Wzruszającą mowę pogrzebową nad grobem Kazimierza Woźnieckiego wygłosił obecny kapelmistrz jeziorańskiej Orkiestry Dętej Wojciech Skowron fot. Paweł Lachowicz
Jeziora Wielkie, pogrzeb, Kazimierz Woźniecki
Na zawsze odszedł z kujawskiej ziemi
5 października całą gminę Jeziora Wielkie oraz mieszkańców sąsiednich gmin, szczególnie tych związanych z organizacją życia kulturalnego oraz związanych z szeroko pojętą muzyką obiegła wiadomość o śmierci Kazimierza Woźnieckiego, animatora życia muzycznego na ziemi jeziorańskiej. Założyciela i długoletniego kapelmistrza Orkiestry Dętej w Jeziorach Wielkich. Prowadzącego również orkiestry dęte w Mogilnie i Strzelnie oraz współzałożyciela Zespołu Folklorystycznego Jezioranie.
Pogrzeb poprzedzony mszą św. żałobną, którą w kościele pw. NMP Królowej Polski w Jeziorach Wielkich odprawił ks. proboszcz Witold Sadłowski, odbył się w niedzielę, 7 października. Trumna z ciałem Kazimierza Woźnieckiego, tak jak w przypadku ceremonii pogrzebowych wszystkich parafian stała na katafalku, przed ołtarzem w miejscowym kościele. Żegnała go ogromna ilość osób, rodzina, przyjaciele, znajomi, współpracownicy, mieszkańcy gminy Jeziora Wielkie i okolic, władze Jezior Wielkich, pracownicy podległych gminie jednostek organizacyjnych, delegacje nauczycieli. Nie zabrakło licznych pocztów sztandarowych, strażaków, członków połączonej Orkiestry Dętej z Jezior Wielkich i Mogilna oraz zespół folklorystyczny Jezioranie. Ogromne ilości wieńców i kwiatów podkreślały, jakim szacunkiem darzono Kazimierza Woźnieckiego. Uczestnicy ceremonii pogrzebowej mówili, że aż trudno uwierzyć, aby jeden człowiek tyle potrafił zrobić dla swoich najbliższych, Jezior Wielkich i regionu. Mszę św. pogrzebową uświetnił występ zespołu folklorystycznego Jezioranie, którego zmarły był współzałożycielem. Podczas mszy św. członkowie zespołu zaśpiewali autorską piosenkę Kazimierza Woźnieckiego pt. Z Kujawskich odchodzę stron. Po mszy św. blisko pół kilometrowy kondukt żałobny prowadzony przez członków orkiestry Dętej z Jezior Wielkich i Mogilna pod batutą Wojciecha Skowrona, która wykonywała żałobne utwory przeszedł z kościoła na parafialny cmentarz. Na cmentarzu, nad grobem wspaniałe mowy pogrzebowe przypomniały zebranym życie zmarłego.
Szerzej w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska lub e-Pałukach w czwartek, 11 października. Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.
Paweł Lachowicz, 10 X 2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze