Trzemeszno, PPZ, prywatyzacja, Ministerstwo Skarbu Państwa
O krok od prywatyzacji
Ministerstwo Skarbu Państwa wybrało ofertę spółki Pepees i będzie z nią ustalało szczegóły prywatyzacji trzemeszeńskiej krochmalni.
Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało o podjęciu negocjacji przy prywatyzacji spółki PPZ Trzemeszno z Przedsiębiorstwem Przemysłu Spożywczego Pepees S.A. z siedzibą w Łomży.
Przedmiotem negocjacji będzie uzgodnienie szczegółowych warunków zbycia 90,40% udziałów spółki w oparciu o złożoną przez Pepees ofertę.
Jak przekazała nam Magdalena Dąbrowska, naczelnik wydziału prasowego Ministerstwa Skarbu Państwa, aktualnie Spółka Plantatorsko-Pracownicza Trzemeszno sp. z o.o. z siedzibą w Trzemesznie nie bierze udziału w negocjacjach.
MSP planuje rozpoczęcie procesu negocjacji z Pepees S.A. w listopadzie 2012 r. a termin zakończenia negocjacji i ewentualnego wystąpienia o zgodę na zawarcie transakcji do Rady Ministrów będzie możliwy do określenia w późniejszym terminie.
- Na razie żadnych informacji nie udzielamy na ten temat - powiedział Pałukom Piotr Grylewicz, przewodniczący NSZZ Solidarność w trzemeszeńskiej fabryce.
Przypomnijmy, że oferty prywatyzacji trzemeszeńskiej krochmalni złożyły: Przedsiębiorstwo Przemysłu Spożywczego Pepees oraz Spółka Plantatorsko-Pracownicza zrzeszająca większość pracowników PPZ oraz rolników dostarczających ziemniaki do trzemeszeńskiej fabryki. Spółka z Łomży powiązana jest z inwestorami, którzy brali udział w pierwszej próbie prywatyzacji PPZ Trzemeszno w 2002 r. Zarząd Pepees, który chce kupić trzemeszeńską krochmalnię, planuje stworzenie z PPZ Trzemeszno i Pepees Łomża holdingu o nazwie Polska Skrobia, na wzór istniejącej spółki Polski Cukier.
Mimo rozpoczęcia negocjacji przez MSP z Pepees nadal nadziei na udział w tym procesie prywatyzacji nie tracą jednak przedstawiciele Spółki Plantatorsko-Pracowniczej. Prezes tej spółki Roman Lewandowski uważa, że Pepees dostało tylko pierwszeństwo w negocjacjach, co do prywatyzacji.
- Jak Skarb Państwa nie będzie zadowolony z tej oferty, to będzie rozmawiał z pozostałymi. Na dzień dzisiejszy jest to średnio zaawansowany etap sprzedaży. My nie zasypujemy gruszek w popiele. Wysłaliśmy pismo do Ministerstwa Skarbu Państwa, rozmawiamy też z politykami. My nie odpuszczamy tej prywatyzacji i robimy wszystko żeby wziąć w niej udział - mówi Roman Lewandowski.
Do sprawy wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1081 (44/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze