Reklama

Ośmiornica miała 4 ramiona

Informatyk z Ośrodka Informatyki w Bydgoszczy, Centrum Edukacji Sp. z o.o. wyszczególnia w komputerze kasy Wydziału Finansowego w Mogilnie wszystkie storna księgowe na przestrzeni lat 2004-2011 
                 fot. Marcin Zieliński

Sprawa kasjerki Anny G. i skarbnika gminy Emilii G.
     Ośmiornica miała 4 ramiona
     Jedno ramię kasjerki sięgało po podatek od nieruchomości. Drugie ramię zaglądało do opłaty skarbowej. Trzecie ramię interesowało się podatkiem od sprowadzanych samochodów. Natomiast czwarte ramię wyciągało się w kierunku po opłaty za koncesje alkoholowe.

     W ubiegłym tygodniu, 7 lipca w artykule Ośmiornica w kasie, napisaliśmy o prawdopodobnych nieprawidłowościach finansowych, do jakich doszło w kasie Wydziału Finansowego mogileńskiego ratusza. Kasjerka Anna G. z Mogilna przyznała się do wzięcia z kasy 1.946 zł z podatku od nieruchomości. Sprawa wydała się dzięki interwencji w ratuszu Stefana Tomaszewskiego, właściciela sklepu ABC, który otrzymał upomnienie, że nie zapłacił dwóch pierwszy rat podatku od nieruchomości za 2011 r. Tymczasem zapłacił on cały podatek z góry.
     Anna G. w Urzędzie Gminy już nie pracuje, odeszła na własną prośbę. Odchodząc wpłaciła brakujące 1.946 zł, robiąc jednak debet w tej samej kasie.
     Jednocześnie skarbnik gminy, dyrektor Wydziału Finansowego Emilia G. przyznała się na piśmie burmistrzowi, że zataiła przed nim podobną aferę z udziałem tej samej kasjerki w 2008 r. Wtedy według jej słów Anna G. zagarnęła z kasy około 20.000 zł wpływów z podatku drogowego, ale wszystko zwróciła do gminnej kasy. Skarbnik tłumaczyła się, iż myślała, że to sytuacja jednorazowa.
     Burmistrz Leszek Duszyński błyskawicznie o wszystkim powiadomił 1 lipca mogileńską Prokuraturę Rejonową. 6 lipca do prokuratury dostarczył kolejne pisma. Było wśród nich także pismo napisane osobiście przez panią skarbnik Emilię G., że zataiła przed burmistrzem w 2008 r. aferę finansową.
     Na prośbę burmistrza Duszyńskiego, w środę 6 lipca o 1100 kontrolę twardych dysków komputerów Wydziału Finansowego rozpoczęli fachowcy z  Ośrodka Informatyki w Bydgoszczy, Centrum Edukacji Sp. z o.o. Swą pracę zakończyli w czwartek 7 lipca po południu.
     Badaniem objęty był okres od 2004 r., od momentu zatrudnienia Anny G. w Ratuszu, do chwili odejścia z pracy Anny G.
Tydzień temu pisaliśmy, że kwota, jakiej brakuje w kasie gminnej, może sięgać nawet ponad 80.000 zł. Dziś mamy bardziej szczegółowe informacje. Badania informatyka pozwoliły z dużym prawdopodobieństwem ustalić tę kwotę malwersacji pieniędzy na poziomie około 177.000 zł.
    Praca informatyka skupiła się tylko na analizie operacji kasowych, tzw. storna księgowe, czyli wszystkie przez 6 lat przypadki cofania operacji księgowych. Było ich wiele tysięcy. Część wynikała z pomyłek, jakie zdarzają się każdej kasjerce, bądź z jakichś innych obiektywnych powodów. Dlatego w tej chwili burmistrz powołał grupę kilku pracowników, którzy badają każdy przypadek wyszczególniony przez informatyka i porównują z dokumentami źródłowymi. Mają do zbadania kilku tysięcy storn.
     Pierwsze ewidentne przypadki, jak ustaliliśmy zaboru na początku małych kwot pieniędzy z kasy sięgają 2005 r., wtedy kiedy burmistrzem Mogilna był Jacek Kraśny. On też zatrudniał kasjerkę Annę G. do pracy.
     Jak ustaliliśmy, na kwotę 177.000 zł, składają się prawdopodobnie 4 główne pozycje:
     * niedobór w podatku od nieruchomości sięga kwoty około 66.000 zł,
     * niedobór w podatku od sprowadzanych samochodów sięga kwoty około 47.000 zł,
     * niedobór w opłacie skarbowej sięga kwoty około 38.000 zł,
     * niedobór w opłatach za alkohol sięga kwoty około 24.000 zł
     * oraz debet w kasie wynosi 1.946 zł.
     Te kwoty mogą się jednak zmienić, zarówno w dół jak i w górę.
     Leszek Duszyński przesłał prokuraturze informację, że jak tylko będą znane wyniki tych badań natychmiast dostarczy je na ul. Benedyktyńską do prokuratury.
     Burmistrz Duszyński mówi, że dokładnego wyjaśnienia wymaga także zatajenie przed nim przez skarbnik Emilię G. afery finansowej w 2008 r. Ona w piśmie mówi o około 20.000 zł. Tymczasem według wstępnych obliczeń wynikających z pracy informatyka, nieprawidłowości z 2008 r. mogą dotyczyć nawet kwoty około 35.000 zł.
     Leszek Duszyński powiedział nam także, że poza ewentualnymi sankcjami wynikającymi z pracy prokuratury i policji, gmina zamierza założyć w sądzie sprawę cywilną karną o zwrot całej kwoty zagarniętych pieniędzy.

Marek Holak, Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1013 (28/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości