Reklama

Odejście od bonifikat, lokale nie na sprzedaż

W mogileńskim ratuszu trwają prace nad nowymi rozwiązaniami przy sprzedaży lokali komunalnych
     Odejście od bonifikat, lokale nie na sprzedaż
     Szef Mogileńskich Domów Jerzy Padoł proponuje, by zmniejszyć bonifikatę przy sprzedaży mieszkań komunalnych do 50% - obowiązywałaby tylko przez 1 rok. Potem sprzedaż odbywałaby się bez bonifikat. Proponuje także wyłączenie z tej sprzedaży 22 budynków w terenie wiejskim i 10 budynków w mieście. Tam mieszkania gmina sprzedawałaby na wolnym rynku, a lokatorom proponowałaby inne mieszkania.

Budynek komunalny przy ul. Ogrodowej 8 fot. Marek Holak Budynek komunalny przy ul. Przemysłowej 2 fot. Marek Holak

     O konieczności zmiany bonifikat przy sprzedaży mieszkań komunalnych w gminie Mogilno mówi głośno od ubiegłego roku, p.o. dyrektora zakładu budżetowego Mogileńskie Domy Jerzy Padoł. W tym roku podczas lutowych i marcowych posiedzeń komisji społecznej kierowanej przez radną Elżbietę Sarnowską, sprawa sprzedaży mieszkań komunalnych została postawiona przez dyrektora już bardzo konkretnie.
     W przygotowanym na marcową sesję Rady Miejskiej sprawozdaniu z działalności Mogileńskich Domów za 2010 r., dyrektor zwraca uwagę na wiele negatywnych zjawisk związanych z utrzymaniem substancji mieszkaniowej.
     OGRANICZYĆ BONIFIKATĘ
     Dyrektor Padoł i radni z komisji społecznej na posiedzeniu 10 marca zauważyli między innymi, że liczba mieszkań komunalnych, będących w dyspozycji gminy Mogilno, zmniejsza się z roku na rok, ponieważ lokatorzy bez żadnych ograniczeń korzystają z prawa ich wykupywania na własność (patrz ramka).
     Natomiast liczba nowych mieszkań, pozyskanych corocznie w wyniku adaptowania na potrzeby mieszkaniowe różnych lokali i budynków należących do gminy, nie wypełnia w całości luki powstałej po sprzedaży.
     Ponadto dochód uzyskiwany przez gminę ze sprzedaży mieszkań komunalnych jest niewielki i niezadowalający, ponieważ bonifikata udzielana lokatorom jest ustalona na bardzo wysokim poziomie.

Budynek komunalny przy Rynku 10 fot. Marek Holak Budynek komunalny przy pl. Wolności 10 fot. Marek Holak

     Obowiązująca w tej chwili uchwała Rady Miejskiej mówi, że jeżeli w budynku wielomieszkaniowym wszyscy lokatorzy wykupują jednocześnie wszystkie lokale - to upust przy sprzedaży wynosi 96 %. Upust 93% jest dla nabywców, którzy w budynku wielomieszkaniowym wykupią jednocześnie co najmniej 5 lokali mieszkalnych. Natomiast upust wynosi 90% dla nabywców, którzy najpóźniej w dniu zawarcia umowy uiszczą całą należność za lokal z zastosowaniem powyższej ulgi.
     Jerzy Padoł zaproponował bardzo radykalne zmniejszenie dotychczas obowiązujących upustów przy sprzedaży mieszkań. Zaproponował, by w pierwszym roku obowiązywania nowych stawek było to zmniejszenie upustu do 50%. Zaś po roku od wprowadzenia bonifikaty 50%, upust miałby być całkowicie zlikwidowany. Najemca kupowałby wtedy lokal za wartość wyceny rzeczoznawcy.
     WYŁĄCZYĆ ZE SPRZEDAŻY
     Dyrektor Mogileńskich Domów zwraca także uwagę na coraz powszechniejsze zjawisko. Coraz częstsze są przypadki, iż gmina traci bardzo atrakcyjne ze względu na położenie lokale mieszkalne (sprzedaż z bonifikatą), które w niedługim czasie  po sprzedaży stają się lokalami użytkowymi (np. sklepy, biura, itp.). Zwłaszcza budynki położone w centrum miasta, z lokalami na parterze. Wtedy faktyczny dochód z tego typu sprzedaży nie trafia do kasy gminy, tylko do kieszeni konkretnych osób, które kupiły wcześniej lokal z bonifikatą.

Reklama
Budynek komunalny przy ul. 900-lecia 18 fot. Marek Holak Budynek komunalny przy ul. Kościuszki 48 fot. Marek Holak

     Dlatego pojawił się pomysł, by część lokali w budynkach komunalnych wyłączyć ze sprzedaży zgodnie z przyszłymi zapisami uchwały Rady Miejskiej. Nie podlegałyby sprzedaży z bonifikatami. Dotyczyłoby to tylko tych budynków, gdzie gmina ma jeszcze pełne 100 % udziału. Takich budynków w zasobie Mogileńskich Domów jest 40 (razem 158 lokali): w środowisku wiejskim 26, a w mieście 14. Tam, gdzie są wspólnoty mieszkaniowe z udziałem gminy, a także tam, gdzie Mogileńskie Domy we wspólnotach prowadzą zarząd - wyłączenie ze sprzedaży nie byłoby możliwe.
     W budynkach, gdzie gmina ma 100% udziału, mieszkania sprzedawane byłyby na wolnym rynku. Natomiast lokale, które znajdują się w tych kamienicach na parterze, w atrakcyjnych częściach miasta mogłyby być sprzedane przez gminę na lokale handlowe. Przewodnicząca komisji społecznej Elżbieta Sarnowska uważa pomysł dyrektor MD za bardzo dobry. - Gmina sprzedając lokale na wolnym rynku, zyskałaby znaczące środki - mówiła podczas komisji.
     Dyrektor Padoł mówi, że lokatorom z mieszkań przeznaczonych do sprzedaży po cenie rynkowej, można by zaproponować kupno innego wskazanego przez gminę mieszkania, nawet atrakcyjniejszego niż dotychczasowe, o podwyższonym standardzie.
     Dyrektor Padoł zaproponował, by radni w przyszłej uchwale konkretnie zapisali te budynki, w których lokale komunalne nie będą podlegały sprzedaży. I tak w środowisku wiejskim byłyby to 22 budynki, a w środowisku miejskim 10 budynków. Pełny wykaz budynków zamieszczamy w ramce obok. Część z tych budynków znajdujących się w mieście zamieszczamy na zdjęciach.
     Proponowane zmiany odnośnie wyłączenia części budynków, w których lokale komunalne nie podlegałyby sprzedaży, uzyskały pozytywną opinię prawną kancelarii Leśny i Wspólnicy.
     SZYKUJĄ PROJEKT UCHWAŁY
     Od kilkunastu tygodni w wydziale gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego, kierowanym przez dyrektora Przemysława Zowczaka, trwa przygotowywanie projektu uchwały.

Budynek komunalny przy ul. Słowackiego 13 fot. Marek Holak

     Podczas prac pojawił się też taki pogląd, że nie ma konieczności wskazywania w uchwale Rady Miejskiej konkretnych budynków, w których są wyłączone ze sprzedaży mieszkania, gdyż już obowiązująca w tej chwili uchwała pozwala burmistrzowi sprzedać lokal najemcy do tego uprawnionemu albo takiej sprzedaży odmówić.
     Innym możliwym rozwiązaniem, nad którym pracują urzędnicy, mogłoby być określenie w uchwale tylko konkretnych zasad ograniczających sprzedaż lokali. Urzędnicy obawiają się, iż narzucenie burmistrzowi konkretnego wykazu budynków, gdzie nie może najemcom sprzedać lokali, jest przekroczeniem kompetencji organu uchwałodawczego, jakim jest Rada Miejska w stosunku do organu wykonawczego, jakim jest burmistrz.
     DOCHÓD Z LOKALI NA LOKALE
     Dyrektor Padoł zaproponował również, by całość 100% wpływów ze sprzedaży lokali było przeznaczanych na gospodarkę mieszkaniową. Według dyrektora Padoła byłyby to dodatkowe środki na tworzenie tak potrzebnych nowych lokali.
     Burmistrz Leszek Duszyński powiedział nam, że: - Zmiany w zasadach sprzedaży mieszkań komunalnych nie są jeszcze przesądzone. Nadal trwają dyskusje. Nie wszystkie wątpliwości zostały już rozwiane. Ostateczna decyzja jest w rękach radnych Rady Miejskiej w Mogilnie.

Reklama

 

    LICZBA WYKUPIONYCH LOKALI PRZEZ NAJEMCÓW
     W gminie Mogilno najemcy od 2005 r. do końca stycznia 2011 r. wykupili 266 lokali. Do 2005 r. sprzedaż lokali wyniosła 254 sztuki.
     Przykładowa sprzedaż w ostatnich 7 latach:
     Rok 2005 - 64 lokale
     Rok 2006 - 51 lokali
     Rok 2007 - 49 lokali
     Rok 2008 - 46 lokali
     Rok 2009 - 22 lokale
     Rok 2010 - 27 lokali
     Rok 2011 - do stycznia 7 lokali, we wrześniu planowana jest sprzedaż kolejnych 13 lokali.
     Do wykupienia w zasobie komunalnym pozostało jeszcze 559 lokali. (mah)

 

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1015 (30/2011)

 

 

 

     Komunalna rewolucja

     Na dzień dzisiejszy mniej więcej 50% lokali z zasobu komunalnego w gminie Mogilno ma już swoich nowych właścicieli. Lokale zostały sprzedane dotychczasowym najemcom. Na przestrzeni ostatnich 20 lat lokale komunalne sprzedawane były w różnej formie. Najpierw były to raty rozłożone na jakiś okres czasu, potem pojawiły się bonifikaty sięgające - jak dobrze pamiętam - 60% upustu od wartości mieszkania. Już w obecnym wieku radni uchwalili wyjątkowo korzystną dla mieszkańców uchwałę. Bonifikata - jeżeli wszyscy w danym budynku kupowali mieszkanie - sięgała aż 96 %. Za 4 % wartości mieszkania można było stać się jego właścicielem.
     Tam, gdzie wszyscy najemcy wykupili mieszkania, budynek schodził automatycznie z majątku gminy. Zarządza nim powołana wspólnota mieszkaniowa. Tam, gdzie nie wszyscy wykupili mieszkania, część z nich jest jeszcze w gestii gminy. Tam także są powołane wspólnoty, a Mogileńskie Domy pełnią rolę zarządcy.
     Wszystko wskazuje na to, że to - tak naprawdę - rozdawnictwo komunalnych mieszkań za chwilę w gminie Mogilno się skończy.
     W odpowiednim wydziale ratusza, na wniosek dyrektora Mogileńskich Domów i po efektach kilku posiedzeń komisji społecznej Rady Miejskiej przygotowywany jest projekt nowej uchwały.
     Dziś trudno powiedzieć, jaki będzie ona miała do końca kształt. O propozycjach dyrektora Jerzego Padoła odnośnie bonifikat piszemy na str. 10 i 11.
     W rozważaniach nad przyszłym projektem uchwały pojawia się także inny wątek, dotąd nieobecny w dyskusji nad mieniem komunalnym. Gmina zamierza wyłączyć ze sprzedaży z bonifikatą te lokale komunalne, które znajdują się w budynkach, gdzie gmina ma 100% własności. W budynkach, gdzie przez te wszystkie lata - pomimo iż istniała taka możliwość - nikt nie wykupił ani jednego mieszkania.
     Gmina w nowej uchwale zaproponuje sprzedaż tych mieszkań, ale tylko na wolnym rynku. Będą one nadal pełnić funkcję mieszkalną bądź sprzedawane będą z przeznaczeniem na sklepy czy biura. Dotychczasowym najemcom zostaną zaproponowane inne lokale.
     Te budynki charakteryzuje kilka wspólnych cech, które powodują, że są one wyjątkowo cenne dla gminnej substancji. Przede wszystkim leżą w atrakcyjnej dla miasta części. Albo jest to centrum miasta (biura, sklepy), albo leżą blisko marketów lub w części przemysłowej miasta, gdzie przyszły właściciel może z powodzeniem uruchomić działalność gospodarczą.
     W większości te budynki zostały także w ostatnich latach odnowione. Mogileńskie Domy poczyniły tam remonty i inwestycje. Może nie na taką skalę, jak dzieje się to w przypadku prywatnych kamienic, ale coraz częściej te budynki nie szpecą już krajobrazu miasta. Dziś sprzedaż ich z dużą bonifikatą, to tak naprawdę strata konkretnych pieniędzy dla gminnego budżetu.
     Dyrektor Padoł wskazuje na jeszcze jedno charakterystyczne zjawisko. Gmina Mogilno od prawie 20 lat sprzedaje lokale z bonifikatami. Zwłaszcza w ostatnich 7 latach, przy bardzo dużych upustach, sprzedaż mieszkania to żaden interes dla gminy. Kwota, jaką uzyskuje gmina to rząd zaokrąglając 3.000 zł. Tymczasem kwoty, jakie wydaje gmina na pozyskiwanie nowych lokali kilkakrotnie tę wartość przekraczają.
     Wydaje mi się, że czas, który dotychczasowi lokatorzy mieli na wykupienie komunalnego mieszkania zdecydowanie minął. Ktoś, kto przez te lata myślał kategoriami po co mam kupować, skoro gmina za mnie wszystko zrobi, dziś może na tym myśleniu dużo stracić. Nie dość, że ludzie nie kupowali mieszkań, bo tak było im wygodnie żyć, to jeszcze ciągle narzekali na wszystko. Nie chcieli wziąć odpowiedzialności za swój los, ale bardzo chętnie zrzucali całą odpowiedzialność za wszystko na gminę.
     Nie wiem, jak do ewentualnych zmian podejdą radni Rady Miejskiej. Trochę obawiam się, że może wziąć górę pokusa populizmu. Stawanie w obronie dotychczasowych najemców, bo to będzie wygodne, modne i poprawne politycznie. W tym momencie radni powinni się jednak zastanowić, co się dzieje z najemcami, gdy jest im wszystko dawane. Dyrektor Padoł może opowiedzieć, jak wyglądają lokale, które z różnych powodów Mogileńskie Domy odzyskują. Jest tam wszystko dosłownie zniszczone. Najemcy nie dbają o mieszkania, w myśl zasady - nie moje, to po co mam dbać.
     Moim zdaniem należy myśleć kategoriami gminy, kategoriami jej dochodów, a także kategoriami wyglądu centrum miasta oraz stanu budynków w innych miejscowościach gminy Mogilno.
Dlatego nie podoba mi się to, że dyrektor Mogileńskich Domów apeluje w sprawozdaniu z działalności zakładu budżetowego, jaki przesłał w marcu tego roku radnym, o to, by 100% dochodów ze sprzedaży mieszkań trafiało z powrotem na cele mieszkaniowe, czyli do Mogileńskich Domów. Te pieniądze trafią tak naprawdę na przygotowanie lokali socjalnych, lokali z odzysku, które za chwilę znów będą zdewastowane i zniszczone.
     To błędne koło. Uważam, że majątek komunalny jest własnością wszystkich mieszkańców gminy. I o tym, na co pójdą pieniądze ze sprzedaży mieszkań, powinni decydować burmistrz i radni. Ja na przykład chciałbym, aby za pieniądze uzyskane ze sprzedaży lokali na wolnym rynku robiono chodniki, upiększano skwery i place, zmieniano oświetlenie czy ławki i kosze na śmieci.
     Jestem przeciwny temu, aby dochody ze sprzedaży trafiały na socjalne, populistyczne cele.
     Jeżeli dyrektorowi Padołowi powiedzie się przeprowadzenie jego pomysłu z wyodrębnieniem budynków do komercyjnej sprzedaży lokali, zyska na tym miasto i wygląd jego centrum. A jest to gra warta świeczki. W końcu po okresie siermiężnego komunizmu, czas zadbać o wygląd miasta, także w zakresie komunalnych budynków.

Reklama

Marek Holak

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1015 (30/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości