Mogilno, komisje, mieszkańcy, informacja, Teresa Kujawa
Mieszkańcy nie wiedzieli o komisjach
Przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa mówi, że brak informacji o terminach obrad komisji to problemy techniczne związane z funkcjonowaniem wszystkich skrzynek pocztowych firmy Sputnik Software z Poznania oraz niedopatrzenie pracowników Biura Rady Miejskiej.
Statut Gminy Mogilno w paragrafie 73 (patrz ramka) jasno precyzuje, w jaki sposób mają być powiadamiani mieszkańcy gminy Mogilno o odbywających się komisjach Rady Miejskiej. Ma to być informacja zamieszczona na stronie internetowej ratusza oraz w BiP-ie. Ma być zamieszczona niezwłocznie po poinformowaniu radnych i przewodniczącej Rady Miejskiej.
Dotychczas praktyka w Radzie Miejskiej Mogilna była taka, że informacje o komisjach zamieszczane były praktycznie z tygodniowym wyprzedzeniem.
Przed komisjami 17 lutego taka informacja publicznie nie ukazała się.
Pierwsza tura komisji miała miejsce tego dnia o 11:00, a druga o 14:00. Co ciekawe ktoś po 12:00 tego dnia wrzucił informację na stronę internetową gminy. Żeby było śmieszniej, po 12:00 zapraszał na komisję, która zaczęła się o 11:00 i już się skończyła.
Spytaliśmy przewodniczącą Rady Miejskiej Teresę Kujawę, czy komisje, które odbyły się 17 lutego odbyły się prawnie, skoro nie mogli w nich uczestniczyć chętni mieszkańcy. Złamany został konkretny zapis Statutu Gminy. Spytaliśmy także, kto jest odpowiedzialny za umieszczanie tych informacji w Internecie, bo nie czynią tego zapewne przewodniczący komisji.
Wyjaśniam, że brak informacji o terminie i porządku dziennym posiedzeń komisji Rady Miejskiej w Mogilnie, które odbyły się 17 lutego br. spowodowany był, w głównej mierze, problemami technicznymi związanymi z funkcjonowaniem wszystkich skrzynek pocztowych firmy „Sputnik Software” z Poznania, która zajmuje się hostingiem Urzędu Miejskiego w Mogilnie i jej jednostek organizacyjnych, a także niedopatrzeniem ze strony pracowników Biura Rady Urzędu Miejskiego w Mogilnie - napisała w odpowiedzi przewodnicząca Kujawa.
- Pragnę dodać, że do tej pory nie odnotowaliśmy podobnej sytuacji, w związku z czym ma ona charakter incydentalny i dołożymy wszelkiej staranności, aby nie powtórzyła się w przyszłości - zapewniła Teresa Kujawa.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1150 (9/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze