Reklama

Dla pacjenta tylko syrenka

Mogilno, SPZOZ, finanse, sytuacja, starosta, Barczak, dyrektor
     Dla pacjenta tylko syrenka
     Pogarsza się drastycznie sytuacja finansowa SPZOZ. - Jesteśmy jako zarząd przygotowani do tego, że jak nastąpi jeszcze większe tąpnięcie, to będziemy musieli naprawdę zrobić kroki już takie, że będziemy musieli prawdopodobnie przekształcać - prorokuje starosta Tomasz Barczak.

     Z NFZ TO SAMO, CO W 2008 ROKU
     Coraz gorsza jest sytuacja finansowa SPZOZ Mogilno. Tylko za 3 pierwsze miesiące tego roku strata wynosi 658.669,51 zł. W ramce podajemy wynik finansowy od 2009 r. Za 2011 r. wynosi on blisko 2 mln zł.
     Zwrócił na to uwagę radny PO Przemysław Zowczak, porównując sytuację finansową SPZOZ za lata 2009-2011. - Widać drastyczne narastanie problemów finansowych. Czy Zarząd Powiatu razem z dyrekcją SPZOZ pracują nad jakąś koncepcją, która ma zmienić ten trend? - pytał radny.

ROŚNIE DŁUG SPZOZ MOGILNO
2009 rok - zysk 998.028,70 zł
2010 rok - strata 700.258,39 zł
2011 rok - strata 1.950.345,60 zł
31 marca 2012 roku - strata 658.669,51 zł (za styczeń, luty i marzec)

     Dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger tłumaczył, że środki, jakie otrzymuje z NFZ, są kwotowo na poziomie 2008 r. A przez te 3 lata co roku kilka punktów procentowych wynosiła inflacja. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę inflację roczną na poziomie 4 %, a za lata 2008-2011 15%, stąd taki, a nie inny wynik. To nie tylko wynik naszego ZOZ-u, ale wielu innych jednostek - mówił. Jego zdaniem w kolejnych miesiącach powinny przyjść pierwsze efekty przeprowadzonych przekształceń w SPZOZ w IV kwartale 2011 r. i w I kwartale 2012 r. - Widać już, że na płacach w porównaniu do roku ubiegłego jest miesięcznie 100.000 zł mniej - mówił dyrektor. Dyrektor wskazywał również, że w tym roku o 100.000 zł wzrosły ubezpieczenia obowiązkowe, a na ten sam asortyment ilościowy i jakościowy leków w ubiegłym roku po przetargu wydał 850.000 zł, teraz będzie to 1.250.000 zł.
     Dyrektor liczy na to, że strata finansowa tego roku będzie w efekcie wynosiła nieco ponad 1 mln zł, czyli SPZOZ wyjdzie na zero, biorąc pod uwagę takiej wielkości roczną amortyzację. - Prace nad tym, aby nasze zadłużenie nie narastało, tak jak w I kwartale, trwają cały czas - mówił.
     - Nie ma tam nikt u góry odwagi powiedzieć nam wszystkim, że leczenie kosztuje. Nie stać nas, żeby zapewnić pacjentowi „mercedesa”. Na „syrenki”, „warszawy” czy jakieś inne samochody tak, ale nie na „mercedesa”. Mówi się, że leczenie jest bezpłatne. Bezpłatny jest dostęp do leczenia, nie samo leczenie. Zadaniem funduszu jest zakontraktowanie jak największej ilości usług za jak najniższą cenę - tłumaczył dyrektor kłopoty firmy. Powiedział, że nie wierzy to, aby do SPZOZ trafiły większe środki finansowe.
     Radny Zowczak zwrócił uwagę, że jeżeli od straty ubiegłorocznej odejmie się amortyzację, to wychodzi ona rzędu 877.625 zł. Powiedział, że jest wyraźna tendencja do pogarszania się sytuacji finansowej SPZOZ.
     STARE ZANIEDBANIA
     - Mam świadomość tego, że w dużej części spowodowane jest to uwarunkowaniami, na które nie mamy żadnego wpływu. Ale po naszej stronie to są również wieloletnie zaniedbania, zwłaszcza w obszarze podstawowej opieki zdrowotnej. Przez wiele lat żyliśmy z tej części. Spowodowało to sporą ucieczkę pacjentów i powstanie NZOZ-ów. Taka sytuacja, w której nasza podstawowa opieka zdrowotna była rzeczywiście niedofinansowana i to mój zarzut nie tyle w kierunku pana dyrektora, ile nas samorządowców.

Reklama
PRZYCHODNIE I WIEJSKIE OŚRODKI ZDROWIA
Mogilno - 11.500 osób
Mogilno, poradnia dziecięca - 1.350 osób
Wylatowo - 1.620 osób
Gębice - 2.600 osób
Markowice - 1.753 osoby
Strzelno - 5.143 dorosłych i 629 dzieci

     Z jednej strony obniżyło to standard świadczonych usług, z drugiej strony zepsuło nasz wizerunek wśród naszych mieszkańców i innych potencjalnych klientów - mówił.
     Radny wskazywał na brak jednolitej w różnych perspektywach czasowych wizji funkcjonowania SPZOZ. - Przypomnę chociażby, że w tym tzw. harmonogramie działań restrukturyzacyjnych nie zostały wpisane nawet te działania, które były ujęte w budżecie powiatu oraz te, które były wpisane w umowę o dofinansowanie z RPO. Perspektywa czasowa również była bardzo krótka. Mój gorący apel do Zarządu Powiatu o opracowanie w różnych perspektywach czasowych wizji funkcjonowania SPZOZ - apelował radny Zowczak.
     Jerzy Kriger widzi tendencję do tworzenia NZOZ-ów. - Jesteśmy jednym z ostatnich SPZOZ-ów, który ma pod sobą POZ-y. Mówił, że Inowrocław czy Żnin robi sobie POZ przy szpitalu, bo wszyscy mają świadomość, że z tego są środki finansowe - mówił.
     Starosta Tomasz Barczak mówił, że na całe szczęście i tak zrobiono w ostatnich miesiącach ważne ruchy, jeżeli chodzi o restrukturyzację SPZOZ.
     JAK TĄPNIE
     - Jesteśmy jako zarząd przygotowani do tego, że jak nastąpi jeszcze większe tąpnięcie, to będziemy musieli naprawdę zrobić kroki już takie, że będziemy musieli prawdopodobnie przekształcać (...) - prorokował starosta. Jednocześnie zapewnił: - Zarząd nie pozwoli na to, żeby ratować SPZOZ i zapchać finanse samorządu powiatu mogileńskiego. Bo na to Zarząd na pewno nie pozwoli i tutaj no nie pozwolimy na to. Ja ciągle liczę, że może coś się nam uda. Teraz straciłem nadzieję, bo mamy 2 mln nadwykonań, których nam nikt nie pokryje - mówił starosta Barczak.
     Starosta zaatakował także politykę NZOZ-ów: - Bardzo niemiła rzecz się stała. NZOZ-y oczywiście wszystkie badania po 18|:00 zlecają nam. My to robimy, całą diagnostykę i jest pacjent, który ma diagnozę za nasze pieniądze społeczne zrobioną i idzie do NZOZ-u ze swoimi wynikami. To jest nie fair polityka NZOZ-ów.

STRATA SPZOZ MOGILNO
Na koniec marca tego roku straty nie wykazują tylko 3 podmioty SPZOZ: Przychodnia Rejonowa w Mogilnie przy ul. Kościuszki - zysk 147.777,26 zł; Wiejski Ośrodek Zdrowia w Wylatowie - 20.239,97 zł; Pogotowie Ratunkowe - 59.458,95 zł.
Reszta składowych SPZOZ notuje straty: szpitale w Mogilnie i Strzelnie (- 726.808,22 zł); Poradnie Specjalistyczne Mogilno (- 8.806,87 zł); Przychodnia Strzelno (- 68.398,44 zł); Poradnie Specjalistyczne Strzelno (- 42.015,08 zł); WOZ Gębice (- 989,02 zł); WOZ Markowice (- 348,64 zł).

     Po chwili jednak starosta zaczął mówić, że to w sumie nieistotne, czy SPZOZ czy NZOZ, ważne, żeby pacjent miał dobrą opiekę. - Najwyżej zmienimy się również na NZOZ. Tak to już bywa w tym świecie. Myślę, że nie jest aż tak czarno, jak wykazuje to wynik finansowy - rozmyślał starosta Barczak.
     TO SĄ DORAŹNE DZIAŁANIA
     Radny Przemysław Zowczak słuchając, to co mówi starosta, apelował do niego, by nie zmieniać znaczenia pojęć. - Nie można mówić o restrukturyzacji, gdy tak naprawdę żadna restrukturyzacja nie została przeprowadzona. To, co się działo w IV kwartale 2011 r. i w I kwartale 2012 r., to nie jest restrukturyzacja. To są działania, które wynikają z bieżącego prowadzenia firmy - mówił.
     - Ja naprawdę jestem głęboko przekonany, że to, co dzisiaj robimy, jeśli chodzi o przychodnie w Mogilnie czy Strzelnie, to powinno być zrobione już wcześniej i również mam tutaj na uwadze wiejskie ośrodki zdrowia. Sygnalizowałem to wiele razy wcześniej, że powinniśmy w sposób bardziej aktywny konkurować i rywalizować z powstającymi NZOZ-ami. Powinniśmy wcześniej już zapewnić naszym pacjentom lepsze warunki w naszej POZ. Szkoda, że tak się nie stało - tłumaczył dyrektorowi i rządzącej powiatem koalicji PSL/SLD radny Zowczak.
     Starosta Barczak twierdził, że najprostszą formą restrukturyzacji służby zdrowia w powiecie jest zamknięcie szpitala w Mogilnie. - To jest kwota 2,6 miliona złotych i mamy dochodowy SPZOZ. Tylko, że nie mamy wtedy w 13-tysięcznym mieści chociaż małego oddziału wewnętrznego, gdzie pacjent uzyskuje tę pierwszą pomoc, a potem jest przekazywany dalej. Z tego punktu patrząc, zostawić Strzelno - zamknąć Mogilno. Tylko, że dopóki nas stać, to nie można tego zrobić. Musimy mieć chociaż namiastkę oddziału wewnętrznego w Mogilnie - mówił starosta.
     APELOWAŁ O WIZJĘ
     Radny Zowczak zwrócił uwagę, że restrukturyzacja to nie tylko likwidacja ale także rozwój. Apelował do starosty, by zdiagnozować problem służby zdrowia i zająć się tym, co można zmienić. - Rozmawiajmy o problemach i rozmawiajmy o sposobach rozwiązania tych problemów - apelował do starosty Barczaka.
     Tomasz Barczak zauważył, że: - Nikt jeszcze nie uzdrowił służby zdrowia, my jej też nie uzdrowimy. Ale zrobimy wszystko, żeby na terenie powiatu mogileńskiego działała sprawnie służba zdrowia.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1062 (25/2012)

Komentarz
      Greckie syreny w służbie zdrowia
      Tak jak się spodziewałem kilka miesięcy temu, ze służbą zdrowia w powiecie mogileńskim jest coraz gorzej. Dziś już nie tylko szpitale dogorywają, ale także coraz gorzej mają się ośrodki zdrowia.
      Ma rację radny Zowczak. O ośrodkach zdrowia zapomniano. Są niedoinwestowane. Były kurą znoszącą złote jaja i utrzymywały obydwa szpitale w Mogilnie i Strzelnie. Z ośrodkami zdrowia to jest trochę tak, jak ze szkołami. Tam pieniądze idą za uczniem, tutaj idą za pacjentem. Samorządowcy widzieli tylko złote jaja.       Nie pomyśleli, że nie spadają one z nieba. Nie znajdzie ich także szef komisji zdrowia we własnej stodole pod wysiadującą kurą.
      Te złote jaja to nikt inny tylko pacjenci. To od ich ilości zapisanych do przychodni czy ośrodka zależy ilość pieniędzy.
      Tymczasem pacjenci zaczęli rozglądać się na boki i odchodzić do NZOZ-ów. Jeżeli dyrektor SPZOZ bądź starosta myśli, że ten trend można odwrócić - są w błędzie.
      Nie tylko wyposażenie ośrodka decyduje o tym, że pacjenci wolą tam się przepisywać. Także ważny jest PR. W NZOZ-ie tracę mniej czasu na załatwienie wszystkiego. Przyjmowanie na godzinę, a jak już trzeba czekać w kolejce, to w schludnym, czystym, przyjemnym miejscu. Obsługa i lekarze są jacyś tacy inni, bardziej przyjemni. Nie ma problemu z rejestracją, z powtórzeniem recepty, itd. Wizerunek jest nie mniej ważny niż sama jakość świadczonych usług. A PR w SPZOZ - to pojęcie z gatunku fantastyki.
      W wypowiedziach, szczególnie starosty mogileńskiego, widzę pewne zniechęcenie i brak wiary w możliwość uratowania SPZOZ-u w obecnej formule. Coraz częściej starosta Barczak zaczyna mówić o przekształceniu SPZOZ. Mówi o jakimś biznesmenie, który przyjdzie z workiem pieniędzy i kupi SPZOZ.
      Obraża się na banki, które SPZOZ nie chciały dać kredytu, pomimo poręczenia majątkiem powiatu mogileńskiego. Starosta mówi, że tego nie rozumie. Mogę wytłumaczyć. Banki działają rynkowo w przeciwieństwie do tego, jak zarządzany jest SPZOZ. Tam każda złotówka jest oglądana z każdej strony. Jak bank ma zainwestować swoje pieniądze w tak niepewny interes, jak SPZOZ - to woli odmówić. To nie jest dla niego interes. Banki zachowują się racjonalnie. Bank to nie Zarząd Powiatu, który lekką ręką wydał 50.000 zł na opracowanie planu restrukturyzacji SPZOZ, a potem z niego w ogóle nie skorzystał.
      Dziś sytuacja SPZOZ przypomina sytuację Grecji. Dziwię się tylko, że dostawcy usług i towarów tak słabo walczą o swoje pieniądze. Powinno dużo dać im do myślenia to, że banki nie chcą kredytować mogileńskiego SPZOZ-u. Będą za chwilę mieli duży kłopot z odzyskaniem gotówki. Chyba, że powiat mogileński będzie zachowywał się nadal jak parabank i kredytował pieniędzmi podatników dogorywający SPZOZ. Na to bym jednak na miejscu dostawców nie liczył.
      W końcu starosta mówi: - Nikt jeszcze nie uzdrowił służby zdrowia, my jej też nie uzdrowimy.
      Nieprawda. Polska jest pełna takich miejsc, gdzie służba zdrowia rozwija się. Służbę zdrowia można wyleczyć także w powiecie mogileńskim, tylko trzeba do tego politycznej woli.
      Błędem założycielskim SPZOZ  w powiecie mogileńskim było zbudowanie go na dwóch szpitalach w Mogilnie i w Strzelnie. Od tego wszystko się zaczęło. Dopóki będą na terenie powiatu funkcjonowały dwa budynki szpitalne i pomnożone przez dwa wszystkie koszty - to SPZOZ ciągle będzie zadłużony po uszy.
      Ja się nie boję likwidacji szpitala w Mogilnie, w takiej formule jak istnieje on dzisiaj. Nie boję się nie dlatego, że chcę takiej likwidacji albo że nie widzę potrzeby obecności silnej służby zdrowia w powiatowym mieście. Widzę taką potrzebę. Wiem jednak, że gospodarka rynkowa nie znosi próżni. To nie będzie tak, że 25.000 mieszkańców raptem zostanie z dnia na dzień bez opieki lekarskiej. Jesteśmy zbyt łakomym kąskiem, by taka ilość pacjentów została bez opieki.
O to jestem spokojny.
      Staroście Barczakowi i dyrektorowi Krigerowi proponuję, że poszli do NZOZ Rodzina albo do NZOZ małżeństwa lekarskiego Hejnoszów. Nie wiecie, jak zabrać się za uzdrawianie SPZOZ, tam się na pewno dowiecie.
      Dyrektor Kriger mówi, że może tylko zaoferować dziś pacjentowi poziom usług lekarskich odpowiadający syrence bądź warszawie. Mercedesa nie oferuje.
A ja się pytam - dlaczego? Mercedesy stoją w garażach lekarzy. Przecież można nimi wyjechać.
      Tym samym dyrektor przyznaje publicznie, gdzie należy lokować jego SPZOZ. Gdzieś przed 1989 rokiem. Gdzieś w epoce późnego Gierka, syrenek i warszaw. Epoce lamperii i cuchnących kibli. Ja miałem do tej pory nadzieję, że może jednak jesteśmy gdzieś na początku lat 90. Byłem zbytnim optymistą. Dyrektor wie zapewne, co mówi.
      Przekleństwem założycielskim SPZOZ Mogilno jest obecność dwóch szpitali. Zmorą, która każe szpitalom trwać w zatęchłych czasach gierkowskich jest obecność polityków. Polityk ma to do siebie, że w pierwszej kolejności myśli o sobie, własnej karierze. Mówi, że myśli o pacjentach, a myśli o sobie. Politycy obecnej koalicji PSL/SLD (władze sprawują tak długo, jak istnieje SPZOZ) nie zrobią nic dla ratowania służby zdrowia w powiecie mogileńskim, jeżeli miałoby to choć trochę naruszyć ich interesy. Władza ponad wszystko.
      Szpital ma rację bytu tylko wtedy, kiedy zostanie sprywatyzowany i politycy przestaną się do jego funkcjonowania wtrącać. Stąd może w głowach PSL-owskich zrodził się pomysł okrągłego stołu służby zdrowia, do którego chcą łaskawie zaprosić PO.
      To także nie uratuje SPZOZ. Dyrektor wie, co mówi, gdy widzi syrenki i warszawy. Banki też to widzą. I słyszą. W Mogilnie słychać śpiew greckich syren.  

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1062 (25/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości