terenu całej Italii.
TRZECIE SPOTKANIE
Największe jednak wrażenie zrobiła na ks. Jerzym Cytryńskim ostatnia jego wizyta w Watykanie w roku 1996, która miała miejsce z okazji 25-lecia kapłaństwa. Była to szczególna audiencja. Odbyła się w apartamentach papieskich. Niezatarte wrażenie na naszym rozmówcy pozostawiła msza św. koncelebrowana w prywatnej kaplicy Jana Pawła II. Kapłani przybyli do kaplicy o 6:30. Tam był już Jan Paweł II, który od kilkunastu minut modlił się. Ks. Jerzy Cytryński mówi o ogromnym skupieniu Papieża, jego niespotykanemu zatopieniu się w modlitwę. 30 minut później Papież Polak przewodził celebrze. Już po zakończeniu liturgii mszy św. odbyło się spotkanie w prywatnej bibliotece papieskiej, z której okna Ojciec Święty co niedzielę błogosławił pielgrzymów zgromadzonych na placu Świętego Piotra. Ostrowski proboszcz mówi, że niezapomniane wrażenie pozostawiła świadomość tego, że w gronie kilkunastu kapłanów i zakonnic koncelebruje się eucharystię z Głową Kościoła Katolickiego w Jego bezpośredniej bliskości. Także spotkanie w bibliotece wryło się w pamięć ks. Jerzego Cytryńskiego, który mówi, że w pewnym momencie człowiek nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu, nie wiadomo co powiedzieć.
- Jan Paweł II posiadał wielki charyzmat, którego szczególnie można było doświadczyć w bezpośrednim kontakcie z Nim. Odnosiłem wrażenie, że czytał w mojej duszy i umyśle. Przez kilkanaście sekund bezpośredniego kontaktu z Ojcem Świętym, dawało się odczuć szczególną bliskość i wieź z i Nim. Wówczas dokoła nic nie istniało, tylko Jan Paweł II i ja - kończy ks. Jerzy Cytryński swoją wypowiedź.
Zdjęcia z kolejnych spotkań z Papieżem zdobią ściany ostrowskiej plebanii i od soboty 2 kwietnia 2005 roku mają wartość historyczną i stanowią bezcenną pamiątkę.
Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 686 (14/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze