Reklama

Marzenia o trójkołowym rowerze spełniły się

Dzięki wsparciu burmistrza Dariusza Chudzińskiego i otwartości serc strzeleńskich przedsiębiorców spełniło się wielkie marzenie niepełnosprawnego Wojciecha Czubachowskiego z Lenartowa, uczestnika zajęć w Środowiskowym Domu Samopomocy w Strzelnie. 25 kwietnia otrzymał wymarzony trójkołowy rower, którym będzie mógł dojeżdżać na cmentarz, na grób swojej mamy.

Na początku kwietnia w Klubie Seniora przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Strzelnie przy kawie i słodkościach odbyło się spotkanie seniorów oraz uczestników zajęć w Środowiskowym Domu Samopomocy w Strzelnie. Jednym z uczestników spotkania był podopieczny ŚDS Wojciech Czubachowski z Lenartowa. Pan Wojciech jest osobą niepełnosprawną. Urodził się 20 października 1979 r. w Strzelnie. Dzieciństwo spędził w niewielkiej wsi Lenartowo (gm. Jeziora Wielkie). Tutaj ukończył  szkołę podstawową, w której osiągał dobre wyniki. Na nauce w tej szkole zakończył swą przygodę z edukacją. W 2015 roku uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, w wyniku którego doznał udaru mózgu. Od tamtego czasu jest osobą lewostronnie sparaliżowaną. Niepełnosprawność na wiele miesięcy odsunęła go od lokalnej społeczności i od rodziny. Czas ten spędził w różnych Domach Opieki Społecznej. Tam właśnie nastąpiła wielka zmiana w panu Wojciechu. Stał się on osobą głęboko wierzącą i przede wszystkim krytyczną wobec choroby alkoholowej, która była źródłem jego problemów.

W chwili obecnej jest uczestnikiem terapii w Środowiskowym Domu Samopomocy w Strzelnie. Terapia i możliwość kontaktu z innym człowiekiem pozwoliły na odkrycie talentu do pisania wierszy, malowania obrazów na kartkach od bloku oraz na płótnie. Zawsze podkreśla szczególną rolę terapeutów z ŚDS w Strzelnie. Bez nich nie byłoby - jak mówi - Wojtka poety. Jego wiersze często są recytowane podczas różnych uroczystości lokalnych przez samego autora. Wojciech Czubachowski uczestniczy również w konkursach recytatorskich, w których odnosi spore sukcesy. Jednak prawdziwą jego pasją jest tworzenie poezji. Poświęca jej każdą wolną chwilę. Interesuje się również architekturą, religiami świata, subkulturą, kuchnią świata i dobrymi książkami. Nadal jest kawalerem, a  druga jego połowa - jak często żartuje - to poezja. W 2021 roku dzięki zaangażowaniu kadry ŚDS został wydany tomik jego poezji Miłość i ja zawierający na 120 stronach 111 jego wierszy. Ma plany na przyszłość - wydać książkę o swoim życiu. Poezja pana Wojciecha jest pełna zachwytu nad światem i ludźmi.

Pierwsza jazda pana Wojtka na nowym rowerze w obecności kierowniczki ŚDS Ewy Jaroszewskiej i kolegów z ŚDS fot. Magdalena Lachowicz

Oprócz tego pan Wojciech miał jedno wielkie marzenie, by posiadać trójkołowy rower, którym mógłby dojeżdżać na cmentarz, na grób swojej mamy. Marzenie spełniło się, dzięki wsparciu burmistrza Strzelna Dariusza Chudzińskiego i kilku strzeleńskich przedsiębiorców.

- Swego czasu pewne żydowskie dziecko ze Strzelna marzyło, by zostać wielkim naukowcem. I tak się stało. Albert Abraham Michelson jest podporą światowej nauki do dzisiaj, i tak zostanie. Mówił o nim Einstein, że nie byłoby teorii względności, gdyby nie badania A. A. Michelsona - żydowskiego, biednego chłopca ze Strzelna. I marzenia się spełniają, jest jednym z największych potęg nauk świata. Dlatego jestem przekonany, że nasze marzenia też mają znaczenie w przestrzeni, w której żyjemy. Jak usłyszałem od naszego uczestnika ŚDS, pana Wojtka, że chciałby na grób mamy pojechać rowerem trójkołowym, bo jest po wylewie i paraliżu, to nie miałem najmniejszych wątpliwości, że takie marzenia trzeba spełniać, bo jutro one mogą dotknąć nas – powiedział burmistrz Chudziński.

O sytuacji pana Wojciecha burmistrz powiedział kilku strzeleńskim przedsiębiorcom, którzy stwierdzili, że trzeba chłopakowi pomóc, że nie są to dla nich jednostkowo wielkie pieniądze, a dla pana Wojciecha to spełnienie marzeń. Wspólnie złożyli się i uzbierali ponad 2.500 zł, za które zakupiony został wymarzony rower.

Wtorek 25 kwietnia był jednym z najszczęśliwszych dni w życiu Wojciecha Czubachowskiego. Otrzymał wymarzony rower, a pierwszą trasę, którą na nim pokonał, był odcinek drogi z ŚDS pod Urząd Miejski, gdzie spotkał się z burmistrzem Dariuszem Chudzińskim. Podczas spotkania nie krył radości i bardzo entuzjastycznie podziękował mu raz jeszcze za tak wspaniały prezent.

Wojciech Czubachowski z burmistrzem Dariuszem Chudzińskim i kolegami z ŚDS na otrzymanym właśnie nowym trójkołowym rowerze fot. Magdalena Lachowicz

Magdalena Lachowicz

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości