Jedną z imprez towarzyszących 20. Mogileńskim Spotkaniom Plastycznym był koncert urodzinowy "Waldemar Krystkowiak dla przyjaciół".
Wieczorem, 27 października w mogileńskim kinie Wawrzyn odbył się koncert urodzinowy Waldemar Krystkowiak dla przyjaciół. Waldemar Krystkowiak od dzieciństwa związany jest z szeroko pojętą muzyką. Jest multiinstrumentalistą, nauczycielem gry na instrumentach, nauczycielem muzyki i wokalu, instruktorem kilku zespołów śpiewaczych z terenu powiatu mogileńskiego. Jest współtwórcą zespołu muzycznego Dixie Team oraz prowadzi Prywatną Szkółkę Muzyczną Kontrapunkt.
50 LAT GRA JUŻ NA AKORDEONIE
Koncert zorganizowany został z okazji jego 55 urodzin. W tym roku mija także 50 lat od momentu, kiedy jako mały chłopiec rozpoczął naukę gry na akordeonie. Zanim został nauczycielem wielu pokoleń mogilnian związany był z rodzinnym zespołem Krystek Band. I z tym zespołem kojarzy go większość dorosłych mieszkańców.
Zespół powstał pod koniec lat 70. tych ubiegłego wieku. Od początku trzon zespołu stanowili bracia Waldemar i Piotr Krystkowiakowie oraz ich kolega ze szkoły podstawowej i Społecznego Ogniska Artystycznego Zbigniew Chojnacki. W tamtym czasie Waldemar grał na basie, Piotr na perkusji, natomiast Zbigniew na klawiszach. Początkowo zespół występował na różnych potańcówkach i raczej kameralnych imprezach. W 1982 roku w trzyosobowym składzie zespół zagrał pierwsze wesele, było to wówczas, gdy najmłodszy członek zespołu Piotr Krystkowiak miał zaledwie 11 lat. Zespół w swojej twórczości wzorował się na popularnym na ówczesne czasy zespole Retro Kwintet, w którym na perkusji grał ojciec Piotra i Waldka - Marian Krystkowiak.

Waldemar Krystkowiak (z lewej) ze swoim bratem Piotrem już od najmłodszych lat związani byli z muzyką fot. z arch. domowego Piotra Krystkowiaka
W połowie lat 70.tych skład zespołu zasilił Marian Krystkowiak, który zajął miejsce przy perkusji. Od tej pory Piotr grał na gitarze. W tym tez czasie Krystek Band zaczął intensywnie działać na mogileńskiej scenie muzycznej. Podjął także współpracę z Mogileńskim Domem Kultury biorąc udział w różnych imprezach muzycznych m.in. w Inowrocławskich Spotkaniach Artystycznych, popularnych na tamte czasy Przeglądach Piosenki Radzieckiej, czy kilkunastodniowych występach w miejscowościach nadmorskich. Zespół oficjalnie zakończył swoją działalność 31 grudnia 2008 roku, grając na balu sylwestrowym w mogileńskim gimnazjum.
URODZINOWY KONCERT Z ZOSPĄ
Ale Waldek nie zakończył swojej muzycznej kariery. Wręcz przeciwnie cały czas ją rozwija. Na swojej muzycznej drodze spotkał wielu muzyków. Wśród nich znalazła się góralska Zospa. Z członkami tego zespołu Waldek zna się od 8 lat. Wówczas Adam Sztaba zaprosił syna Waldka - Macieja do Zakopanego na występy Fundacji Anny Dymnej i Andrzeja Brandstetera. Od tego czasu nawiązała się między muzykami z Mogilna i Zakopanego duża więź. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że podczas piątkowego, urodzinowego koncertu na scenie mogileńskiego kina Wawrzyn Waldek zagrał koncert z nikim innym, jak właśnie z zespołem Zospa. Muzycy zagrali w składzie: Waldemar Krystkowiak (akordeon, śpiew), Krzysztof Czech (skrzypce, śpiew), Robert Czech (cymbały, śpiew), Paweł Szaflarski (kontrabas, śpiew), Paweł Dzidzina (altówka, śpiew), Piotr Zwijacz (akordeon, śpiew), Stanisław Galica - Kasecka (akordeon, śpiew), Maciej Krystkowiak (gitara, śpiew). Muzycy zagrali utwory góralskie, bałkańskie, cygańskie oraz standardy jazzowe.

Koncert urodzinowy Waldemar Krystkowiak zagrał z synem Maciejem i przyjaciółmi z Podhala fot. Paweł Lachowicz
W KINIE WSZYSTKIE MIEJSCA ZAJĘTE
Sala kinowa wypełniona była po brzegi, wszystkie miejsca siedzące były zajęte, były też osoby, dla których zabrakło miejsc siedzących i wysłuchały koncertu stojąc. Nic dziwnego, gdyż przygotowane wcześniej miejscówki rozeszły się w rekordowo krótkim czasie. Na koncert przybyli przyjaciele, znajomi i wszyscy fani jego muzyki, którzy stanęli na jego drodze nie tylko muzycznej z różnych stron Polski, między innymi z Warszawy, Konina Gniezna, czy Poznania.
Wśród nich znaleźli się Jan Kasprowicz - infułat katedry gnieźnieńskiej, proboszcz mogileńskiej parafii MBNP ks. Paweł Lewandowski, burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, przewodniczący Rady Powiatu Robert Musidłowski, radni miejscy i powiatowi, długoletni mogileński organista Andrzej Joras, czy też pierwszy nauczyciel, kuzyn Waldka, mieszkający od 35 we Frankfurcie nad Menem Andrzej Fritzkowski.
Nie zabrakło też kolegów z muzycznej sceny, członków zespołu Old Dixieland Player: Zygmunta Ornatka, Krzysztofa Janaska, Ryszarda Przybylskiego i Eugeniusza Sarana. W kinowej sali zasiadły także członkinie seniorskich zespołów wokalnych Złota Jesień z Mogilna i Kujawianki/Strzelnianki ze Strzelna, których Waldek jest instruktorem.

Sala kinowa wypełniona była po brzegi, wszystkie miejsca siedzące były zajęte, były też osoby, dla których zabrakło miejsc siedzących i wysłuchały koncertu stojąc. fot. Paweł Lachowicz
OKLASKI NA STOJĄCO I BISY
Koncert okazał się wielkim hitem i pokazał, że Waldek potrafi organizować koncerty, które zawsze wypełniają po brzegi mogileńskie sale i zawsze ze swoją muzyką, czy to jest jazz, czy muzyka organowa potrafi trafić w gusta słuchaczy. Dowodem na to było kilkukrotne bisowanie i oklaski na stojąco. Na zakończenie koncertu wszyscy odśpiewali góralskie Sto lat, po czym ustawiła się długa kolejka do złożenia jubilatowi życzeń.

Po koncercie Waldemar Krystkowiak odebrał mnóstwo życzeń, gratulacji, kwiatów i upominków fot. Paweł Lachowicz
Były też kwiaty i prezenty. Uczestnicy koncertu opuszczając mury kina mówili, że dawno takiego koncertu w Mogilnie nie było. - Warto było przyjść i posłuchać, to był balsam na nasze uszy i dusze - usłyszeliśmy.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze