Reklama

Niebieskie języki wjeżdżają rzadko

Orchowo, weterynarz, kara, komisja rolnictwa
   Niebieskie języki wjeżdżają rzadko
     Kary wystawiane przez inspekcję weterynaryjną i brzydki charakter pisma weterynarzy były jednymi z tematów poruszanych przez radnych przy okazji wizyty przedstawiciela Powiatowego Inspektoratu Weterynarii.

     CZASAMI JEST KATASTROFA
     Józef Ziemniarski z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Słupcy był gościem obrad komisji rolnictwa i oświaty Rady Gminy 26 listopada. Orchowskich radnych interesowało m.in. co czeka rolnika w razie wykrycia jakichś nieprawidłowości przez weterynarza podczas kontroli. Pytał o to Maciej Szymański.

Józef Ziemniarski z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii odpowiadał na pytania orchowskich radnych fot. Roman Wolek

     Józef Ziemniarski wyjaśniał, że za niedociągnięcia grożą sankcje. Na początek zwykle jest to jednak wyznaczenie terminu, do jakiego trzeba je usunąć. Zwracał uwagę, że takie gospodarstwo będzie też wytypowane w pierwszej kolejności do następnej kontroli. Jak informował, warunki trzymania zwierząt w niektórych przypadkach są katastrofalne, na przykład przebywają one w zagłębieniu ziemi przykrytym słomą, bez dostępu do światła.
     WETERYNARZE TO DOBRZY LUDZIE
     Radnego Andrzeja Szymkowiaka interesowało, dlaczego do Polski są wwożone cielaki z innych krajów, które według niego nie są tak dobrze zbadane, jak te polskie. Pytał także, dlaczego weterynarz po wizycie zostawia pismo, z którego i tak nic nie można odczytać.
     Lekarz weterynarii zapewnił, że nie jest możliwe, żeby do Polski wjechały zwierzęta bez niezbędnych badań, choć przyznał, iż zdarzały się przypadki wjeżdżania zwierząt z chorobą niebieskiego języka (zakaźna wirusowa choroba przeżuwaczy, jest niezaraźliwa), mimo że miały one świadectwa weterynaryjne. Zaznaczył, że są to marginalne przypadki. Co do pism wystawianych przez weterynarzy Józef Ziemniarki żartował, że podobno brzydki charakter pisma mają bardzo dobrzy ludzie. Wyjaśniał, że wpływ na to może mieć niechlujstwo, a czasami warunki, w jakich takie pismo się sporządza. Zaapelował, że jeśli ktoś chce mieć czytelnie wystawiony dokument, to powinien zwrócić wcześniej weterynarzowi na to uwagę.
     MANDATY ZA BRAK SZCZEPIEŃ
     Ryszard Świtek dociekał, od jakiego wieku powinien być szczepiony pies przeciwko wściekliźnie. Reprezentant Powiatowego Inspektoratu Weterynarii wyjaśniał, że prawny obowiązek szczepień dotyczy zarówno psów i kotów. Ale dodał, że zapis dotyczący kotów jest nie do wykonania, więc jest to przepis martwy, bo np. nie wszystkie koty dają się schwycić. Jak informował, psy i koty żyjące ponad 3 miesiące muszą być szczepione co roku. Dodał także, że za brak dowodu szczepienia wystawia się zwykle mandat w wysokości 250 zł, jeśli dotyczy to okresu do jednego roku lub też 500 zł jeśli pies nie był szczepiony ponad rok.
     Marię Stranz interesowało, czy każdy weterynarz może uśpić psa i kiedy można podjąć taką decyzję. Józef Ziemniarski wyjaśniał, że zwykle decyzje takie podejmuje się, gdy pies jest nieuleczalnie chory. Informował również, że nie każdy weterynarz może dokonać uśpienia, gdyż musi on mieć pozwolenie na używanie środków farmakologicznych do tego potrzebnych.

Reklama

Roman Wolek, 1 XII 2012

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości