To pytanie zawarte w tytule artykułu zadała radnemu opozycji Leszkowi Duszyńskiemu - radna z Wszednia Małgorzata Kopeć. Radna i sołtyska Wszednia Monika Górnikiewicz poczuły się urażone wypowiedzią Leszka Duszyńskiego na temat dożynek zorganizowanych w tym roku w ich miejscowości. Na sesji w środę 24 września Leszek Duszyński pytał: - "Czy panu (burmistrz Karol Nawrot, przy. mah) i panu staroście nie jest wstyd, że dożynki odbywały się w miejscu, gdzie blisko jest cały czas nielegalne wysypisko niebezpiecznych śmieci".
ODPADY, DOŻYNKI I WSTYD
Na wczorajszej środowej sesji Rady Miejskiej w Mogilnie 24 września, radny opozycji Leszek Duszyński pytał, ile kosztowały budżet gminy tegoroczne dożynki, organizowane we Wszedniu. - Czy panu (burmistrz Karol Nawrot, przy. mah) i panu staroście nie jest wstyd, że dożynki odbywały się w miejscu, gdzie blisko jest cały czas nielegalne wysypisko niebezpiecznych śmieci - pytał radny.
BURMISTRZ - DOŻYNKI BEZPIECZNE I UDANE
Odpowiedź o koszt dożynek burmistrz Karol Nawrot przekaże radnemu pisemnie, gdyż jak zapowiedział musi najpierw te koszty podliczyć, bo nie chce nikogo wprowadzać w błąd.
- Czy jest mi wstyd, że one odbywały się we Wszedniu? Nie, bo chodzą słuchy, że to były jedne z najlepszych dożynek, które w historii się odbywały. Ja także tak uważam. Dożynki przebiegły w sposób bardzo bezpieczny, były fantastycznie zorganizowane (...) Fantastyczna praca zarówno pani sołtys, całej społeczności Wszednia, Rady Sołeckiej. Wszyscy byli pod wielkim wrażeniem, jak fajnie w tym Wszedniu było - mówił burmistrz Nawrot.
CO MOŻE WIEDZIEĆ, JAK NIE BYŁ
Zdaniem wiceprzewodniczącego RM Łukasza Gapińskiego burmistrzowi Karolowi Nawrotowi nie powinno być wstyd, a powinien być dumny z tych dożynek, co pokazała między innymi frekwencja: - Ale pan radny Duszyński nie był na tych dożynkach, więc co o nich może wiedzieć.

Sołtyska Wszednia Monika Górnikiewicz fot. Sebastian Lachowicz
NIE WYWIÓZŁ DUSZYŃSKI, BARCZAK, NOWACKI. WYWIEZIE KRZESIŃSKI
Do wypowiedzi Leszka Duszyńskiego odniósł się także starosta Tomasz Krzesiński.
- Czy jest mi wstyd, czy nie? Nie mnie to oceniać, bo dożynki były dożynkami gminnymi. Po drugie, to nie ja jestem odpowiedzialny za to, że to składowisko odpadów we Wszedniu jest. Pożar był w 2018 roku i ktoś przez te lata przywoził te nieczystości, ale to nie jest proceder tylko na terenie gminy Mogilno. Przypomnę, że wtedy był pan włodarzem i też mógł pan reagować na tę sytuację. I powiem tylko tyle. Nie wywiózł tego ani pan, ani pan Barczak, pan Nowacki, a wywiezie to Krzesiński i nowy zarząd. Mogę tylko tyle państwu powiedzieć i zagwarantować, że nasz wniosek, który złożyliśmy jest już w kolejnym etapie i 10 milionów 200 tysięcy złotych dofinansowania wstępnie mamy zagwarantowane (...) żeby w końcu mieszkańcy mogli spać spokojnie i troszeczkę inaczej mogli spojrzeć na władzę, żeby mieli zaufanie do tej władzy. Uważam, że niezbyt jest mówić o czymś na co się też miało jakby nie mówić pośrednio albo bezpośrednio jakiś wpływ. Tak troszeczkę to jest niezręczne.
Z SZACUNKU DLA MIESZKAŃCÓW
Radny Duszyński przypomniał, że dożynki miały się odbyć we Wszedniu już w 2018 roku.
- Z uwagi na to, że przy tym nielegalnym, toksycznym miejscu, wysypisku śmieci wybuchł pożar podjąłem decyzję, aby zrezygnować z dożynek z szacunku dla mieszkańców i obiecałem, że kiedy wreszcie będzie posprzątamy ten teren - zrobimy prawdziwe dożynki, z prawdziwego zdarzenia. Stało się inaczej i dlatego państwu zadałem pytanie, czy nie jest państwu wstyd, wam włodarzom, i panu staroście i panu burmistrzowi, że cały czas jest tam nielegalne, toksyczne składowisko śmieci (...) Mając szacunek do tych ludzi, uważałem, że najpierw trzeba wywieźć te śmieci, a później bawić się w tej miejscowości.
CZY WSZEDZIEŃ MA BYĆ WYKLUCZONY, BO ŻYJE NA BOMBIE?
Radna z Wszednia Małgorzata Kopeć razem z sołtyską Wszednia Moniką Górnikiewicz poczuły się urażone wypowiedzią Leszka Duszyńskiego na temat dożynek.
Radna Kopeć skomentowała słowa radnego Duszyńskiego: - Czy pana zdaniem Wszedzień powinien zostać zdyskwalifikowany we wszystkich przedsięwzięciach i imprezach, ponieważ żyjemy na bombie toksycznej? Wydaje mi się, że nie. Pan burmistrz też nic nie zrobił za swojej kadencji, żeby nam w jakikolwiek sposób pomóc? Ja wiem, że teraz będzie mnie pan pouczał, że powiat jest za to odpowiedzialny. I dzięki Bogu, bo pewnie nic i tak by za pana rządów nie zostało zrobione? Panu Krzesińskiemu, panu staroście bardzo serdecznie dziękujemy razem z panią sołtys, bo naprawdę dokłada wielkich kroków, żeby w końcu pozbyć się tego. Wydaje mi się, że troszeczkę było to nie na miejscu.
Były burmistrz nie zgodził się, że mieszkańcy Wszednia za jego kadencji byli - jak to określił - "gdzieś tam na uboczu". Mówił: - Przykładem jest wiele inwestycji drogowych, czy też ostatnia inwestycja - najpiękniejsza świetlica w gminie Mogilno. Jeżeli kogoś uraziłem bardzo państwa przepraszam.
Radna Kopeć zauważyła: - My jako mieszkańcy doskonale sobie zdajemy sprawę i wiemy, ile i co zostało zrobione we Wszedniu za pana kadencji.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze