Trzemeszno
Pochowała psa na cmentarzu
Sprawa wyszła na jaw, gdy na cmentarzu zauważono wydeptaną ścieżkę prowadzącą w głąb nieuczęszczanej części nekropoli.
Na cmentarzu w miejscu, gdzie pogrzebany został pies, pozostał widoczny ślad po usunięciu kopczyka Do dość niecodziennego zdarzenia doszło w Trzemesznie. Jedna z mieszkanek pochowała swego psa na cmentarzu parafialnym. Szczątki zakopane zostały w części cmentarza nieprzeznaczonej do pochówku, w pobliżu ul. Wiosny Ludów.
W odległości kilkunastu metrów od bramy wjazdowej znajdował się usypany kopczyk, a na nim stał znicz oraz położone były kwiaty - wrzosy. Jak się później okazało, miejscem tym opiekowała się jedna z mieszkanek, która często tam przychodziła i wydeptała ścieżkę. O tym, że na terenie cmentarza znajduje się kopczyk nieznanego pochodzenia, powiadomił policję zarządca cmentarza.
Policjanci szybko ustalili personalia kobiety. Opowiedziała ona funkcjonariuszom, że w czerwcu na terenie Trzemeszna przejechany został jej pies. I szczątki tego psa pochowała na cmentarzu. Zostały już one z tego miejsca zabrane.
Policjanci podjęli czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. Ostatecznie odstąpili od skierowania sprawy do sądu. Sprawczyni incydentu została pouczona. Jak powiedziała nam asp. Anna Osińska, rzecznik KPP Gniezno, funkcjonariusze postąpili w ten sposób, gdyż wzięli pod uwagę fakt, iż kobieta była bardzo zżyta ze swoim psem i cierpiała po jego stracie.
- Nigdy nie spotkałem się z podobnym przypadkiem - przyznaje ks. Piotr Kotowski, proboszcz trzemeszeńskiej parafii. - Doszliśmy do porozumienia z osobą, która pochowała psa. Uzgodniłem z nią, że nie będę przekazywał do prasy więcej informacji na ten temat - dodaje ks. proboszcz.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1021 (36/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze