Reklama

Paraliż oświetlenia nie ustępuje

Strzelna, burmistrz, Enea, konserwacja, lampy, paraliż, oświetlenie
     Paraliż oświetlenia nie ustępuje
    Do egipskich ciemności panujących od kilku miesięcy na ul. Michelsona dołączyły teraz ul. Gimnazjalna i ul. Słoneczna. Ciemno jest także w Ostrowie. Dni są coraz krótsze i ta sytuacja może być dla mieszkańców niebezpieczna.

     NA RYCZAŁT NIE ZGADZAJĄ SIĘ
     W 28 numerze Pałuk w artykule Paraliż ulicznego oświetlenia pisaliśmy o ciemnościach, jakie po zmroku panują na niektórych ulicach Strzelna. Zaniepokojeni mieszkańcy dzwonili do naszego reportera z prośbą o wyjaśnienie i podanie przyczyny braku oświetlenia w mieście. Twierdzili, że dzwonią do Urzędu Miejskiego w tej sprawie i niczego nie mogą ustalić. Ich prośby o zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców - ich zdaniem - pozostawały bez echa.
     Wówczas chodziło głównie o ul. Michelsona. Sprawę ciemności panujących wieczorem na ulicach Strzelna poruszył podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej radny Piotr Dubicki.
     - W Strzelnie są ulice, gdzie są wyłączone lampy uliczne. Interweniowałem w tej sprawie w Energetyce i tam dowiedziałem się, że oni wiedzą o tym, ale na dzień dzisiejszy nic nie mogą w tej sprawie zdziałać, bo „Enea” nie ma z burmistrzem podpisanej umowy na eksploatację oświetlenia ulicznego. W imieniu mieszkańców proszę, jeżeli w ogóle trwają jakieś pertraktacje w sprawie tej umowy, to proszę o informację i szybsze reagowanie, bo sporo mieszkańców kończy pracę po 22:00 i sytuacja nieoświetlonego miasta ich niepokoi - mówił wówczas Piotr Dubicki.
     Burmistrz Ewaryst Matczak tłumaczył, że problem polega na tym, że gmina z Eneą nie chce podpisać umowy na konserwację urządzeń. Twierdził, że gmina spłaciła w roku ubiegłym modernizację oświetlenia ulicznego za kwotę blisko 2 mln zł. Te lampy uliczne przekazała na własność Enei, gdyż założone one zostały na ich instalacjach.
     - Wydawało nam się, że jeżeli płacimy za dostawę energii, to w tej opłacie za energię, za którą rocznie płacimy około 350 tys. zł, to w tych kosztach znajduje się także konserwacja lamp ulicznych. Okazało się, że nie - mówił burmistrz. Dodał także, iż w styczniu, po uchwaleniu budżetu, Enea Poznań złożyła gminie ofertę, że będą pobierać dodatkową opłatę za konserwację lamp ulicznych w związku z tym, że znajdują się one na ich sieci 160 tys. zł. Czyli - jak wyliczał burmistrz Matczak - gmina płaciłaby Enei ponad 500 tys. zł w tym roku.
     - Nie zgodziłem się i nie podpisałem takiej umowy, dlatego że trzeba byłoby te pieniążki w budżecie znaleźć, skądś je zdjąć. Zaproponowałem „Enei”, że skoro mamy utrzymywać lampy uliczne, to my chcemy płacić za naprawę konkretnych lamp, które np. są uszkodzone. Konkretnie lampa się zepsuje, my zgłaszamy, przyjeżdżają i my płacimy za jej naprawę - tłumaczył Matczak.
     Takiej możliwości zdaniem burmistrza Enea nie brała pod uwagę i jego zdaniem chcą pobierać opłatę od gminy Strzelno ryczałtowo, czyli 160 tys. zł na rok, w miesięcznych ratach.
     - W tej chwili wygląda to tak, że czy lampa się jakaś zepsuje, czy nie, gmina musiałaby płacić 15 tys. zł miesięcznie ryczałtu. Na to się zgodzić nie mogę, bo to też są pieniążki naszych mieszkańców - kontynuował swoją wypowiedź burmistrz.
     Jego zdaniem, istnieje także rozwiązanie tego typu, że gmina będzie płacić za konserwację, ale wtedy będzie wyłączał część lamp oświetleniowych w mieście.
     - Dodatkowych pieniędzy na konserwację w budżecie w tym roku nie mam - stwierdził jednoznacznie.
     SAMI CHCĄ KONSERWOWAĆ
     Do dnia dzisiejszego sytuacja nie zmieniła się, a nawet się pogorszyła. Nadal nieoświetlona jest ul. Michelsona, a do tego doszła jeszcze ul. Gimnazjalna i ul. Słoneczna. Ponadto lampy wieczorem nie świecą w ogóle w Ostrowie (gm. Strzelno).
     Sprawa powróciła podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 30 sierpnia. Przewodniczący RM Piotr Pieszak pytał burmistrza, co dalej z oświetleniem miasta.
     - Ulica Michelsona w zasadzie jest tragiczna, strach tam wjeżdżać. Ulica Gimnazjalna i Słoneczna to są kolejne punkty, które w ostatnim czasie przestały na terenie miasta świecić. Idzie już jesień, tak, że możemy mieć wielkie problemy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo osób, które tamtędy przechodzą, zwłaszcza koło cmentarza. Czy nie wypadałoby podjąć konkretnych działań i rozmów z „Eneą”? - pytał radny Pieszak.
     - Mamy wstępne uzgodnienia z oddziałem „Enei” w Mogilnie, że jeżeli podpiszemy umowę z firmą, która będzie nam prowadzić konserwację lamp ulicznych, to być może dopuszczą ją oni na sieć - tłumaczył burmistrz Matczak. Taką firmą, która ma w tym kierunku przeszkolonych pracowników jego zdaniem jest strzeleński ZEC. I to z dyrektorem tego zakładu Krzysztofem Szarzyńskim burmistrz podpisze porozumienie.
     - Jeżeli to wystarczy, to być może będzie możliwość wejścia ekipy pana Szarzyńskiego w przyszłym tygodniu na naprawę lamp ulicznych - dodał burmistrz Matczak.
     - Na jakich zasadach odbywać się będzie to wejście na naprawę lamp? - pytał radny Pieszak.
     Zdaniem burmistrza, najprawdopodobniej wejście na lampę będzie odpłatne, ale gmina nie będzie już płacić ryczałtu.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1073 (36/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości