Zowczak, Mogilno, Rada Powiatu, sesja, kadencja
Nadzwyczajne zamykanie ust
Według radnego Zowczaka, to co się dzieje na forum Rady Powiatu Mogilno w przypadku zwoływania sesji nadzwyczajnych, nie ma nic wspólnego z samorządem. Stan obecny nazywa samo rządzeniem. - Tak bardzo was uwierają te interpelacje i zapytania? - szef Klubu Radnych PO Wojciech Baran pyta starostę Tomasza Barczaka, jego zastępcę Tadeusza Szymańskiego i członków Zarządu Powiatu Roberta Musidłowskiego i Wiesława Gałązkę.
STATUT POWIATU MOGILEŃSKIEGO
Powiat mogileński bije w tej kadencji Rady Powiatu (2010-2014) rekord ilości zwoływanych sesji nadzwyczajnych. Przez 39 miesięcy zostało zwołanych 17 sesji nadzwyczajnych: 16 z inicjatywy Zarządu Powiatu i 1 z inicjatywy grupy radnych.
Radny Przemysław Zowczak wskazuje, że zgodnie z paragrafem 18, punkt 7 Statutu Powiatu Mogileńskiego, porządek obrad każdej sesji (czyli zwoływanej w zwyczajnym trybie i nadzwyczajnej) powinien zawierać m.in.: interpelacje i zapytania radnych oraz odpowiedzi na nie, wnioski i oświadczenia radnych oraz zapytania i oświadczenia radnych gminnych, wojewódzkich i mieszkańców powiatu (szczegółowo pokazujemy w ramce).
Ostatnia nadzwyczajna sesja Rady Powiatu zwołana była 14 lutego na wniosek Zarządu Powiatu. Także nie zawierała tych punktów, o których mówi paragraf 18, punkt 7 Statutu.
- To, co po raz kolejny robicie, jest po prostu lekceważeniem radnych powiatowych, Rady Powiatu jako całości, jak i mieszkańców naszego powiatu. Zamykacie nam po prostu usta - komentował kolejną sesję bez możliwości składania interpelacji radny Zowczak.
Przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki z PSL tak komentował sytuację: - Taki porządek został przedstawiony przez Zarząd Powiatu, w związku z tym ja myślę, że w tej chwili muszę pilnować tego porządku obrad. Zarząd Powiatu nie zgadza się na jakiekolwiek zmiany. Myślę, że szkoda tutaj dyskutować. Zarząd Powiatu stosuje tutaj rozwiązanie, na które pozwala mu paragraf 12, punkt 8 Statutu (patrz ramka).
Szef Klubu Radnych PO Wojciech Baran nie pozwolił, by Jan Bartecki w taki sposób zamknął sprawę. Przypomniał koalicji PSL/SLD, że oni też przygotowywali statut i nad nim głosowali, a teraz go nie przestrzegają. - Jak sesja nadzwyczajna, to nie mamy nic do gadania i koniec - mówił radny Baran. Pytał członków Zarządu Powiatu Tomasza Barczaka, jego zastępcę Tadeusza Szymańskiego, Roberta Musidłowskiego i Wiesława Gałązkę: - Tak bardzo was uwierają te interpelacje i zapytania? Zamykacie usta nie tylko nam, ale też sprawom, które do nas mieszkańcy przynoszą.
Jan Bartecki nadal uważał, że radny może wyrazić swoją opinię, ale Zarząd Powiatu nie zgadza się na zmianę porządku obrad.
Wojciech Baran był innego zdania: - Pan jako przewodniczący powinien tutaj zainterweniować. To nie jest przywilej Zarządu, tylko przywilej Rady. Ja nie rozumiem, statut mówi tak, a ktoś podejmuje decyzje, że nie.
Radny przypomniał także, że padła kilka tygodni temu obietnica ze strony Zarządu Powiatu, iż punkty te będą umieszczane w porządku obrad. Tak się jednak nie dzieje.
Członek Zarządu Powiatu Wiesław Gałązka przypomniał radnemu Zowczakowi, że w poprzedniej kadencji Rady Powiatu, gdy radny był wicestarostą, też były sesje nadzwyczajne, gdzie wprowadzono punkt interpelacje, ale też takie, gdzie go nie było. - Dlatego nie przewidywaliśmy, bo między innymi pan radny Przemek wyszedł z założenia, że sesja nadzwyczajna miała inną rolę pełnić - przypomniał radny z Mokrego.
- Mieliśmy też wtedy radnego, którego teraz pan Przemek bardzo dobrze kopiuje. Tylko wtedy Przemek był członkiem Zarządu, a dzisiaj jest w innej roli - radny przypomniał tym samym radnego Jerzego Szczotkę.
Wiesław Gałązka był zdania, że: - Skoro żeśmy się umówili, że te interpelacje będą, to myślę, że trzeba to w przyszłości kontynuować, bo to żaden powód do tego, żeby ktoś się nie mógł wypowiedzieć. Mówił jednak, by przestrzegać definicji interpelacji: - Jeżeli to zrobimy, a więc nie będziemy przy okazji robić przeglądu prasy, wydawać własnych komentarzy i innych rzeczy, to będzie wszystko dobrze. Interpelacja - uważał - nie powinna trwać dłużej niż 2 minuty.
Radny Baran nie widział potrzeby, by Wiesław Gałązka pouczał innych radnych, jak mają wyglądać interpelacje. Mówił też: - Co mnie interesuje, co w poprzedniej kadencji radny Zowczak robił i co mówił?
Zareagował także radny Zowczak: - Kolego Wiesiu, zdaję sobie sprawę, że starasz się być maksymalnie złośliwy wobec mojej osoby przyrównując mnie do pana radnego Szczotki, bo byłeś świadkiem pewnych naszych relacji. Chciałem zauważyć jedno. Nie jest istotne, czy o czymś mówi Zowczak, czy o czymś mówi Szczotka. Ważne jest to, czy ma rację, czy racji nie ma. Chcesz dzisiaj cenzurować pewne zdarzenia przyszłe, próbujesz udowodnić, że dlatego nie są uwzględnione w porządku obraz Zarządu te punkty, o których mówi statut, bo przewidujesz, że ktoś zgłosi jakieś interpelacje. Intuicja przeogromna.
Według radnego Zowczaka, to co się dzieje na forum Rady Powiatu Mogilno zupełnie przestało przypominać samorząd. - Dla mnie jest po prostu waszym samo rządzeniem bez oglądania na cokolwiek - podsumował radny Zowczak.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1151 (10/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze