Prezes Koła Łowieckiego „Szarak” w Strzelnie Krzysztof Jóźwiak (drugi z prawej) oraz łowczy koła Mariusz Stube (z prawej) podczas obrad komisji rewizyjnej przedstawili radnym wszystkie dokumenty związane z dzierżawą działki. Myśliwi twierdzą, że działania burmistrza są bezpodstawne. Obok burmistrza obrady protokołuje radny Ryszard Kotliński.
fot. Magdalena Lachowicz
Ewaryst Matczak, uchwała, Rada Sołecka, Koło Łowieckie, dzierżawa, pole, Ciechrz
Obławę na Szaraka czas zacząć
Burmistrz Ewaryst Matczak nie przedłużył po 31 sierpnia 2013 r. Kołu Łowieckiemu dzierżawy hektarowego pola w Ciechrzu, z którego zboże przeznaczono na dokarmianie zimowe zwierzyny. Ponadto od 2012 r. próbuje wypowiedzieć kołu umowę dzierżawy działki w Ciechrzu, która według umowy zawarta jest do 2020 r. Podaje przy tym co chwilę inne powody: raz, że z działki nie mogą korzystać okoliczni mieszkańcy, innym razem, że ten teren jest potrzebny gminie na działalność sportowo-rekreacyjną. Władze koła skierowały na ręce Piotra Pieszaka skargę na bezprawne działania burmistrza.
SKARGA NA BURMISTRZA
Zarząd Koła Łowieckiego nr 66 Szarak w Strzelnie, 20 stycznia złożył na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Piotra Pieszaka skargę na bezprawne ich zdaniem podjęcie decyzji przez burmistrza Ewarysta Matczaka o wypowiedzeniu umowy dzierżawy nieruchomości gruntowej, położonej w Ciechrzu (gm. Strzelno) o powierzchni 1,8 ha. 6-miesięczne wypowiedzenie warunków dzierżawy wpłynęło 10 sierpnia 2013 r. Termin upływa 28 lutego.
Sprawą zajmowano się podczas posiedzenia komisji rewizyjnej Rady Miejskiej 7 lutego.
Prezes koła Krzysztof Jóźwiak mówił, że zarząd koła nie zgadza się z decyzją burmistrza i przypomina, że grunt został wydzierżawiony Szarakowi uchwałą Rady Miejskiej z 22 marca 2006 r. na 15 lat, tj. do 31 grudnia 2020 r., a umowa dzierżawy podpisana została 22 maja 2006 r. Szarak od około 30 lat dzierżawi ten teren z przeznaczeniem pod działalność myśliwską.
Radny, a zarazem członek Zarządu koła Łowieckiego „Szarak”, Henryk Trawiński (z prawej) pokazuje na mapce przewodniczącemu komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Strzelnie Stanisławowi Popielewskiemu, w którym miejscu znajduje się dzierżawiona przez koło łowieckie ziemia
fot. Magdalena Lachowicz
DLA SPOŁECZEŃSTWA
Członkowie Szaraka podkreślają, że na dzierżawionej działce oraz na sąsiadującej z nią działce zakupionej przez koło wykonali wiele prac. Pobudowano tam m.in. wiatę, pojawiły się ławki i miejsce na ognisko, całość przy pomocy młodzieży została zadrzewiona różnymi gatunkami drzew. Miejsca te służą on nie tylko myśliwym, ale także społeczności lokalnej, w tym mieszkańcom Ciechrza. Na tzw. strzelnicy młodzież z Ciechrza organizowała kilka razy spotkania przy ognisku. W przeszłości Rada Sołecka Ciechrza zorganizowała tam majówkę. Prowadzone tam były zajęcia dydaktyczne uczniów Szkoły Podstawowej w Ciechrzu.
- Nikomu do tej pory zarząd koła nie odmówił możliwości korzystania z tego obiektu - mówił Krzysztof Jóźwiak.
W 2012 roku koło podpisało umowę o współpracy z SP w Ciechrzu oraz Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym w Strzelnie w ramach ogólnopolskiego programu Myśliwi - Dzieciom, Dzieci - Zwierzętom. Program realizowany jest pod patronatem marszałka województwa kujawsko-pomorskiego oraz Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Bydgoszczy. Na ponad 200 szkół w województwie, w ramach tego programu SOSW zajął 17. miejsce, a SP Ciechrz 19. Myśliwi podczas obrad komisji zaznaczyli, że koło przez szereg lat było nieformalnym opiekunem SP w Ciechrzu. Myśliwi ze środków koła w czynie społecznym pomalowali klasy i kuchnię szkoły. W 2013 r. na prośbę pisemną dyrektora Jacka Jabłońskiego, koło przekazało szkole 500 zł na zakup środków czystości.
IDZIE O ZIEMIĘ
Zdaniem myśliwych, bezzasadny atak na ich koło ze strony burmistrza Matczaka i Rady Sołeckiej Ciechrza nastąpił już w 2012 r.
- Nasze relacje z Radą Sołecką, a szczególnie z dwiema osobami z tej rady, zaczęły się psuć już w momencie, kiedy koło wykupiło na własność kawałek ziemi przylegający do działki, która koło dzierżawi. Dlaczego tak się stało? Ponieważ akurat jeden z rolników z Ciechrza też chciał tę działkę kupić - mówił podczas komisji prezes Jóźwiak.
W połowie 2012 r. z inicjatywy burmistrza odbyło się spotkanie zarządu koła, Rady Sołeckiej i burmistrza, na którym przedstawiciel Rady Sołeckiej Błażej Kościelny postawił zarzut utrudniania dostępu mieszkańcom sołectwa Ciechrz na teren strzelnicy.
- Strony na tym spotkaniu doszły do porozumienia, ustalono również z inicjatywy Rady Sołeckiej, że budowa drogi ppoż. na tym terenie nie będzie przez nasze koło realizowana - opowiada Krzysztof Jóźwiak.
Jednak do burmistrza Strzelna wpłynęło pismo Rady Sołeckiej Ciechrza, z którego wynikało, że koło utrudnia dostęp na działkę mieszkańcom sołectwa oraz, że nie została wykonana przez koło droga przeciwpożarowa na tej działce.
KAŻDY POWÓD DOBRY
Efektem tego było przesłanie 21 września 2012 r. na ręce prezesa koła pisma, w którym burmistrz Matczak zarzucił kołu nierealizowanie uzgodnień omawianych podczas spotkania. Jednocześnie burmistrz poinformował o możliwości wypowiedzenia umowy na podstawie paragrafu 11, punktu 3 umowy dzierżawy, która mówi, że wydzierżawiający ma prawo wypowiedzieć umowę dzierżawy, jeżeli działka jest użytkowana niezgodnie ze statutem koła łowieckiego lub nie jest udostępniana mieszkańcom okolicznych wsi.
Myśliwi odpowiedzieli 21 listopada 2012 r. Zwrócili uwagę, że w piśmie Rady Sołeckiej do burmistrza nie znalazły się jakiekolwiek przykłady rzekomego utrudniania dostępu mieszkańcom wsi do działki. Jeśli chodzi o brak drogi ppoż., to prezes koła przypomniał burmistrzowi, że to podczas wspólnego spotkania burmistrza, Rady Sołeckiej Ciechrza i zarządu koła, nie kto inny tylko członkowie Rady Sołeckiej zaproponowali, by tej drogi jednak koło nie robiło.
POSTRASZYŁ, NIE WYSTĄPIŁ
21 stycznia 2013 r. burmistrz Matczak przesłał kolejne pismo do Szaraka, w którym poinformował, że w miesiącu lutym 2013 r. zostanie skierowana na sesję Rady Miejskiej w Strzelnie sprawa uchylenia uchwały z 22 marca 2006 o wydzierżawieniu działki, nie podając powodu, ani przyczyny uchylenia tej uchwały. Po czym nie wystąpił do Rady Miejskiej o uchylenie tej uchwały.
- Nie wystąpił, bo nie miał żadnych ku temu podstaw. Natomiast sam bezprawnie, bez podstaw 8 sierpnia 2013 r. uchylił tę uchwałę. Jest to przejaw absurdalnego, łamiącego prawo postępowania pana burmistrza - mówią oburzeni myśliwi.
TYM RAZEM NOWY POWÓD
Z przedstawionych podczas obrad komisji rewizyjnej dokumentów wynika bowiem, że 10 sierpnia 2013 r. do Koła Łowieckiego wpłynęło kolejne pismo od burmistrza Matczaka. Było to oświadczenie o wypowiedzeniu umowy dzierżawy. Burmistrz napisał w nim, że jako wydzierżawiającej na mocy paragrafu 11, ustęp 1 umowy dzierżawy zawartej w dniu 22 maja 2006 r., ma prawo wypowiedzieć umowę najmu przed upływem terminu, na który została zawarta, w przypadku, gdy nieruchomość jest niezbędna na cele szczególnie ważne dla realizacji zadań gminy. Tym razem okazało się, że ta nieruchomość jest niezbędna dla gminy na cele kultury fizycznej i rekreacji.
DZIAŁKĘ UPRAWNĄ ODEBRAŁ
To nie wszystkie kłopoty, które spadły na strzeleńskiego Szaraka. Burmistrz po konsultacjach z Radą Sołecką Ciechrza nie przedłużył też kołu po 31 sierpnia 2013 r. dzierżawy działki rolnej o powierzchni 1 ha w zupełnie innym miejscu Ciechrza.
Prezes Jóźwiak tłumaczył, że koło łowieckie otrzymało tę działkę w dzierżawę około 30 lat temu. Nie była to ziemia uprawna, było to, jak mówił: - Dzikie śmietnisko, na którym leżały śmieci, w tym gruz, drewno, odpady plastikowe. Na działce rosły krzaki i drzewa samosiewy. Po kilku latach rekultywacji, myśliwi doprowadzili tę działkę do stanu użyteczności rolnej. Stała się gruntem rolnym, na którym uprawiano zboże, które po zbiorze przeznaczane było na dokarmianie zwierzyny w okresie zimowym. Różni rolnicy zajmowali się uprawą tej działki, z uwagi na to, że koło nie dysponuje własnymi środkami mechanicznymi do uprawy pola. W ostatnich latach działkę zlecono do uprawy Aleksandrowi Bolińskiemu z Rzadkwina. W zamian za uprawę rolnik ten część zboża zabierał dla siebie, a 700-800 kg przekazywał Kołu Łowieckiemu. Zboże to było przeznaczane na dokarmianie zwierzyny w okresie zimowym.
Zarząd koła przed upływem okresu dzierżawy złożył wniosek o dalszą dzierżawę. Bezskutecznie. Ziemia została wydzierżawiona przez burmistrza temu samemu rolnikowi z Rzadkwina.
- Pytamy pana burmistrza, czy cele społeczne nie są ważne, czy liczy się tylko jednostka, czy z punktu czysto moralnego korzystniej nie było pozostawić tę działkę w gospodarowaniu koła. Pytanie, dlaczego burmistrz tę sprawę konsultuje z Radą Sołecką wsi Ciechrz, czy dalej wydzierżawić to pole kołu, czy innemu podmiotowi, po czym wydzierżawia rolnikowi wsi Rzadkwin. Sugerowanie przez niektórych członków Rady Sołeckiej wsi Ciechrz, że grunty leżące w obszarze geodezyjnym sołectwa są własnością sołectwa jest błędne i niezgodne z prawem, grunty są własnością gminy. Wrogie działania burmistrza wobec koła łowieckiego doprowadziły do odebrania nam tej działki - kontynuował Krzysztof Jóźwiak.
POLECENIA OD RADY SOŁECKIEJ
Podczas komisji rewizyjnej Ewaryst Matczak zasugerował, by na kolejne spotkanie koniecznie zaprosić Radę Sołecką Ciechrza.
- Uważam, że gdyby oni (Rada Sołecka i koło łowieckie przyp. mal) się dogadali, to nie byłoby tego tematu. Koło łowieckie jest w konflikcie z Radą Sołecką. Jest uchwała zebrania wiejskiego i po prostu ja ją realizuję - mówił burmistrz Matczak.
Ze słowami burmistrza nie zgodził się prezes Jóźwiak: - Nie ma żadnego konfliktu ze strony koła, tylko jest ze strony wsi Ciechrz. Pismami od pana burmistrza jestem bardzo zdegustowany. Pan zanim przesłał nam to pismo, powinien wystąpić o to, żeby oni powiedzieli, kiedy i komu zabroniliśmy wstępu na działkę. A pan nam takie coś przesyła, panie burmistrzu, bez jakichkolwiek sprawdzonych informacji, bez dowodów.
Burmistrz przerwał jego wypowiedź: - Panie Krzysztofie ja nie jestem policjantem. Sam bym tego nie wymyślił. Jest komisja rewizyjna i ona to wyjaśni. Panie Krzysztofie, ja nie mam do pana pretensji, pan robi swoje, a ja robię swoje. Jest uchwała Rady Sołeckiej i ja muszę polecenia wykonać - powiedział do prezesa Jóźwiaka burmistrz Matczak.
- O nie, nie, to nie są żadne polecenia. Polecenie to może pan wydać - na niestosowność tej wypowiedzi zwrócił uwagę burmistrzowi przewodniczący komisji rewizyjnej Stanisław Popielewski.
Burmistrz wtrącił jeszcze, że zanim podjął działania były w tej sprawie najpierw rozmowy z prawnikiem. - Jak może pan mówić, że były rozmowy z prawnikiem, skoro daje mi pan oświadczenie o wypowiedzeniu umowy dzierżawy. A dzierżawa zawarta jest uchwałą Rady Miejskiej. Pan łamie prawo, to jest przekroczenie przez pana uprawnień - komentował Krzysztof Jóźwiak.
Ustalono, że musi odbyć się kolejne spotkanie, na które zaproszona zostanie Rada Sołecka Ciechrza oraz dyrektorzy szkół, z którymi współpracuje strzeleński Szarak, czyli SP w Ciechrzu i SOSW w Strzelnie, bowiem członkowie komisji chcą usłyszeć też ich opinię dotyczącą działalności koła łowieckiego.
Do sprawy powrócimy.
Film można zobaczyć w zakładce Filmy.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1148 (7/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze